"Próbujemy budować inkluzywne społeczeństwo, ale ktoś musi wyjść przed szereg i zainicjować dialog. I to właśnie my, LGBTQ i sojusznicy wychodzimy właśnie przed szereg" - powiedziała Annie Singhal, jedna z uczestniczek pierwszego w historii Delhi flash mobu dedykowanego sprawom LGBTQ.
Idzie nowe w Indiach? Bollywoodzkie gwiazdy coraz głośniej mówią o tym, że bycie sojusznikiem jest ok, w indyjskiej telewizji pojawił się pierwszy klip z wątkami LGBT, a niedawno donosiliśmy też o pierwszej w kraju lesbijskiej reklamie.
Sprawy w swoje ręce postanowiła wziąć też
grupa queerowej młodzieży z kolektywu Harmless Hug. Przygotowania do tanecznego flash mobu trwały dwa miesiące - po kilka godzin w tygodniu. "Nie chcieliśmy, żeby chodziło tylko o fajną zabawę w rytm bollywoodzkich hitów. To bardzo osobista i emocjonalna próba pokazania się społeczności.
Potrzebujemy heteroseksualnych sojuszników, potrzebujemy wsparcia, ale najbardziej ze wszystkiego potrzebujemy naszej wolności" - mówił "Hindustan Times" jeden z organizatorów wydarzenia, Harsh Aggarwal.
Grupa zaznacza, że nie było łatwo uzyskać pozwolenia policji, ale się udało. Wydarzenie odbyło się w Connaught Place i przyciągnęło wiele osób, które przypatrywały się tańcom.
Przypomnijmy, że za kontakty homoseksualne grozi w Indiach 10 lat więzienia.
W 2013 roku Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie sądu z Delhi, który w 2009 roku uznał, że stosunki seksualne między dorosłymi osobami tej samej płci, za zgodą dwóch stron, nie są przestępstwem, a zakaz narusza prawa człowieka.
(md)