Staramy się pokazywać Wam muzyczne nowości, premiery klipów bądź mało znane starocie, które odkopaliśmy. Dziś kolejna odsłona środowego przeglądu muzycznego!
1. Stare Portishead w Nowej HucieDalej nie mogę w to uwierzyć, że doczekałam czasów, gdy w Polsce jednego dnia grane są trzy koncerty, przyjeżdżają trzy niezwykłe zespoły i muszę z ciężkim sercem wybierać w czym wziąć udział. We wtorek w naszym pięknym kraju zagrali Sigur Ros (Warszawa), CocoRosie (Wrocław) i Portishead (Kraków). Niestety podzielę się wrażeniami tylko z tego ostatniego.
Portishead zagrali jako zapowiedź wrześniowego festiwalu Sacrum Profanum, festiwalu, który bawi się muzyką współczesną, eksperymentuje i co roku przyciąga tłumy. Gdy dowiedziałam się, że Beth&Co zagrają w klimatycznej i przyjaznej dźwiękom (ach te rurki) hali ocynowni AccelorMittal - wiedziałam, że muszę tam być. Dla mojego pokolenia (dorastających w latach 90.) Portishead to zespół kultowy - dwa lata temu bez zastanawienia się pojechałam do Poznania na ich (pierwszy w Polsce) koncert. A wspominam o tym dlatego, że emocje związane z "pierwszym razem" miałam wczoraj już za sobą. Pierwsza rzecz - muzyka Portishead o wiele lepiej wypadła we wnętrzu hali ocynowni, potężne dźwięki odbijały się o stalową konstrukcję, dając niesamowite wrażenie. I chociaż muzycznie było tak jak w Poznaniu (takie same aranżacje, wizualizacje, nawet playlista podobnie była ułożona) to nie żałuję - koncerty Portishead to coś magicznego, podróż - dla mnie do przeszłości, emocji. Na uwagę zasługuje też głos Beth, która brzmi dokładnie tak samo jak 15 lat temu.
Nie dopisała pogoda - lało niemiłosiernie, ale nie da się ukryć, że aura pasowała do muzyki zespołu z Bristolu.
Na minus - deszczowa pogoda dała wszystkim w kość z powodu kolejki, która wyjątkowo tym razem utworzyła się przed wejściem do huty. Na pewno na dokładniejsze niż zwykle sprawdzanie uczestników i uczestniczek koncertu wpływ miały wtorkowe alarmy bombowe. I za krótko - półtorej godziny to dla mnie zdecydowanie za mało jak na taki koncert. Zabrakło mi też "Numb".