logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
9

Czytelnia: Przedstawienie

Otworzyłem tu teatr. Twój teatr

Dodano: 12.05.2003, Aktualizacja: 12.05.2003

Kamjazar ukłonił się raz jeszcze przed zatopioną w papierosowym dymie wiwatująca publicznością i pewnym krokiem zszedł ze sceny. Rozpromieniony dyrektor kabaretu Marius von Edgar czekał już na niego za kulisami nie mogąc doczekać się chwili, w której będzie mógł osobiście wyrazić zachwyt i uwielbienie dla swojej największej gwiazdy. Kamjazar wziął mężczyznę pod rękę i okazując sztuczne onieśmielenie komplementami swojego szefa pozwolił odprowadzić się pod drzwi garderoby. Marius von Edgar składając nieśmiały pocałunek na policzku młodego mężczyzny i powtórnie gratulując wspaniałego występu pożegnał się i zniknął. Kamjazar uśmiechnął się sam do siebie i wszedł do swojej garderoby, która na pierwszy rzut oka przypominała bardziej przechowalnie starych kostiumów i rekwizytów teatralnych niż miejsce, w którym co sobota przygotowuję się do występu ulubieniec tutejszej publiczności. Mężczyzna ostrożnie podszedł do ustawionej pomiędzy dwoma wieszakami toaletki i wkładając rękę pomiędzy ścianę, a mebel rozpoczął poszukiwanie włącznika. Po chwili dziesięć żarówek nie osłoniętych kloszami, umiejscowionymi wokół dużego prostokątnego lustra oświetliło matowym światłem niewielkie pomieszczenie. Kamjazar dopiero teraz zauważył chłodzący się w srebrnym wiaderku szampan i leżący nieopodal bukiecik fiołków. Biorąc do ręki kwiaty odnalazł ukrytą wśród nich mała kremową karteczkę. "Niech Twoje "Falling in love again" wypełnia te mury na wiek." Kamjazar spojrzał na swoje odbicie w lustrze i uśmiechnął się do niego najpiękniej jak tylko potrafił. Artus. To dzięki niemu zaczął tu śpiewać. Dla nieznanego nikomu, biednego śpiewaka z Litwy występy w "Royal-u" były jak najpiękniejszy sen. Kiedy przyjechał do Warszawy miał jedno ubranie, na co dzień i jedno od święta. Pracował przez długi okres jako chórzysta w podrzędnym, podupadającym kabareciku. Tam też spotkał go po raz pierwszy. Artus wykupił długi owego przybytku i bez chwili zastanowienia zamknął go, aby wykorzystać budynek do zupełnie innych celów. Bezrobotny i zdesperowany Kamjazar postanowił wygarnąć nowemu właścicielowi, co sądzi na jego temat. Wtargnął do gabinetu Artusa i zwymyślał go od nieczułych na sztukę bufonów. Ponieważ Kamjazar jest młodym, nietuzinkowym i przystojnym mężczyzną, a nowy właściciel rzadko przepuszczał tego typu okazję postanowił, iż tym pracownikiem zajmie się osobiście. Jeszcze tego samego wieczoru Artus wraz ze swoim niezadowolonym podwładnym spędził wieczór w "Royal-u". Podczas kolacji Kamjazar zwierzył się, że jego największym marzeniem jest śpiewanie w tym lokalu. Kilka dni później po zdawkowych przesłucha...   ( Pozostało znaków: 11220 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186111   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku