Czwartek, 30.04.2026 Profesor Matczak ma rację. I właśnie dlatego się myli.
Piątek, 05.03.2021 Anna Zalewska: to nie jest tak, że w Polsce są jakieś strefy wolne od LGBT i nie ma przypadków dyskryminacji
Środa, 30.09.2020 Biedroń składa interpelację do Komisji Europejskiej ws. nominacji Czarnka na Ministra Edukacji i Szkolnictwa Wyższego
Środa, 15.07.2020 Kwaśniewski: środowisko LGBT musi zdać sobie sprawę, że żyjemy w konserwatywnym społeczeństwie
Środa, 17.06.2020 Danuta Holecka za równością małżeńską?
Demonstrowanie jako forma hobby, niczym zbieranie grzybów. Podoba mi się ta koncepcja.
Protesty protestami, a robić to nie ma komu.
Widać, że większość ma za dużo wolnego czasu i w domu im się nudzi. By się do porządnej roboty wzięli.
Jeśli liczba uczestników demonstracji jest dla Ciebie wskaźnikiem słuszności głoszonych tez, to nieśmiało przypomnę, że w Polsce najliczniej demonstrowano za PRL-u pierwszego dnia maja. Za granicą Hitler przyciągał całkiem spore tłumy (z tych czasów organizatorzy "Obudź się Polsko" zapożyczyli nazwę / Erwache Deutschland) a i Stalin sobie nieźle radził.
Demonstracje LGBT - oby było nas jak najwięcej, pokażmy się! Demonstracja prawicy - od razu Hitlerem. Kocham taką logikę.
Jeśli liczba uczestników demonstracji jest dla Ciebie wskaźnikiem słuszności głoszonych tez, to nieśmiało przypomnę, że w Polsce najliczniej demonstrowano za PRL-u pierwszego dnia maja. Za granicą Hitler przyciągał całkiem spore tłumy (z tych czasów organizatorzy "Obudź się Polsko" zapożyczyli nazwę / Erwache Deutschland) a i Stalin sobie nieźle radził.