Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Niedziela, 05.01.2003 23:00

Webnowela "Okruchy życia"

Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)

Odcinek dwudziesty siódmy: Karolina

-Właź! - Karolina uśmiechnęła się szeroko. - Tylko nie ściągaj butów!
Robert roześmiał się głośno: zacytowała matkę jednego z kolegów, która w ten sposób witała gości syna. Co mniej zorientowani nie wiedzieli, że powinni nalegać i mimo wszystko ściągnąć obuwie. Niedopełnienie rytuału uznawane było za brak ogłady.
-Ależ zdejmę - podjął grę i zgodnie z prawdą stwierdził: - Obrzydliwa pogoda! Wiosna idzie.
Potargała wilgotne od deszczu włosy i z całej siły przyciągnęła go do siebie.
-Stary draniu, strasznie się za tobą stęskniłam.
Nie widzieli się ponad osiem miesięcy. W tym czasie jej facet stał się nieoczywisty, małżeństwo umarło, ale ona trwała w Warszawie w przekonaniu, że nauczyła się tego obrzydliwego miasta. Po roku zmieniła zdanie. Przekonała pracodawcę, że konieczne jest zintensyfikowanie działań na Wybrzeżu i bez żalu wykupiła bilet powrotny do Trójmiasta.
-Świetnie wyglądasz - powiedział zgodnie z prawdą.
-Powrót na stare śmieci dobrze mi robi - rozpogodziła się jeszcze bardziej.
-Nie myślałaś, żeby zmienić lokum? - starzejące się bloki Stogów nie zaliczały się do najlepszych lokalizacji.
-Na razie musi wystarczyć, nie stać mnie na ekstrawagancje. Mąż zostawił na pamiątkę otwartą linię kredytową. Nieważne.
Machnęła ręką i pociągnęła go w stronę okna.
-Popatrz! - dyskretnie uchyliła firanki - stara Madejowa wysiaduje jak przed laty.
Wskazała palcem na postać w oknie po przekątnej. Owinięta w gruby szal kobieta nieufnie łypała oczami na przechodniów.
-Wczoraj wracałam ze sklepu - ciągnęła z wypiekami na twarzy. - Padało, naciągnęłam kaptur na oczy, prawie biegłam, i nagle słyszę z okna "a panna niech się tak nie spieszy, szkoda nóg łamać".
Umilkła w oczekiwaniu na reakcję.
-Zawsze tak do mnie mówiła. W warzywniaku wciąż obsługuje pani Krysia. Tylko dziewczyny z podwórka podorastały, pchają wózki, niektóre ciągają dzieciaki...
Położył jej dłoń na czole.
-Gorączkujesz - stwierdził autorytarnie. - Może łyknij coś mocniejszego...?
Karolina oprzytomniała.
-Ale ze mnie ciota! - zawołała - wągrowieckie maniery! Może najpierw coś ciepłego?
-Herbatę z chęcią - powiedział.
-Dam ci z cukrem - zachichotała i ruszyła do kuchni. - Jakie szczęście, że jesteś! Mów, co u ciebie.
-Nic nowego - rozglądał się ciekawie po mieszkaniu. Niewiele się zmieniło, od kiedy bywał tu regularnie. Ściany wymagały gruntownego remontu, a meble - wymiany.
-Opowiadaj, jak tam twój tele-Romeo - szturchnęła go zaczepnie w bok. - Widzieliście się przecież w końcu...?
Przytaknął bez słowa.
-No i? - wzniosła teatralnie oczy do sufitu - Czy ja muszę wszystko wyciągać wołami? Przystojny?
-Pi twierdzi, że obłędny - westchnął zabawnie.
-Doskonałe referencje.
-Fakt, gust mu się nie zepsuł - stwierdził z przekąsem.
-Do rzeczy! - spojrzała groźnie.
-Robi wrażenie. Jest przyjemny. Wizualnie, w obejściu i w ogóle...
-Zwłaszcza to "w ogóle" brzmi intrygująco - prawie się rozmarzyła.
-Nie rozpędzaj się, nie został na noc - Robert uśmiechnął się pod nosem.
-Żałujesz? - uniosła badawczo brew.
-Jest dobrze wychowany - stwierdził wymijająco. - Przegadaliśmy kilka godzin, poszliśmy na spacer i na piwo. Potem grzecznie się pożegnał i poszedł. To wszystko.
-Żałujesz? - powtórzyła pytanie.
