"Szanowna Pani Posłanko, "dziękuję" Pani za to, że w dniu 24 lipca 2012 roku uniemożliwiła mi Pani bycie w przyszłości szczęśliwym. Swoją decyzją, by zagłosować przeciw związkom partnerskim tylko jeszcze bardziej pozbawiła mnie Pani powodów, by mieszkać w tym kraju. Jestem młodym, zdeklarowanym gejem, przed nimi się nie ukrywam i chciałbym mieć pełnię praw we własnym kraju, ale skoro Pani mi tego odmawia, nic mnie tu trzyma i gdy tylko po skończeniu liceum będę miał taką możliwość, wyjeżdżam stąd najdalej jak mogę. Gratuluję, Polska straci kolejnego młodego obywatela, gwarantuję, że nie będę jedyny. Z poważaniem, Patryk" - napisał do posłanki Prawa i Sprawiedliwości, Barbary Bartuś, zawiedziony wtorkowym głosowaniem chłopak.
Odpowiedź? "Panie Patryku, skoro Polska jest dla Pana tylko "tym krajem", to Pana wyjazd z naszej Ojczyzny nie będzie dla niej dużą stratą. Pozdrawiam"
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/399134,poslanka-pis-barbara-bartus-odpowiada-wyborcy-ktory-napisal-w-sprawie-ustawy-o-zwiazkach-partnerskich.html
Ehhh jakoś mi tak głupio ale w tym konkretnym przypadku zgadzam się z BB. Dla ojczyzny dużą to stratą nie będzie.
Swoją drogą, strasznie denerwuje mnie, gdy widzę artykuły, w których wypowiada się typowy "wyzwolony gej mieszkający ze swoim mężem w Holandii" i mówi, jakim to Polska jest zacofanym, zaściankowym, nietolerancyjnym krajem - po czym zdjęcie takiego Pana i widać, jak pióra w tyłku lśnią;) Jeśli jest to jego sposób na życie - proszę bardzo, mnie jego powierzchowność nie interesuje - ale niech nie dziwi się, że nie wszystkim musi się ona podobać. Najlepiej oczywiście wziąć nogi za pas i dopiero po oddaleniu się na bezpieczną odległość wygrażać piąstką, pokrzykiwać i tupać nóżką, sprawiając wrażenie, że zjadło się wszystkie rozumy. Po drugie - nikt nie każe mu jeździć, jeżeli jest tak źle, to niech siedzi "u siebie".
Zatem, drogi Patryku, jeżeli zamiast zawalczyć o lepszą rzeczywistość, wolisz tchórzliwie zwiać, droga wolna. Dopóki będziemy bucami i malkontentami, dopóty nic się nie zmieni.
Ludzie którzy narzekają, że Polska jest zła i wstrętna zapominają że jest to ich jedyna Ojczyzna, i że innej nigdy mieć nie będą.
A przecież każdy może zrobić, żeby żyło nam się lepiej. Są inicjatywy obywatelskie, są pomysły które można wspierać. Są działania, które można podejmować.
Najłatwiej narzekać.
irytuje mnie szczerze mówiąc homoseksualna awanturniczość, jeśli będziemy się tak zachowywać, nikt nie będzie nas poważnie traktować. dobra, niej jest tutaj zbyt dobrze, ale lepiej to zmieniać jakimiś sensownymi metodami a nie latać z przegiętą rączką i piszczeć "o jezu jezu krzywdzą mnie tu wyjeżdżam i o, płaczcie traz". dla mnie żenada...