Międzynarodowy Dzień Przeciwko Homofobii i Transfobii, a od zeszłego roku także Bifobii, obchodzony jest 17 maja, w rocznicę wykreślenia homoseksualności z listy chorób przez Światową Organizację Zdrowia (1990 rok).
Przypominamy, że wg ostatniego raportu ILGA-Europe, dotyczącego sytuacji ludzi LGBT we wszystkich europejskich krajach,
Polska zajmuje 37. miejsce. Organizacja monitoruje 49 europejskich państw i procentowo ocenia rozwiązania prawne oraz stosunek w danych krajach do kwestii LGBT.
Spadliśmy o cztery miejsca w porównaniu z zeszłym rokiem i łącznie aż o siedem w porównaniu z 2014. W kontekście krajów Unii Europejskiej jesteśmy w samym tyle.
Organizacja zwraca uwagę na "negatywną retorykę i opór wobec równości LGBTI, który w ostatnich 12 miesiącach przybrał na sile". Brak związków partnerskich, jak i wyciszanie parlamentarnej debaty nad tym tematem, homo- i transfobiczne wypowiedzi publicznych osób, ataki oraz przede wszystkim los ustawy o uzgodnieniu płci - te kwestie przyczyniły się do spadku Polski w rankingu.
"Prześladowania nieheteroseksualnych i transpłciowych uczniów, uznawanie przez lekarzy homoseksualności za chorobę, odmowa wydania dokumentów tożsamości urodzonym za granicą dzieciom par jednopłciowych, ataki na siedziby organizacji pozarządowych działających na rzecz osób LGBT to tylko niektóre ze spraw, które do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęły w 2015 i 2016 roku. Mam przy tym świadomość, że liczba skarg od osób doświadczających nierównego traktowania, które zdecydowały się na zgłoszenie swojej sprawy do jakiejkolwiek instytucji publicznej, nie odzwierciedla rzeczywistej skali dyskryminacji, z którą osoby LGBT w Polsce stykają się na co dzień" - czytamy
w oświadczeniu, które z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii i Transfobii pojawiło się na stronie biura Rzecznika Praw Obywatelskich.