20 kwietnia swoją premierę ma "Ślepy demon: Sieciech" Witolda Jabłońskiego, kolejna część okrzykniętej słowiańską "Grą o tron" książki "Słowo i miecz", piastowskiej sagi.
Bohaterem "Ślepego demona" jest Sieciech, "mąż wprawdzie rozumny, szlachetnego rodu i piękny, lecz zaślepiony chciwością, przez którą wiele popełniał czynów okrutnych i nie do zniesienia" (Gall Anonim). Obaleni bogowie upatrzyli w nim sobie szermierza walki o panowanie nad utraconym światem. Z grobu powstaje czarodziej Kościej, mający poprowadzić wojownika Ścieżką Zakazanych Prawd. Pod wpływem nauk przewrotnego maga Sieciech zapragnie uderzyć w samo serce dynastii piastowskiej, zdruzgotać jej panowanie, by samemu sięgnąć po władzę, wspierany demoniczną potęgą. Chce też zdobyć miłość pięknej Krystyny, którą nieodgadnione fatum uczyniło kochanką dwóch Piastów i matką mrocznego dziedzica, Zbigniewa. Książęta wojują o władzę, biskupi o rząd dusz, bogowie o pamięć ludu. Wojna trwa... i nie kończy się nigdy.
"Ślepy demon" kontynuuje historię opowiedzianą przez Witolda Jabłońskiego w "Słowie i mieczu", tomie pierwszym jego słowiańskiej gry o tron. Kazimierz Odnowiciel, pogromca pogan i uzurpatora Miecława, powoli umiera od rany zadanej mu Włócznią Peruna, a jego następca, Bolesław Śmiały, musi się zmierzyć z demonami, które wypełzły z kuźni Rogatego Pana. Rupezal, Rzepiór, Kościej – Zło niejedno ma imię.
W rozmowie z naszym portalem w zeszłym roku, Witold Jabłoński zapowiadał, że także i w tej odsłonie sagi nie zabraknie "nieprawomyślnych treści, które mego konserwatywnego dość jednak, choć otwartego na umiarkowany postęp wydawcę przyprawią pewnie znów o ból głowy...". "Słowiański bunt, świat jego bogów, bogiń, kapłanek i witeziów będzie kontynuowany, skoro "Słowo i miecz" zostało przyjęte tak entuzjastycznie, a ja nie wypowiedziałem się jeszcze całkowicie. Udało się tutaj utrafić w pewną lukę literacką, był wyraźny głód takiej tematyki" - dodawał pisarz i felietonista naszego portalu.
Książka od 20 kwietnia w księgarniach!(red)