Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 13.01.2003 00:00

Webnowela "Okruchy życia"

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Odcinek dwudziesty ósmy: Z gołą głową

Pogoda coraz bardziej kaprysiła. Ociepliło się nieco, szara, śnieżna breja wdzierała się do autobusów, sklepów i mieszkań. Na szczęście nie padało, ale zamiast zbliżającej się wiosny w powietrzu wisiała nieprzyjemna wilgoć.
Krzyś zsunął buty i bezszelestnie zbliżył się do drzwi kuchni, zza których dobiegał ożywiony głos. Pi przyszedł wcześniej, niż się umawiali.
-Naprawdę świetnie pani wygląda - mówił właśnie - tylko ta ręka... co za pech!
Matka odpowiedziała coś niewyraźnie. Mówiła urywanym głosem, nieco sepleniąc. Interwencja chirurga niewiele pomogła - po wypadku straciła resztę zębów. Z protezą musiała poczekać do zagojenia. Unikała ludzi i rozmów, zresztą gips i tak znacznie ją ograniczał. Piotra znała na tyle dobrze, by się przy nim nie krępować.
Krzyś zapukał i pchnął klamkę.
-Jestem - oznajmił - widzę, że ty też...
-Nie miałem nic lepszego do roboty - Pi urwał w połowie wywodu.
-Wszystko w porządku? - Krzyś pochylił się nad matką.
-Ojciec zasnął - poinformowała zmęcznonym tonem. - Czasem nie mam do niego siły. Robi się coraz bardziej marudny -
Krzyś zabrał się już za sprawunki, które sprawnie rozstawiał na półkach i w lodówce.
-Pewnie na zmianę pogody - zażartował.
Obejrzał się przez ramię na Pi, który w dyplomatycznym milczeniu sączył herbatę. - Dawno przyszedłeś?
-Kwadrans temu - odparł.
-Cały zmarznięty, aż mu dałam koniaku - oznajmiła z wyrzutem. - W ogóle się nie szanuje. Tak lekko ubrany.
-Jest dorosły - roześmiał się.
-I głupi. Czapkę trzeba nosić.
Krzyś mrugnęli porozumiewawczo do Pi.
-Teraz czapki niemodne.
-A na starość zatoki będzie leczył, jak twój ojciec - zawyrokowała z przekąsem.
-Piotruś leczy zatoki od wczesnego dzieciństwa - Jacek usadowił się między obydwojgiem przy stole. - Chorowite biedactwo.
Wzruszyła ramionami.
-Tym bardziej - orzekła - wszystko to groch o ścianę.
Uznała temat za skończony i podniosła się ociężale.
-Nie będę przeszkadzać - powiedziała - porozmawiajci sobie.
Przez chwilę wsłuchiwali się tylko w zamierające szuranie pantofli w korytarzu.
-Nieźle się trzyma - Pi wkazał głową krzesło, na którym siedziała.
-Powoli dochodzi do siebie - Jacek uśmiechnął się blado - to już prawie trzy tygodnie.
Pi słuchał w milczeniu, choć widać było, że prawie nie słucha.
-Na początku leżała w łóżku - ciągnął Jacek. - Strasznie się poobijała, poraniła twarz. Na korytarzu!
Pi spojrzał zdezorientowany.
-Coś z błędnikiem - wyjaśnił Jacek i westchnął bezradnie - do niczego się nie przyznaje, kto wie, co jeszcze jej dolega. Jak tylko zdejmą gips, zapiszę ją na kompleksowe badania.
Wstał i podwinął rękawy swetra.
-Zjesz obiad? Jacek niedługo wróci.
Pi uniósł pytająco brew.
-Skutki uboczne - Krzyś rozpogodził się nieco. - Musiał się ujawnić, inaczej byśmy sobie nie poradzili.
Po kolei podpalał palniki pod garnkami.
-Właściwie się wprowadziłem, tyle że nie mogłem pozwolić sobie na urlop - odkręcił kran i wycisnął porcję mydła z pojemnika. - Ciotka Helenka czasem wpadała albo Krystyna, ale wiadomo... na godzinkę, góra dwie.
Założył fartuch i sięgnął do pojemnika w lodówce.
-Jacek czuwał nad ojcem po wypadku, woził matkę na badania, robił zakupy, gotował. Wziął kilka dni wolnego, prawie stąd nie wychodził. Czytał ojcu Trylogię, bardzo się polubili.
Nie przerywając opowieści wyłożył do salaterek surówkę z białej kapusty.
-Na początku chodził na noc do domu, ale kiedyś wreszcie został. Biedna mama, czuwała do samego rana - zachichotał. Posmakował sos i dosypał odrobinę świeżo mielonego pieprzu.
