Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 21.01.2003 00:00

Odkryte mroczne sekrety Harvardu

Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)

Jak renomowany uniwersytet prześladował gejów

Uniwersytet w Harvardzie jest jedną z najbardziej renomowanych uczelni na świecie, cenioną nie tylko ze względu na wysoki poziom nauczania, lecz także z powodu panującej tam liberalnej atmosfery. Jednak nie zawsze tak było. W latach dwudziestych ubiegłego wieku, dwóch studentów zaszczutych przez kapturowy sąd odebrało sobie życie. Byli gejami. Sprawa ta była w swoim czasie bardzo głośna. Jednak przyczynę samobójstwa można było podać do publicznej wiadomości po długotrwałych zabiegach dopiero osiemdziesiąt lat później.

Jak doniosła stacja ABC, tajemnicę odkrył zupełnie przypadkowo Amit Paley, reporter gazety uniwersyteckiej "Crimson". Szukając materiału do artykułu, znalazł w uczelnianym archiwum na teczkę z napisem "Tajne Akta Sądowe, 1920". W teczce znajdowało się 500 kartek, na których opisano szczegółowo działalność tajnego "trybunału", którego zadaniem było śledzenie i relegowanie z uczelni studentów-gejów. Z lektury akt wynika, że członkowie "trybunału" widzieli się w roli obrońców moralności. Byli przekonani, że potrafią "wyczuć" homoseksualistę. Nieprawomyślna była nawet przyjaźń z osobami, których podejrzewano o homoseksualizm. Payley mówi, że odmienną orientację seksualną traktowali oni jako rodzaj choroby zakaźnej.

Polowanie na czarownice rozpoczęło się, kiedy w 1920 roku, student czwartego semestru Cyril Wilcox popełnił samobójstwo, odkręcając kurek z gazem. Jego rodzina znalazła listy, w których opisywał utajone życie gejów na Harvardzie. Rozpoczęło się dochodzenie. Rychło ustalono, że szefem "gejowskiej kliki" był student który nazywał się Roberts i którego ojciec był członkiem Kongresu Stanów Zjednoczonych. "W jego pokoju w Perkins Hall odbywały się imprezy" - relacjonuje Payley. "Przyjeżdzali na nie młodzi ludzie z Bostonu. Chłopcy przebierali się za dziewczyny, dziewczyny za mężczyzn." Dochodzenie objęło 14 osób. Podczas przesłuchań musieli ujawniać najbardziej intymne szczegóły ich życia prywatnego i byli oskarżani o homoseksualizm - co w owych czasach było przestępstwem i oznaczało koniec kariery. Siedmiu studentów zostało relegowanych.

Jeden z członków tajnego "trybunału" napisał list do republikańskiego senatora Ernesta Williama Robertsa: "Rektor polecił mi natychmiastowe usunięcie Pana syna z uniwersytetu. Nie jest to podyktowane jego wynikami w nauce. Jego wykroczenie nie ma też związku z hazardem lub pijaństwem lub zwykłymi przygodami miłosnymi. Jest to najbardziej szokująca sprawa, z jaką zetknąłem się od czasu objęcia urzędu..."

Większość młodych ludzi poddanych prześladowaniom przez "trybunał" miało zrujnowane życie. Jeden popełnił samobójstwo. Dziś, po osiemdziesięciu latach od dramatycznych wypadków, żaden już nie żyje. Ale władze uniwersytetu w dalszym ciągu trzymały sprawę pod kluczem. Kiedy młody reporter Amit Paley poprosił dyrektora administracyjnego Harvardu o dostęp do tajnego archiwum, usłyszał że nie ma na to zgody. Zwrócił się więc do dziekana. Ten odparł że "nie ma potrzeby nagłaśniania tak starych wydarzeń, ponieważ w grę wchodzi prywatne życie studentów". Wobec tego, Payley zwrócił się do szefowej organizacji gej&les na Harvardzie.

Zabiegi o zezwolenie na publikację całej prawdy o homofobicznym "trybunale", który działał osiemdziesiąt lat temu trwały bite sześć miesięcy. W końcu, artykuł mógł się ukazać w uczelnianej gazecie. Władze Harvardu załączyły przeprosiny pod adresem prześladowanych. Rektor Lawrence H. Summers napisał, że dyskryminowanie kogokolwiek ze względu na jego orientację seksualną jest "obrazą wartości, jakie są fundamentem Harvardu".

Nikt już nie przywróci godności i życia ofiarom homofobii na jednym z najbardziej renomowanych amerykańskich uniwersytetów. Działacze gej&les uważają, że w symbolicznym geście, uczelnia powinna im przyznać tytuły naukowe, których nie mogli zdobyć tylko dlatego, że ich orientacja seksualna uznana została za przestępstwo. Można być pewnym, że członkowie "trybunału" nie mieli wyrzutów sumienia. W przeciwieństwie do swych ofiar, zrobili kariery. Chodzili w glorii obrońców ładu i moralności. W końcu - zasłużyli się społeczeństwu: powstrzymali zarazę....

Marek Romiszewski - Miami

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (5)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
04.06.2010 15:18 Lotta
Wszystko fajnie, tylko to jest Uniwersytet Harvarda, a nie "Uniwersytet w Harvardzie" :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.01.2003 20:58 garfield
Z tymi meczennikami nie calkiem masz racje. Martyrologia u Zydow jest starsza i zamowala rowniez poczesne miejsce: w Biblii hebrajskiej o niej az sie roi (por. np. slawna historie mlodziankow w piecu ognistym, ksiege Machabejska i.in.). Oczywiscie Kosciol Katolicki udoskonalil i "zinstytucjonalizowal" eksploatacje meczennikow...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.01.2003 21:24 Tabaluga
Chciałem powiedzieć że krew męczenników (w przypadku homoseksualistów są to najczęściej łzy a nie krew dosłownie) ułatwia wywalczenie różnych praw. Wiedzą o tym Żydzi, wiedzą Chrześcijanie oraz różne mniejszości, w tym geje. I gdyby nie wiele przypadków ewidentnych krzywd, takich jak Harvard, i nie tylko, to działacze gejowscy mieli by dużo mniejszy arsenał w walce o prawa homoseksualistów. Homofoby! Wciąż możecie nas krzywdzić, ale nasze łzy nas pomszczą!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.01.2003 16:27 ceci
Tradycyjna moralność = szczucie ludzi na skraj autodestrukcji? No ładnie. Jeśli tak to won z taką moralnością. A cenić krew męczenników uczyliśmy się nie od Żydów, ale od kościoła katolickiego, który umiejętnie eksploatuje ich od wieków. Brrr, zmierził mnie ten komentarz. Pozdr.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.01.2003 12:54 Tabaluga
Narobili obrońcy ładu męczenników... a krew męczenników to potężna broń. Wiedzą o tym m.in. Żydzi. I to jest jeden z powodów dla których tradycyjna moralność przegrywa.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się