Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 09.10.2000 00:00

Jestem Gejem! Wywiady IS

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

Nowa rubryka IS - polscy geje opowiadają o sobie, swoim życiu i swoich marzeniach... W pierwszym wydaniu: Adam, 24 lata

Adam jest wysokim, szczupłym i świetnie zbudowanym chłopakiem. Ma modną, krótką fryzurę i modne ciuchy. Sprawia bardzo sympatyczne wrażenie. Nie ma w nim nawet śladu gejowskiej maniery. Siadamy w zacisznym miejscu przy lampce wina.

- Ile masz lat?
- Mam 25 lat. Aż!
- Dlaczego aż?
- No... wydaje mi się że mam już sporo doświadczeń na karku. I zastanawiam się dlaczego czas tak szybko płynie i gdzie on się właściwie podziewa...
- A czym się zajmujesz?
- Pracuję jako przedstawiciel handlowy w jednej z krakowskich firm.
- Teraz mieszkasz w Krakowie, ale pochodzisz przecież z małego, prowincjonalnego miasteczka?
- Tak, to miasto w byłym województwie radomskim, około 20 tysięcy mieszkańców.
- Kiedy zorientowałeś się, że jesteś inny, że podobają Ci się faceci a nie dziewczyny?
- Miałem 23 lata, kiedy po raz pierwszy trafiłem do gejowskiej dyskoteki. A w wieku 17-18 lat zauważyłem że podobają mi się mężczyźni. Byłem wtedy jeszcze w technikum.
- Dlaczego tak późno trafiłeś do tego lokalu? Przecież chłopcy odkrywają takie miejsca jak mają 16-18 lat?
- Wtedy nie mieszkałem jeszcze w dużym mieście. A wcześniej - uciekałem od tego problemu. Nie przyjmowałem go do wiadomości.
- Dlaczego?
- Wydawało mi się, że jest to czymś niewłaściwym, złym.
- Czy takie przekonanie wyniosłeś z domu?
- Nie. Z środowiska w jakim przebywałem. Od znajomych, przyjaciół, kolegów... Oni opowiadali niewybredne dowcipy na temat pedałów.
- Co robiłeś po skończeniu technikum?
- Zdawałem na studia, dostałem się na Uniwersytet Warszawski. Ale zrezygnowałem ze studiów jeszcze przed rozpoczęciem i wylądowałem w zgromadzeniu zakonnym.
- Czy byłeś szczególnie religijny? Czułeś powołanie?
- Tak. Wydawało mi się że mam powołanie. Zawsze chiałem służyć ludziom, marzyłem o wyjeździe na misję, gdzieś do Afryki czy Ameryki Południowej.
- Byłeś pewien, że chcesz być zakonnikiem?
- Tak.
- A jak trafiłeś do tego zgromadzenia?
- W klasie maturalnej zacząłem jeździć po całej Polsce na spotkania ludzi w moim wieku, szukających kontaktu z Bogiem. No i na jednym z takich spotkań trafiłem do zgromadzenia w którym już zostałem.
- Ale zdecydowałeś się włożyć habit wiedząc że coś z Tobą jest... nie tak...?
- To znaczy... wtedy to odrzucałem. W klasie maturalnej fascynowałem się środowiskiem zakonnym... O mojej inności wtedy w ogóle nie myślałem.
- Czy to znaczy że zrezygnowałeś całkowicie z życia seksualnego?
- Tak! Całkowicie! Nie uprawiałem nawet samogwałtu.
- Czy przychodziło Ci to z trudem - czy z łatwością?
- To znaczy... program, jaki mieliśmy w nowicjacie a potem w seminarium.... w zasadzie... dławił takie odruchy w nas. W nowicjacie żyliśmy pracą i modlitwą. W seminarium doszła jeszcze nauka. W zasadzie, człowiek nie miał nawet czasu myśleć o takich rzeczach jak przyjemności seksualne.
- W ogóle?
- W ogóle!
- A jak wyglądało Twoje życie w zgromadzeniu zakonnym?
- W przypadku postulatu i nowicjatu życie było bardzo proste: Praca i modlitwa. Zgromadzenia zakonne są z reguły samowystarczalne. Jest więc kilka hektarów ziemi, sady, zwierzęta. Każdy miał przydzielony zakres obowiązków. Ja zajmowałem się kurami.
