Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego.
2. Gwoździe nie rdzewiejąSinglowo „Hesitation Marks” już zapowiadaliśmy w środowych przeglądach, czas na podsumowanie całego albumu, którego premiera miała miejsce na początku września. Ciężko porównywać Placebo i NiN, ale spróbujemy: dla mnie to dwa albumy, które pokazały dwa różne powroty do stylistyki lat 90. I o ile mam wątpliwości co do powrotu Placebo, o tyle mrocznego i syntezatorowego „Hesitation Marks” słuchało się mi wybornie. Co prawda mogła mieć na to wpływ moja grypowa niedyspozycja, ale to wersja nieoficjalna. Z drugiej strony, żeby nie było za dużo słodzenia – coś, co w latach 90. brzmiało nowatorsko, świeżo, dziś już nie rzuca co prawda na kolana, ale ciągle daje satysfakcję. Ciężko jest mi też wybrać jeden utwór, do którego wracam najczęściej. „HM” to dla mnie całość.
Ósmy album NiN polecam szczerze.
Niech żyje bal bo to zycie to bal jest nad bale ( tzn zycie jest max forma istnienia )
Niech żyje bal drugi raz bie zaprosza nas wcale ( nie ma co liczyć ma wskrzeszenie )
Orkiestra gra jeszcze tańczą i drzwi są otwarte ( zycie sie toczy wciaz i jest w nim dla ciebie miejsce )
Dzuen warty dnia a to zycie zachodu...... Jest warte ( tu czasami wstawia sie "nie warte" bo czy zycie jest warte życia???? Skoro tyle nas kosztuje przemija i na zawsze znikamy???
I dalej.....
Pchajmy więc rączki obledu jak bajron bo raz mamy bal!!!!! Boskie!!!! Zycie to taczki obledu!!!
Nasze piosenki są bardzo mądre!!
Albo to:
Bo ja jestem prosze pana na zakręcie, moje prawo to jest pańskie lewo, tam tu widzi krzesło ławkę stół a ja - rozdarte drzewo....
Boskie - bo gdy mamy do czynienia z chudopacholkami to oni widza to co powierzchowne czyli np krzesło a elity jak ja widza to z czego to krzesło sie wzięło - z drzewa i to z rozdartego drzewa......
Takie piosenki to jest poziom wielkich elit intelektualnych a to coś co tez sie nazywa piosenka a co grają te młode osoby współcześnie to dno!!! To dla plebsu jak disko polo ale nie dla elit.
Ze juz nie wspomnę o Webberze. Wystarczy ze posluchacie Love never dies na ju tub gdzie gra sam bóg Webber!!!!!!
Pet shop boys
Andrew Lloyd Webber
Fredek Mercury
Maryla z czasów wielkiej niespełnionej do niej miłości - Agnieszki Osieckiej...
uf ulżyło mi; co prawda lubię stare Placebo ale to co wymieniłeś też więc nie jest ze mną tak źle ;) Ale proszę cie, Maryla? i np. "Niech żyje bal" czy "Małgośka" śpiewane w Sopocie czy innym Opolu? to dopiero dla gawiedzi jest... ;)
Pet shop boys
Andrew Lloyd Webber
Fredek Mercury
Maryla z czasów wielkiej niespełnionej do niej miłości - Agnieszki Osieckiej...
Fredek! Tu się zgodzę z Tobą w zupełności ♥ Wychowałam się na jego muzyce, moja mama uwielbia tego gościa. A reszta...no cóż. Jak już mówiłam, kwestia gustu p;
Pet shop boys
Andrew Lloyd Webber
Fredek Mercury
Maryla z czasów wielkiej niespełnionej do niej miłości - Agnieszki Osieckiej...
Piosenka musi mięć mądre słowa, tylko wtedy jest sztuką, inaczej - jest pajacowaniem.
Słońce, to wypowiedź w stylu "nie znam się, to się wypowiem" p; Ile ludzi, tyle gustów muzycznych! To o czym tu pisać? Lubię niektóre kawałki Placebo, ale fanką nazwać się nie mogę. Członkowie tego zespołu mają 41, 39 i 27 lat...: totalne gówniarstwo.... -.-
Jakie, wg Ciebie, piosenki nie są pożywką dla gawiedzi, chudopachołków i daleko im do pajacowania?
Piosenka musi mięć mądre słowa, tylko wtedy jest sztuką, inaczej - jest pajacowaniem.
Przeczytałeś chociaż jeden tekst?
Piosenka musi mięć mądre słowa, tylko wtedy jest sztuką, inaczej - jest pajacowaniem.