"Mam nadzieję, że projekt ustawy wprowadzający wynagrodzenie dla Pierwszej Damy jest jednak neutralny płciowo... :P" - napisał na Twitterze Krzysztof Śmiszek, prawnik, prezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, prywatnie partner Robert Biedronia. My jesteśmy za, a Wy?
Mam nadzieję, że projekt ustawy wprowadzający wynagrodzenie dla Pierwszej Damy jest jednak neutralny płciowo...
— Krzysztof Śmiszek (@K_Smiszek) July 19, 2016
Czwartek, 08.07.2021 Janusz Kowalski: Śmiszek i Biedroń uderzają w majestat Rzeczypospolitej
Czwartek, 04.06.2020 Poseł PiS na Twitterze porównuje homoseksualność do zoofilii
Poniedziałek, 10.02.2020 Kempa o Śmiszku: kandydatka na pierwszą damę
Czwartek, 02.01.2020 Krzysztof Śmiszek kandydatem Lewicy na prezydenta?
Środa, 02.05.2018 Giertych zaczepia Biedronia - zobaczcie, co odpowiedział!
Nie zgadzam się. Uważam ze właśnie dotychczasowe prawo należy zmienić, ale tak by żona prezydenta nie była na utrzymaniu męża-prezydenta (bo niby dlaczego?), niech pracuje dalej (lub nie) tak jak do tej pory, w dotychczasowym lub innym zawodzie, ale niech pracuje...nie rozumiem całego tego, "nie pracuje bo mąż jest prezydentem, to jej nie wolno", wtf? -,-
Nie zgadzam się. Uważam ze właśnie dotychczasowe prawo należy zmienić, ale tak by żona prezydenta nie była na utrzymaniu męża-prezydenta (bo niby dlaczego?), niech pracuje dalej (lub nie) tak jak do tej pory, w dotychczasowym lub innym zawodzie, ale niech pracuje...nie rozumiem całego tego, "nie pracuje bo mąż jest prezydentem, to jej nie wolno", wtf? -,-
Jakiś czas temu Pani Szydło mówiła o skromności "i takich tam".
Kilkanaście godzin temu oznajmiła, że "nie chce 7,5 tys. zł podwyżki. Wystarczy jej z tego połowa."
Jaka ulga. W ciągu 10 miesięcy na jej konto wpadło prawie 123.700 zł
No to naprawdę, "nie trzeba, nie trzeba"....
PiStacje (plus inne takie) na śniadanie, kawior na zagrychę (nie za dychę, konsumowany około południa), szampan (pod wieczór) za 800-1.200 złotych za butelkę..
Na co im więcej? Ja Panią rozumiem doskonale.
VU2X7IfV:
Właśnie problem w tym że nie wykonuje i nie może wykonywać, jak mąż zostaje prezydentem to żona przymusowo przechodzi na jego utrzymanie, jak mąż przestaje być prezydentem to dalej dostaje wynagrodzenie a żona zostaje z wyrwą w życiorysie tak jak by przez ten okres była osobą bezrobotną. Tak że to jest akurat dobry pomysł.