- Czy wszyscy w zgromadzeniu mieli tak idealistyczne nastawienie do życia i wiary jak Ty?
- Okres nowicjatu był rzeczywiście sielanką, społecznością niemal idealną, żyło się łatwo i prosto. Okres seminarium był całkowitą odmianą. W naszym seminarium było 60 kleryków. Zaczęły się różnego rodzaju rozgrywki, podchody, podkładanie nóg, rywalizacja o oceny, o notowania u profesorów.
- A co z seksem? Pytam o to, bo przecież w seminariach żyją gromady młodych chłopaków którzy normalnie - w tym wieku - o niczym innym nie myślą jak o seksie? Czy popęd można całkowicie stłumić?
- Można stłumić, ale tylko na krótko. W seminarium nie żyje się już w izolacji. Mieliśmy różne praktyki na zewnątrz - w szkołach, w szpitalach w Ośrodkach Pomocy Społecznej. No i w tych kontaktach mogły pojawić się różne pokusy.
- Spotkałeś się z takimi przypadkami?
- Opowiadano mi o księżach na parafiach, którzy mieli kobiety, mieli z nimi dzieci. Ale po kilku latach takiego życia rzucali kapłaństwo.
- A klerycy między sobą? Nie było żadnych afer?
- Nie było. W czasie, gdy ja byłem w seminarium niczego takiego nie było.
- A co spowodowało, że wyszedłeś z zgromadzenia zakonnego i postanowiłeś zmienić plany życiowe?
- Nawarstwianie się problemów trwało 2 lata. Zawsze byłem bardzo aktywny społecznie. W szkole byłem harcerzem. Podczas pobytu w seminarium prowadziłem drużynę harcerską i zuchową w pobliskiej szkole. Częste wycieczki z dziećmi, rajdy, obozy powodowały że miałem przywilej opuszczania klasztoru. A to nie podobało się moim przełożonym i moim kolegom z roku. Potem... Wystawialiśmy sztukę "Misterium Męki Pańskiej". Grały w niej osoby z zewnątrz. Było tam kilka dziewczyn, które grały role żeńskie. Była między nami przyjaźń, zażyłość. Dziewczyny zapraszały nas do domów na kawę, herbatę... I to było bardzo źle widziane.
- Ale w Twoim przypadku, żadnych "uchybień" nie było?
- No... nie do końca. To był taki etap w moim życiu, kiedy podobały mi się też kobiety... W końcu nastąpił totalny konflikt z przełożonymi. Doszło do tego że czytali moją pocztę, cenzurowali listy. W końcu doszedłem do wniosku że nie o takim życiu zakonnym marzyłem. Zrezygnowałem. Byłem bardzo rozczarowany.
- I co dalej?
- Wróciłem do rodziców. Ale okazało się, że ludzie w mojej miejscowości przyjęli mnie bardzo źle. Wcześniej wszyscy widzieli mnie w habicie, byłem szanowany, chwalony. No, a kiedy pojawiłem się jako osoba świecka, odebrano to jako coś gorszącego, jako skandal. Cała moja rodzina była wzięta na języki. Doszedł do tego jeszcze konflikt z ojcem, który nie zaakceptował mojego wyjścia z seminarium. I tak doszedłem do wniosku że czas zacząć dorosłe życie na własny rachunek.
- Na czym polegało to "dorosłe życie"?
- Jako wyprawkę po trzech latach w zgromadzeniu dostałem 600 złotych. Wystarczyło mi to na 2-miesięczny czynsz w Krakowie. Był właśnie początek lata, więc znalazłem pracę jako kelner.... Potem chwytałem się różnych innych zajęć.
- No, ale powiedz w końcu: Co z Twoją orientacją seksualną? Czy w dalszym ciągu żyłeś w całkowitej "czystości"?
