Kreml potwierdza: Władimir Putin i Elton John odbyli telefoniczną rozmowę, podczas której prezydent Rosji zaprosił muzyka na spotkanie, by "odpowiedzieć na każde interesujące go pytanie".
W połowie września donosiliśmy, ze Elton John chce porozmawiać z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem, o prawach gejów i lesbijek. O swoich planach muzyk opowiedział podczas wizyty na Ukrainie, gdzie m.in. spotkał się z prezydentem Ukrainy, by przekonywać go do poparcia rozwiązań prawnych chroniących społeczność LGBT przed dyskryminacją.
Niedługo po tej deklaracji
światowe media obiegła rozmowa Eltona Johna z Władimirem Putinem, którym okazali się być rosyjscy pranksterzy-komicy i którzy skutecznie "wkręcili" muzyka. Po tym wydarzeniu doszło jednak do prawdziwej rozmowy - co potwierdził rzecznik Putina, Dmitrij Pieskow. "Wiemy, że zostałeś oszukany. Nie czuj się urażony przez tych kolesi, są nieszkodliwi, co oczywiście nie usprawiedliwia ich działania" - miał powiedzieć Putin, dodając, że "jeżeli tylko uda się zgrać grafiki, to jestem gotowy spotkać się z muzykiem i odpowiedzieć na wszystkie jego pytania".
"Żarty są śmieszne. Homofobia jednak nigdy śmieszna nie jest" - napisał po wszystkim na Instagramie Elton John. "Zawsze będę stał po stronie tych poniżonych i dyskryminowanych. Jeżeli ten niefortunny incydent pomoże zwrócić uwagę na te ważne w Rosji kwestie - to cieszę się, że zostałem wkręcony" - napisał też artysta.
(red)
Śmiesznie się tłumaczysz. Nie spotkałaś nigdy zniewieściałego geja, który byłby pewny siebie?
Azalia.:
Takie znaczenie, że wyłażą z Ciebie hipokryzja i uprzedzenia. No, ale Ty jesteś pewną siebie męską lesbijką, więc nie będziesz się przejmowała opiniami innych, prawda? ;)
Ubolewam skądinąd nad tym, że w polskim przekładzie "Próby Kwasu w Elektrycznej Oranżadzie" Toma Wolfe'a - skądinąd na ogół udanym i pomysłowym przekładzie książki językowo dość trudnej - nazwę grupy Merry Pranksters pozostawiono w oryginale, choć można się spotkać i z tłumaczeniem jej jako "Weseli Figlarze" (nazwa moim zdaniem, że tak powiem, celowo dość niewinna). Być może to stamtąd przeniknęło do polszczyzny słowo "prankster"...
A co do Putlera i Eltona Johna, to i tak Putin ch**ło... la la la la la la la la.
Zapewne fakt jego rozmowy z Putinem zostanie nagłośniony w mediach. Homofobia to zjawisko społeczne i prawo to jedna z metod jego zwalczania. Jednak w dużej mierze to mentalność ludzka. Większość Rosjan popiera swojego "cara" jakby nie patrzeć poprawił sytuacje gospodarczą w Rosji. Teraz ten autorytet narodowy będzie rozmawiał z zdeklarowanym, trochę zniewieściałym gejem. Na coś takiego mówi się ocieplanie wizerunku. Zarówno złagodzi to spojrzenie środowisk LGBT na samą osobę Putina jak i społeczeństwa rosyjskiego na środowisko LGBT. Polityka składa się w dużej mierze z dyplomacji, niestety mało kto zna jej zasady i działanie.
Zabawne jest to, że niemęskości Eltona czepia się lesbijka, która sama przyznała, że nie jest kobieca. Niemęski Elton John jest komediowy, to jaka jest niekobieca Azalia?
Jesli na eltonie robi wrażenie ze Putin chce z nim gadac i gada bo to Putin to znaczy ze dla Eltina liczy sie kazdy kto ma sile władze i kase.