-Ostatnio stwierdziła, że gotuje lepszy bulion ode mnie - stwierdził z udawanym obruszeniem. Wzruszył ramionami i prychnął zabawnie. - Doprawdy, świat się kończy!
Rostawił naczynia na stole. Wokół rozchodziły się tak apetyczne zapachy, że Pi nie zaprotestował, gdy i przed nim znalazło się nakrycie. Dosyć miał restauracyjnego żarcia podgrzewanego w mikrofali. Przełknął ślinę i szybko popił herbatą.
-Ale powiedz, co u ciebie - zażądał Krzyś. - Siedzisz taki cichy, wszystko w porządku?
-Mam prośbę - powiedział Pi grobowym tonem.
Krzyś domyślał się powodów wizyty, nie widział jednak powodu, by cokolwiek ułatwiać.
-Tak? - podjął zdawkowo.
-Mam mniej zamówień, wpadłem w mały dołek - ciągnął Pi, zerkając na niego niepewnym wzrokiem. - Potrzebuję trochę gotówki, zanim... - utknął, niezdecydowany, co powiedzieć.
-Sytuacja się unormuje? - popowiedział życzliwie Krzyś.
Piotr tylko pokiwał głową.
Nadzieje na niezobowiązujący romans prysnęły wobec niespodziewanie ostrej reakcji Lecha, który sprawiał wrażenie, jakby jednym bolesnym cięciem chciał pozbyć się narastającego od lat ciężaru. Dlaczego miarka przebrała się akurat teraz, tego Pi nie potrafił zgadnąć. Dość, że z dnia na dzień został bez lokum i pieniędzy.
Mieszkanie z Arno szybko straciło pozory romantycznej przygody. Do świata zabawy i blichtru wkroczyła w buciorach proza życia. Pranie, sprzątanie i drobiazgowe rozliczanie zakupów niezbyt przystawały do wizerunku wymagających bywalców najmodniejszych klubów, przywykłych do szybkich samochodów i darmowych drinków, których wzajemnie nie mogli sobie zapewnić.
Częste sprzeczki kończyły się póki co czułymi pojednaniami, jednak huśtawki nastrojów nowego kochanka, ciche dni i wieczory spędzone w domu przed telewizorem nadwyrężały znacznie nerwy Pi, z jednej strony miotanego namiętnością i poczuciem odzyskanej wolności, z drugiej - zmęczonego zamieszaniem, jakie przyniosła.
-Obawiam się, że zwróciłeś się do niewłaściwej osoby -wyrwał go z zamyślenia głos Krzysia. - Wiesz, co myślę o tym wszystkim...
Skończył przygotowania i z powrotem usiadł przy stole. Lubił Pi, współczuł mu nawet na ile to było możliwe. Mimo upływu czasu i wspólnych doświadczeń - a może właśnie wobec nich - nie potrafił wyzbyć się dystansu, z jakim podchodził do życiowych decyzji przyjaciela.
-Wyjeżdżamy do Szczecina na sobotę i niedzielę... - Pi nieco się ożywił. Urwał jednak, wciąż nie wiedział ile chce powiedzieć o nocy, którą po kolejnej awanturze musiał spędzić poza domem.
-Po drodze wstąpię do matki Lecha - powiedział zamiast tego - mam u niej ostatnią ratę za książkę.
-Nie o to chodzi - Krzyś pokręcił głową. - Leczenie sporo koszuje, nie wyślę matki byle gdzie. Muszę porozmawiać z Jackiem...
Zamilkł na myśl o ostatnich wydarzeniach. Nie miał siły dopytywać, z kim Pi spędzi weekend, na który najwyraźniej go nie stać. Po ostatniej rozmowie z Darkiem stwierdził, że wobec tupetu Adama brak wyobraźni Piotra wcale go nie zaskakuje.
-Powariowaliście wszyscy! Sperma wam się rzuca na mózgi! - westchnął ciężko - Niech ta cholerna zima wreszcie się skończy!

Koosie

Następny odcinek webnoweli "Okruchy życia" już za tydzień!

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
12.02.2003 12:31 M.Gawel
Taaak. Kiedy anstepny odcinek?
Czy to juz koniec? Czy teraz nowy text co 2-3 tygodnie?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.02.2003 21:08 Nieznany
Może by tak następny odcinek...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.01.2003 14:35 Marcin GAwel
A gdzie odcinek 25?
W linku pod 25 pojawia sie 24.
Prosba o interwencje :)
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się