logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
12.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
1
0
3

Wywiady IS Extra: Maria Seweryn, aktorka

Polacy nie są tolerancyjni. Są strasznie zamkniętymi ludźmi...

Dodano: 09.01.2003, Aktualizacja: 09.01.2003

O kurwa!...,tak zaczyna się wystawiana przez Teatr Współczesny w Szczecinie sztuka pt. "Polaroidy" (reżyseria: Anna Augustynowicz), której akcja toczy się w Londynie. Jednym z głównych wątków są losy pary gejowskiej. Bycie gejem ukazane jest widzowi wręcz jako bardziej normalne i na czasie niż bycie heteroseksualistą. Gejowstwo widzimy tu jako produkt współczesnego świata pozbawionego norm i wartości. Jednak jest to tylko jeden z aspektów. Bycie osobą homoseksualną przedstawione jest jako coś zupełnie normalnego. Postacie mówią o tym całkowicie otwarcie, jeśli ktoś się temu dziwi jest on nieprzystosowany. Obaj geje ukazani są jako ludzie potrzebujący miłości, chcą siebie kochać - jednak to świat zewnętrzny karze im udawać, że są ze sobą tylko z powodu wygody i zachcianki. Kochać to znaczy być mięczakiem. Ułuda szczęśliwości w końcu pęka i... Teatr Współczesny wystawiał "Polaroidy" do tej pory w Bydgoszczy, Zabrzu, Rudzie Śląskiej i Warszawie, gdzie grany będzie po raz kolejny w Teatrze Małym 19.01.2003. Kolejną polską inscenizację tego tytułu przygotował również Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, gdzie w rolę Helen wcieliła się Dorota Segda. W szczecińskim wydaniu opisywanej sztuki za przypominającymi polaroidy szybami Anna Augustynowicz "ukryła" nagość dwóch męskich i jednego kobiecego ciała. "Mam zajebiste ciało i faceci szaleją za moim ciałem" jak mówi jeden z nagich aktorów. Ta nagość może jednych szokować, dla innych być naturalnym elementem ludzkiej egzystencji. Ma się wrażenie, że poruszenie również problematyki związanej z AIDS powoduje wśród publiczności skupienie i zadumę. Z grającą gościnnie w tym spektaklu znaną aktorką Marią Seweryn rozmawia Artur Piotr Dzięgielewski: APD: Mamy możliwość porozmawiania z Tobą, gdyż jakiś czas temu podjęłaś się grania w Szczecinie. Aktorka Teatru Współczesnego Kasia Bujakiewicz [obecnie m.in. serial "Na dobre i na złe"] coraz rzadziej w nim grywa, jednak mówi, że nie tak łatwo zrezygnuje z pracy z Anną Augustynowicz. Czy u Ciebie właśnie ta reżyserka była głównym czynnikiem, który wpłynął na decyzję o przyjeździe do Szczecina? A może było coś jeszcze? Maria Seweryn: Oczywiście do Szczecina ściągnęła mnie Ania Augustynowicz. Dla aktora nie ważne jest, ile pracuje, ile robi rzeczy, gdzie to robi, tylko ważne jest to, z kim to robi. Ania Augustynowicz jest taką osobą, z którą należy się według mnie spotkać. APD: Wiem, że Ania Augustynowicz zaangażowała Ciebie do swojej nowej sztuki. Czy mogłabyś nam zdradzić jakieś...   ( Pozostało znaków: 10727 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186043   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku