Łódź: Uniwersytet Queer zaprasza
Na kolejnym spotkaniu w ramach Uniwersytetu Queer w Łodzi dr hab. Jacek Kochanowski przedstawi swoją najnowszą książkę "Socjologia seksualności. Marginesy."
Podążając śladami Foucaulta, Batailla i Bel Hooks Jacek Kochanowski opowie o tym, dlaczego margines jest podstawą przestrzenią seksualnego oporu. W dyskusji poruszony zostanie problem społecznej normatywizacji, presji i regulowania oraz wytwarzania ciała i seksualności. Ponieważ norma zyskuje prawdziwe znaczenie tylko w konfrontacji z odmiennością, a eksces erotyczny może być ważnym narzędziem walki o odzyskanie ciała.
22.10 (wtorek) 18:00
Klubokawiarnia Granda - Łódź, ul. Rewolucji 1905r 48
O Uniwersytecie Queer:
Trochę prawa i polityki, etyki, trochę (pop)kultury i historii – tej jesieni zapraszamy Was na cykl wykładów, który poznaliście/łyście już w zeszłym roku pod hasłem Uniwersytet Queer. Mamy nadzieję, że zaproponowane przez nas tematy zaspokoją Wasz głód wiedzy i ciekawość, sprowokują do przemyśleń i dyskusji. Zobaczycie drag queen od kuchni, skonfrontujecie się z historią seksualności, przekonacie się, jak się „robi queer” poza zachodnim obszarem kulturowym. Razem złamiemy kilka stereotypów i wyjdziemy poza ciasne ramy płci.
Wstęp na wszystkie wydarzenia w ramach Uniwersytetu jest bezpłatny.
".. dlaczego margines jest podstawą przestrzenią seksualnego oporu. .."
chyba chodziło o podstawową a autor zwyczajnie zrobił błąd. A margines to chodzi pewnie o społeczny. Ale co z tym seksualnym oporem? Czy chodzi o to że ludzie z marginesu opierają się bardziej gdy ich zaprosić na sex. Czy bardziej prawdopodobne. Ludzie z marginesu społecznego są głównymi wojownikami w walce o rozwiązłość seksualną? A właściwie obrońcami wolnego seksu bez zahamowań.
No ok weźmy kolejne zdanie
"...W dyskusji poruszony zostanie problem społecznej normatywizacji, presji i regulowania oraz wytwarzania ciała i seksualności..."
rozumiem że jest problem z normami i presją jeśli ktoś ich nie przestrzega. Ale o co chodzi z regulowaniem i wytwarzaniem ciała? Czy chodzi o poczęcie i nowe dzieci? hmm..
Już wiem będzie pewnie mowa o aborcji. Regulowanie i wytwarzanie ciała jak najbardziej tu pasuje. Można też podciągnąć pod to sztuczne waginy, piersi i penisy hmm.. to może być ciekawe usłyszeć jak się je wytwarza. Co do wytwarzania i regulowania seksualności to pewnie profesor opowie o sztucznych ustach, przedłużanych włosach, o higienie ciała i regularnym goleniu się bądź niegoleniu. Może jeszcze o jakiś afrodyzjakach.
"... eksces erotyczny może być ważnym narzędziem walki o odzyskanie ciała..."
Czyli jednak ktoś odbiera nam ciała. Nie wiem może ufo w końcu zaatakowało naszą planetę. A my możemy je uwolnić tylko poprzez seks :) A może chodzi o to że ktoś zabrał ciała z kostnicy i teraz szantażują społeczność że oddadzą je tylko za godziny spędzone z nimi na dzikim seksie? hmm też jakoś średnio pasuje. prawdziwe rozwiązanie jest pewno nudnawe że nie możemy korzystać z naszych ciał jak chcemy. (ale nadal nie mogę wpaść na to kto nam zabrania? .aa pewno my sami sobie zabraniamy a dzięki ekscesom seksualnym pozbywamy się barier moralności i wtedy nasze ciało należy bardziej do nas. Ale to się nie trzyma kupy bo ciało jest nasze od początku, po co walczyć skoro przed walką i po walce ciało jest tak samo nasze. Pewnie to znowu taki lapsusu językowy i chodziło tylko o pokonywanie barier moralnych. No ale spróbujmy jeszcze raz zanalizować. Może tu chodzi o innych , społeczeństwo zabrania nam używać swoich ciał jak chcemy. Czyli co? Nie mogę uprawiać ekscesów seksualnych i żeby to się zmieniło muszę uprawiać ekscesy seksualne?? Masło maślane. A może chodzi o to że nie mogę zgwałcić kobiety mimo że moje ciało się tego domaga a dzięki wcześniejszym ekscesom seksualnym te opory znikną i będę mógł robić to na co mam ochotę? Czy to znów chodzi o aborcje? No ale nawet jeśli to ten głos niewiele wnosi do ogólnej dyskusji bo dziecko jest uznawane za odrębne ciało, albo nie za ciało matki. Nie wiem czy ekscesy seksualne coś pomogą w tym temacie.