Kobiety nieheteronormatywne w Polsce nie doczekały się dotąd zebrania swojej herstorii. Stowarzyszenie Sistrum zamierza to zmienić, tworząc wirtualne archiwum dla lesbijek i nie tylko.
Lesbijki* potrzebują pamięci o własnej przeszłości, prześledzenia własnej drogi, naznaczonej wielokrotną dyskryminacją z racji płci i orientacji. Historia i kultura są bowiem podstawą budowania tożsamości i wzmacniania poczucia własnej wartości.
Stąd pomysł na powstanie L*AW. Lesbijskiego* Archiwum Wirtualnego, którego premiera zaplanowana została na 25 lutego. Pomysłodawcą i wykonawcą LAW* jest Stowarzyszenie Sistrum – Przestrzeń Kultury Lesbijskiej*.
Archiwum składa się z kalendarium kulturalnego uzupełnianego wywiadami z les*artystkami, tekstami krytycznymi o dziełach_projektach lesbijskich*, a także przekrojowymi analizami motywów, tematów, zjawisk...
Sistrum skupia się na les*kulturze – zbiera i przetwarza_interpretuje artystycznie materiał we współpracy z artystkami i krytyczkami, często za pomocą multimedialnych narzędzi, które lepiej pasują do współczesnej rzeczywistości.
W sztuce trudno jest mówić o obiektywizmie, zwykle to splot indywidualnych i społecznych uwarunkowań, dlatego ważna jest dla nas analiza krytyczna, a to – co można w niej odnaleźć – mówi wiele o danym czasie, o uwarunkowaniach, o polityczno-społecznym tle – co zwłaszcza istotne i ma wpływ na kulturę społeczności LQBTQIA+.
Otwarcie LAW odbędzie się 25 lutego (piątek), godz. 18:00 – Stacja Muranów (ul. gen. Władysława Andersa 13) w Warszawie.
Z tym się zgodzę, ogólnie wiedza na temat LGBT w Polsce i na świecie wśród Polaków jest nikła.
Czyli co? Nie ma lesbijek które faktycznie walczyły z tą dyskryminacją? Gdyby tam były wywiady z ludźmi z KPH i może ktoś się przyczynił do jakiejś zmiany prawa chociaż na małym obszarze. A tak to po prostu jakieś stowarzyszenie robi sobie reklamę robiąc archiwum o tym co robi od lat (to wynika z artykułu), bo nikt inny się nimi nie interesuje. Jeśli jakaś organizacja zbiera informacje o sobie robi to dla siebie, nie dla społeczności. Pewnie nikt im ego nie głaszcze więc muszą obwieścić światu jakie to są znaczące.
Rozumiem że tak gwiazdka przy Lesbijki jest po to żeby było jasne, że chodzi tylko o lesbijki z tego niewielkiego wycinku sztuki w Warszawie i o ich historię. I czy faktycznie jest to historia czy obejmuje tylko XXI wiek i pojedyńcze rzeczy z końcówki XX?
Chociaż jak tak sobie myślę. Biorąc pod uwagę, że nie słyszałxm o "dziełach" z tego środowiska to może Les*artystki sugeruje, że jest tam po prostu drugie "s". Tak bo po angielsku bardziej międzynarodowo będzie brzmiało.
Sztuka tworzy kulturę kiedy ludzie mają z nią do czynienia powszechnie. Nie kojarzę żeby ktoś sprzedawał merch z sztuką o której mówicie. Kojarzę jak najbardziej gadżety z Mona Lisa, czy dziełami impresjonistów, każdy pewnie też kojarzy koszulki czy plakaty Marvela, DC czy jakiś innych słynnych dzieł. To tworzy kulturę. Z takich ikon światowych LGBT mamy wielu artystów np. Mercury, McKellen, da Vinci, siostry Wachowskie, jedyne co trzeba podkreślać to, to że są LGBT, a nie to, że tworzą kulturę. Swoją drogą to jest zabawne gdy powie się homofobowi, że twarz Magneto albo Gandalfa która ma na koszulce należy do geja :D polecam.