-Przyjechał i pojechał. Ma swoje sprawy. Bez sensu.
-Chyba, że i ty byś pojechał - podpuszczała.
-Wiesz, że nawet się zastanawiam. Przydałaby się zmiana klimatu. Aga dostała pracę w Berlinie, właściwie już się przeniosła. Jarek używa sobie w najlepsze i wszyscy mnie żałują - przybrał teatralnie zbolały wyraz twarzy.
-Wiem o co chodzi - z miną matrony nalała herbaty z dzbanka. - Chociaż z drugiej strony tak cię żałują, jak cię widzą...
Spojrzał na nią niezbyt przytomnie. Przez chwilę intensywnie się nad czymś zastanawiał. Wpatrywała się w niego wyczekująco.
-Podoba mi się jak cholera - wyznał wreszcie niechętnie. - Jest męski a przy tym kulturalny, przystojny. Rozumiemy się wpół słowa. Dokładnie mój typ, niestety. Ale ja chyba nie jestem obiektywny.
-Nikt tego od ciebie nie oczekuje - stwierdziła poważnie. - Mój Rysiek też był ideałem.
Nagle coś sobie przypomniała i rozpogodziła się natychmiast. - A propos używania: okazało się, że tu obok mieszkają dwaj chłopcy z branży - mrugnęła porozumiewawczo i ściszyła głos. - Co oni wyprawiają wieczorami! Sodoma i gomora!
Robert spojrzał zdumiony, z ustami pełnymi wyśmienitych ciasteczek z ledwością wyartykułował pomruk zdziwienia. Karolina przejawiała niezwykły talent w wyczuwaniu mężczyzn o odmiennej orientacji. Czasem zazdrościł jej tej umiejętności.
-Nie byłabym taka mądra - ciągnęła zadowolona z efektu - ale jednego znałam jeszcze z Wawki. Zabalowaliśmy kilka razy. Niezły numer: wracam, a on mieszka tuż za ścianą! - zachichotała z satysfakcją. - Fajnego ma kolesia. Zresztą po tym, co mi naopowiadali sąsiedzi i tak bym się z nimi musiała zaprzyjaźnić...
Zawiesiła głos, z pozoru całkowicie pochłonięta wygładzaniem obrusu.
-Poprosiłam, żeby wpadli na chwilę, to was zapoznam...
Prawie się zakrztusił, poklepała go energicznie po plecach.
-Karina! - syknął - nie próbuj mnie swatać, to się źle kończy!
-Jakiś przykład? - zmrużyła zaczepnie oczy.
-Bilion - prawie był zły za jej manewry. Nieprzepartą chęcią ułożenia mu życia pałała od początku znajomości. Pierwszy facet, którego mu przedstawiła, okazał się absolutnym świrem, drugi - notorycznym kłamcą. Wobec swojej słabości do gejów, dla siebie nie wybierała wcale lepiej. Z upodobaniem jej to wypominał twierdząc, że barometr uczuciowy ma ustawiony na odwrotne bieguny.
-Chłopcy są razem od lat, kochają się codziennie i nie miałam zamiaru ci ich podsuwać - odparła z udawaną urazą. - Chyba że wezmą cię do trójkąta. Nie są staroświeccy, ale nie pytałam...
Na dźwięk gongu w przedpokoju wzdrygnęli się oboje nerwowo.
-To pewnie oni - szepnęła i bezszelestnie ruszyła do drzwi.
Popukał się z dezaprobatą w czoło, chociaż nie mogła zobaczyć.
-A czeeść... - prawie zaśpiewała na cały korytarz.
-Nie przeszkadzam?
-Skąd, jest tylko Mikrobi - prawie zapomniał, że go tak nazywała. - A gdzie masz Tomika?
-Lada moment wróci... - drzwi trzasnęły cicho.
Karolina pojawiła się znów w progu z miną mistrzyni ceremonii.
-Robiku - zaczęła tajemniczo - pozwól że przedstawię, to mój sąsiad...
Gość wychynął zza futryny. Na widok Roberta zastygł z półoficjalnym uśmiechem na ustach. Karolina spojrzała na nich wyczekująco. Robert, równie zaskoczony, przerwał niezręczne milczenie.
-Adam? - zapytał - Co ty tu robisz?

Koosie

Następny odcinek webnoweli "Okruchy życia" już za tydzień!

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (0)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się