Wersja popularnej gry "The Sims" na smartfony została zakazana w siedmiu krajach: w Chinach, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Omanie, Kuwejcie, Katarze i Egipcie. Reprezentant firmy EA podał, że powodem są "standardy regionalne" - nie potwierdzono jednak o co konkretnie chodzi. Wśród fanów i fanek gry pojawiły się domysły, że problemem mogą być wyraźne w grze wątki LGBTQ. EA napisała: "Zawsze byliśmy dumni z tego, że doświadczenia wewnątrz gry czczą wartości tak szerokie i różnorodne, jak nasza niesamowita społeczność".
Reprezentant firmy Electronic Arts potwierdził, że mobilna wersja kultowej gry symulacyjnej "The Sims" nie będzie dłużej dostępna w siedmiu krajach. Gra przestanie być w nich aktualizowana z powodu narzuconych "standardów regionalnych".
EA nie potwierdziła o jakie standardy chodzi, przez co fanki i fani gry zaczęli spekulować, czy nie chodzi przypadkiem o
wyraźne treści LGBTQ obecne w grach z serii "The Sims".
Osoba reprezentująca firmę napisała: "
Zawsze byliśmy dumni z tego, że doświadczenia wewnątrz gry czczą wartości tak szerokie i różnorodne, jak nasza niesamowita społeczność. To jest dla nas ważne, bo wiemy, ze jest ważne dla was".
Gra została zakazana w siedmiu krajach: w Chinach, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Omanie, Kuwejcie, Katarze i Egipcie. Osoby, które miały już pobraną grę, będą mogły grać dalej, jednak
nie będzie już aktualizowana i z czasem przestanie współpracować z systemem operacyjnym. Nie będą też możliwe transakcje pieniężne wewnątrz gry.
Na razie nie wiadomo, czy zakaz dotyczy też gry "The Sims" na komputery i konsole.
W grze firmy EA już od dawna
istnieje możliwość zawarcia małżeństwa przez parę tej samej płci, zaadoptowanie wspólnie dziecka, a od 2016 roku nie ma ograniczeń w kwestii płci Simów - dodano wiele nowych opcji dotyczących płci w panelu tworzenia Sima. EA i firma deweloperska Maxis przyznały, że nad zmianami współpracowano z organizacją GLAAD, która zajmuje się monitorowaniem reprezentacji LGBTQ w mediach.
(ab)
Jak czego nie rozumieją to kasują...
Tak profilaktycznie.
Zwiększyliście sztucznie objętość tego tekstu, niczym producenci wędlin, którzy wstrzykują wodę z solą
Zwiększyliście sztucznie objętość tego tekstu, niczym producenci wędlin, którzy wstrzykują wodę z solą