Angielski
Office for National Statistics, czyli odpowiednik polskiego GUS-u opublikował wyniki spisu ludności dla Anglii i Walii. Wśród pytań znalazły się tematy związane z orientacją seksualną i tożsamością płciową. Warto podkreślić, że udzielanie odpowiedzi na te pytania było dobrowolne.
Orientacja seksualna
Pytanie zadane w ankiecie brzmiało
"Które z poniższych najlepiej opisuje Twoją orientację seksualną?".
a możliwe odpowiedzi:
- hetero lub heteroseksualny
- gej lub lesbijka
- biseksualista
- inna orientacja seksualna
Osoby, które wybrały "inną orientację seksualną", zostały poproszone o wpisanie orientacji, z którą się identyfikują.
W sumie na pytanie odpowiedziało 44,9 mln osób (92,5% populacji powyżej 16 roku życia).
A to wyniki:
Z danych Office for National Statistics wynika, że 3% osób deklaruje pełną lub częściową orientację homoseksualną. Przypomnijmy, że na podstawie dotychczasowych badań uważa się, że odsetek osób określających się jako LGB wynosi 3% - 5%. Williams Institute wskazuje w swoich badaniach, że 3,5% dorosłych osób w USA określa swoją orientację seksualną jako homo- lub biseksualną(1).
Tożsamość płciowa
Spis powszechny uwzględniał także pytanie o tożsamość płciową - brzmiało ono:
"Czy płeć, z którą się identyfikujesz jest taka sama jak płeć zarejestrowana przy urodzeniu?"
Dopuszczalne odpowiedzi to "tak" i "nie". W przypadku wyboru opcji "nie" istniała możliwość wpisania swojej tożsamości płciowej. Oto wyniki, które opublikował urząd statystyczny.
Aż 262.000 osób, czyli 0,5% ankietowanych odpowiedziało przecząco - to osoby, które nie identyfikują się z płcią zarejestrowaną przy urodzeniu. Wyniki wskazują, że nie ma różnic we wskazanej przez ankietowane osoby płci. Wyniki opublikowane nie odbiegają od dotychczasowych badań i szacunków. Według badania przeprowadzonego w czerwcu 2016 roku przez Williams Institute, 0,6% dorosłych w USA zidentyfikowało się jako osoby transpłciowe (2).
Choć niektóre media próbują uderzać w sensacyjne tony - niespodzianek brak. Zarówno liczba osób LGB jak i transgender nie odbiega zasadniczo od dotychczasowych badań i szacunków. Odsetek osób, które określają się jako "LGBTQ" wynosi około 5%.
(red)
Albo że mniej wstydzą się mówić o tym od starszych.
Prędzej, szczególnie, jeśli już mają żony/mężów, dzieci i jakiś określony wizerunek społeczny
I wychowali się w czasach gdy było to mniej normalne. I tak będzie jeszcze długo. UK to dużo imigrantów pochodzących często z konserwatywnych społeczeństw, ludzie młodzi wychowali się już w kulturze normalności.
Z kolei neurobiologia jest bezlitosna. Obszary odpowiedzialne za orientacje i tożsamość leżą w częściach po za naszą wolą. Żeby zobrazować: łatwiej byłoby "oduczyć się" odczuwania jakiejkolwiek przyjemności z seksu i masturbacji niż zmienić orientację.
Albo że mniej wstydzą się mówić o tym od starszych.
Prędzej, szczególnie, jeśli już mają żony/mężów, dzieci i jakiś określony wizerunek społeczny
Albo że mniej wstydzą się mówić o tym od starszych.
Hmm, mi się raczej rzuciło w oczy, w tym badaniu, że prawie 11% osób w GB, przy badaniu prawie 45 mln osób stanowiących ponad 92% społeczeństwa, nie identyfikuje się jako osoby heteroseksualne, gdy niemal co dzień słyszę/czytam, że 98% społeczeństwa jest heteroseksualne, ale najwyraźniej "uderzam w sensacyjne tony"