"Bądźcie dumni i szczęśliwi" - zachęca oficjalny polski profil gry The Sims 4. Premiera najnowszej odsłony gry o wirtualnych ludzikach już na początku września.
The Sims jest jedną z najpopularniejszych gier w historii - wirtualne ludziki, simy, mają rzesze swoich wiernych fanów i fanek. Co ciekawe - gra Electronic Arts od początku
brała pod uwagę różnorodność społeczeństwa: simy mogły łączyć się w pary jednopłciowe, ale co prawda nie mogły formalizować swojego związku. W trzeciej odsłonie gry mogliśmy już zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci i nawet iść na bal maturalny z partnerem tej samej płci. Twórcy gry zapowiedzieli, że podobnie będzie i w czwartej części: m.in. to sprawiło, że w Rosji gra będzie opatrzona znakiem 18+, gdyż
zdaniem rosyjskich władz The Sims "promuje homoseksualizm". W Polsce grę będą mogli kupić 13-latkowie, ale np. w Niemczech gra będzie dostępna już dla 6-latków.
W niedzielę, prawdopodobnie z okazji 45. rocznicy Stonewall - na oficjalnym profilu gry na Facebooku (który ma ponad 12 mln fanów) pojawiła się grafika, pokazująca różne simy (w tym tęczowe rodziny) z napisem:
bądźcie dumni w The Sims 4. Na polskim oficjalnym fanpage'u napis głosił "Bądźcie sobą", ale w komentarzu do grafiki pojawił się apel "Bądźcie dumni i szczęśliwi".
Zamierzacie grać w The Sims 4?
(md)
Wielbicielom i wielbicielkom gier – polecamy nasz tekst o Gaymersach!
ale przecież oni niczego nowego (jeśli chodzi o tworzenie gry pod LGBT) nie dodają, to już było zarówno w 2 jak i w 3. Oczywiście, że chodzi im m. in. o komercję i żeby produkt trafił do większej ilości konsumentów, jednakże ideą simsów jest stworzenie gry w życie. Tu nie chodzi o "bycie na świeczniku", pomimo tego że temat LGBT jest teraz na topie. Producenci chcą również pokazać i oswajać ludzi z tym, że homoseksualizm i wszystko z nim związane jest naturalne nawet dla simów (co dalej przeradza się w komercję, owszem). Simowie nie mają religii, tak samo nie mają określonego statusu orientacji że ten jest homo, ten jest hetero, jednakże mają takie fajne coś co się nazywa wolną wolą i mogą kochać się i spać z kim chcą. Dzięki temu EA daje nam "nieograniczone" możliwości w grze, tak jak jest w normalnym życiu. Rozumiem, że nie do każdego ta gra może trafić, ją się albo kocha, albo hejtuje, nie spotkałem się z żadną osobą o neutralnym stosunku do tej gry.
Reasumując - nie da się ukryć, że EA szczyci się tym, że simsy są grą, która daje takie same możliwości każdemu kto w nią zagra (homo, hetero, bi, ksiądz [widziałem raz taką klasyfikację orientacji w jakiejś ankiecie w internecie xD]), robi tak, ponieważ jest niewiele gier które mogą się tym pochwalić (np. Dragon Age 1 i 2 oraz kilka innych epizodycznych przypadków). Osobiście jestem pewien, że kupię tą grę, czy to za pieniądze które dostane od rodziny, czy za te które zarobie (o ile ktoś łaskawie da mi prace xD). SImsy zawsze będą się sprzedawać, stały się pewną ikoną na którą wszyscy lecą (jak iPhony czy whatever... BMW :D). Szacun dla EA, że potrafi dać lajka LGBT :) (jednakże nie dlatego kupię TS4 :3)
Prawdę mówiąc wydaje mi się że to raczej kwestia pozytywnego PR ze strony EA, które tego desperacko potrzebuje.
Kilka miesięcy temu mieli akcję LGBT Equality (Ale się nie załapałam bo w moim mieście nie mają biura) . Mnie to osobiście bardzo cieszy, niezależnie od ich cynicznych przyczyn.
Jeśli nie to pozostaje tylko zamykać simów w piwnicznych klatkach i tam zmuszać do jedzenia spalonych gofrów :p