- Nie... Po wyjściu z seminarium nawiązałem kontakt z starymi znajomymi, jeszcze ze szkoły. Spotkałem chłopaka, który też próbował życia zakonnego. Gadaliśmy o różnych sprawach i okazało się, że są tematy, w których.... mamy zbieżne poglądy. Poszliśmy razem do krakowskiej dyskoteki dla gejów "Hades" (wiedziałem o niej z prasy). Mój kolega był tam starym bywalcem. Wszyscy go znali...
- Czy to, co zobaczyłeś w tej dyskotece było dla Ciebie szokiem?
- Może nie szokiem, ale... to był inny świat... można się tam było czuć naprawdę swobodnie.
- Przeszedłeś bardzo długą drogę - od zakonu do "Hadesu". Czy świadomość że jesteś gejem spadła na Ciebie jak błyskawica? Czy powiedziałeś sobie: "Jestem gejem i będę żył jak gej"?
- No nie... na początku nie stwierdziłem że jestem gejem... chciałem tylko spróbować tego życia.
- Jaka była Twoja pierwsza przygoda seksualna z mężczyzną?
- (śmieje się) Pierwsza przygoda...? O Jezu...!!! Pamiętam. To było już po mojej rezygnacji z seminarium. Utrzymywałem kontakt z kilkoma księżmi. Jeden z nich zaprosił mnie do siebie na parafię. No i tam... zaczął się do mnie dobierać... To przeżycie nie było przyjemne - wiedząc że ta osoba jest poświęcona Bogu i dla Niego przeznaczona.
- Czy Twoim zdaniem opinia, że homoseksualizm jest wśród duchownych katolickich bardzo rozpowszechniony jest słuszna?
- Nie. Nie jest.
- A czy ten ksiądz utrzymywał potem z Tobą kontakt?
- Tak, przez dłuższy czas wydzwaniał do mnie, dzwonił do rodziców, próbował się dowiedzieć gdzie jestem, gdzie przebywam. Ale ja starałem się bardzo szybko zerwać ten kontakt.
- A kiedy miałeś pierwsze przyjemne przeżycie?
- To było jesienią tego roku, kiedy zamieszkałem w Krakowie. W "Hadesie" poznałem chłopaka. Pojechaliśmy do mnie.
- Nie miałeś zbyt wielkiego doświadczenia?
- No... nie byłem doświadczony praktycznie. Ale teoretycznie już byłem.
- ???
- Pożyczyłem sobie kasety video. Oglądałem seks gejowski na filmach.
- Czy ktoś, kto tak długo czekał, ma jakiś seksualny "deficyt", musi coś nadrobić?
- To znaczy, kolejne dwa lata mojego życia to było szaleństwo knajpowo-imprezowe. Chodziłem na dyskoteki tylko w jednym celu: Żeby kogoś wyrwać, kogoś zaliczyć, poszerzyć grono znajomych. Korzystać z życia. Na krótką metę to było dobre. Z czasem zaczęło mi się to nudzić, zacząłem szukać czegoś innego.
- A gdzie zacząłeś szukać prawdziwego uczucia?
- Przez znajomych. Potem przez ogłoszenia w prasie gejowskiej. To było nieudane. W końcu - przez kolegę - poznałem mojego obecnego partnera z którym jestem już od 6 miesięcy.
- Co byś powiedział młodemu chłopakowi, który dopiero wchodzi w życie, odkrywa że jest gejem i nie wie co z tym fantem Zrobić? Ma 16-17 lat, jest pełen wewnętrznych konfliktów, rozdarcia, boi się że go odkryją...?
- Grunt, to mieć wiarę w siebie i wiedzieć czego się chce. To na pewno pomaga. Do wszystkiego dochodzi się w bólu i cierpieniu. Ale przychodzi taka chwila, kiedy czuje się... szczęście.
- Dziękuję Ci za rozmowę



Z Adamem rozmawiał Janusz Marchwiński, 02.09.2000

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
Nie podoba mi się (1)
urban_boy
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
09.03.2001 0:29 slawek
bardzo podobal mi sie list Adama, z tego powodu chcialbym nawiazac kontakt gdyz mnie lacza podobne sytuacie. Czekam na kilka sl?w.
Czesc Slawek
cytuj zgłoś 0 1
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się