Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 18.02.2003 00:00

Podróże z IS: Życie jak w Madrycie

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

Chueca - gejowska dzielnica w stolicy Hiszpanii

Carlos Fernandez jest właścicielem biura handlu nieruchomościami Agentur Camero i bardzo chętnie opowiada o swoich klientach. "Niedawno szukał u mnie dużego mieszkania pewien reżyser seriali telewizyjnych" - mówi spoglądając przez grube szkła okularów. "On jest chyba gejem, ale mogę się mylić". Jeszcze kilka lat temu, Carlos Fernandez nie traciłby nawet chwili swego cennego czasu na podobne dociekania. Cóż mogliby go obchodzić faceci kochający innych facetów? Senor Fernandez ma pięćdziesiąt osiem lat i jest kochającym mężem i ojcem dwójki dzieci. Syn pracuje w pokoju obok. Zresztą - wcześniej nie przyszedłby do niego żaden reżyser, by szukać mieszkania w madryckiej dzielnicy Chueca. To się zmieniło - od czasu, gdy Chueca stała się dzielnicą upodobaną przez gejów. "A geje to mili ludzie" - powiada senor Fernandez - "I bardzo dobrze płacą".

Carlos Fernandez prowadzi swoją agencję od 1970 roku. W Hiszpanii rządził wtedy jeszcze dyktator generalissimus Franco, który dbał o to, by wszyscy inaczej myślący i czujący nie mieli łatwego życia. W Chueca nie było wtedy żadnego klubu gejowskiego, co najwyżej kilka podejrzanych lokali nocnych. Jeszcze później, dzielnica, położona opodal wspaniałego bulwaru Gran Via zeszła zupełnie na psy. W ciemnych zaułkach królowali narkomani, złodzieje kieszonkowi i zwykli bandyci. Wiele domów stało pustych. "To była martwa okolica" - mówi senor Fernandez, spoglądając na ogłoszenia o sprzedaży i wynajmie, wywieszone w gablocie. Ceny ofert są astronomiczne. Teraz, Chueca zaliczana jest do najbardziej rozrywkowych, tętniących życiem zakątków stolicy Hiszpanii. I jednym z najdroższych. "Ceny wzrosły o 500 procent" - rozmarza się senor Fernandez na wspomnienie tęczowej rewolucji, która przyniosła mu fortunę.

O ile tożsamość seksualna reżysera telewizyjnego spowita jest w mgle, o tyle wspomnienie pewnej klientki z roku 1993 jest jasne i klarowne. Nazywała się Mili Fernandez, była zdeklarowaną lesbijką żyjącą dotąd w Londynie i Nowym Jorku, nosiła fryzurę w kształcie szczotki do zamiatania i kupiła lokal z zamiarem otwarcia księgarni dla gejów i lesbijek. Księgarnię nazwała Berkana i wywiesiła przed nią dużą flagę w kolorach tęczy. "Pierwszą w Hiszpanii!" - mówi z dumą handlarz nieruchomościami.

Było to już siedemnaście lat po śmierci dyktatora Franco. Hiszpania przeżyła swoją rewolucję kulturalną i obyczajową pod przewodem postaci tak jaskrawych jak reżyser Pedro Almodóvar. Ale lokale dla gejów i lesbijek w dalszym ciągu były głęboko zakamuflowane. Ich goście pojawiali się ukradkiem, pod osłoną nocy. A księgarnia Berkana funkcjonowała zupełnie otwarcie, w dzień, w pełnym blasku słońca! "Ci, którzy do mnie przychodzili identyfikowali się jako homoseksualiści" - wspomina Mili Fernandez. "Niewielu się na to odważyło". Nic dziwnego, że interes kulał. Nie było też odpowiedniej literatury po hiszpańsku. Dziś, książki i kasety video z filmami o tematyce gej&les leżą stosami, na wieszakach wiszą koszulki z jednoznacznymi napisami w rodzaju "I'm gay", a w sąsiadującej z księgarnią kafejce przesiadują bywalcy.

Hiszpania, do niedawna znajdująca się w żelaznym uścisku arcykonserwatywnego katolickiego kleru, przeżywa jeden szok za drugim. Jesienią roku 2000 pewien oficer wyznał publicznie, że jest gejem. Nieco później, z publicznym wyznaniem o podobnej treści dołączył do niego proboszcz prowincjonalnej parafii, a ostatnio funkcjonariusz sławetnej paramilitarnej formacji policyjnej Guardia Civil. Jego zdjęcie, które ukazało się na okładce magazynu "Zero" wisi zaraz przy wejściu do księgarni. "Oni chcieli wyjść z ukrycia, chcieli salir del armario - jak po hiszpańsku nazywa się coming out.
"El Armario" - tak nazywa się znacząco położona w pobliżu restauracja. Lokal reklamuje się przy pomocy różowej flagi.

Madryt i cała Hiszpania szybko się zmieniają. Na początku, w madryckiej paradzie gejów i lesbijek "Orgullo Gay" brało udział 500 osób. Teraz jest ich pół miliona. To ogromna potęga. Mniej więcej tak samo liczne były demonstracje w obronie demokracji w 1981 roku i przeciwko terrorystom z baskijskiej organizacji Eta.

W uliczkach Chueca jeden bar sąsiaduje z drugim, ciągle powstają nowe kluby, kawiarnie i dyskoteki. Dawna dzielnica ruin stała się modna do tego stopnia, że mieszkańcy ogłosili ją "strefą skażenia akustycznego". Niektórzy się wyprowadzili, na ich miejsce przybyli nowi, wdzięczni za rewolucję pod znakiem tęczy. Siłę gejowskich i lesbijskich głosów uznają nawet konserwatywni politycy. Wszyscy kandydaci na burmistrza Madrytu w zbliżających się wyborach komunalnych, zapowiedzieli wizytę w Chueco. Na razie, ci sami politycy blokują debatę na temat legalizacji partnerstwa homoseksualnego. Ciekawe - jak długo?

Opracował. Janusz Marchwiński

PS: Tekst ten, który ukazał się w niemieckiej prasie, dedykuję tym wszystkim pesymistom, którzy przekonani są, że Polska po przystąpieniu do Unii Europejskiej pozostanie konserwatywno-katolickim grajdołem.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
hugo27
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
07.06.2011 18:02 alek
Madryt w ostatnich latach stał się jednym z najbardziej ulubionych miejsc dla gejów na całym świecie. Miasto, które nigdy nie zasypia, oferujące rozrywkę dla każdego i posiadające olbrzymia ofertę nie tylko w sferze kulturalnej ale także nocnych imprez. Miasto zabawy, miasto przyjazne i tolerancyjne. A coroczna Parada Dumy Gejowskiej współorganizowana przez władze miasta, obróciła się w jedną z największych imprez Madrytu, która przez ostatnie dwa lata zdobywała tytuł
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2003 16:51 Asmodeusz
bardzo mi sie podobał ten artykułi uważam ze w polsce powinno powstac wkażdym mieście cos podobnego. Bo teraz idąc ilica i przyznać się do tego z ejest się homoseksualista wiąże się z pobiciem i prześladowaniami, a my geje i lesbijki jesteśmy tak samo normalnymi ludźmi jak cała reszta. Tylko kiedy u nas coś takiego powstanie????
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się