Wczoraj na antenie Radia ZET gościł Włodzimierz Czarzasty. Z nadzieją wypowiedział się o współpracy z partią Polska 2050, PSL, a nawet z Platformą Obywatelską.
Czarzasty zdradził, że w tej sprawie Nowa Lewica zaczyna prowadzić rozmowy między innymi z Szymonem Hołownią, który, jak mówi współprzewodniczący: "zaprosił nas na pierwszy dzień wiosny". Zaproszenie przyjął PSL i Lewica, a ze strony Platformy płynie "chyba coraz więcej ciepłych elementów" dotyczących tego planu.
Trzeba przełamywać bariery. Mądrzejszy musi być jak orzeł – widzieć to wszystko z góry, spokojnie.
Więcej nas łączy, niż dzieli. Podstawowa sprawa to pokonanie PiS. Jak się pokona PiS, to trzeba mieć receptę na to, jak Polska powinna wyglądać
Na pytanie, czy jest szansa na porozumienie z Donaldem Tuskiem, Czarzasty odpowiedział:
Nie miałem przyjemności spotkania się z panem Donaldem Tuskiem ani on nie miał takiej samej przyjemności z nami. Spotykamy się na bazie parlamentarnej z klubem parlamentarnym. Robimy wiele wspólnych inicjatyw, imprez, popieramy wspólnych kandydatów.
Współprzewodniczący Nowej Lewicy zaznaczył, że zależy mu na współpracy i nie zamierza atakować liderów innych partii. Według niego "całą energię trzeba skupić na szukaniu synergii, niż na szukaniu różnic i oskarżaniu kogokolwiek o jedną czy inną współpracę".
(wa)
Środa, 01.09.2021 Rafał Trzaskowski u Moniki Olejnik obiecuje: związki partnerskie natychmiast
Środa, 26.07.2017 Biedroń na czele w kolejnym prezydenckim sondażu
Środa, 21.09.2016 Rabiej: Tusk zwolnił współpracownika, bo był gejem?
Czwartek, 16.12.2021 Lewica to ugrupowanie jednej sprawy - LGBT. Kwiatkowski o podziale na Lewicy
Piątek, 02.08.2019 Krasnodębski: nie ma w Polsce krucjaty przeciwko LGBT
No tak, lepiej niech opozycja nie współpracuje ze sobą, wyświadczy wtedy najlepszy prezent pisowi. Ja rozumiem, że KO i P2050 to nie twój świat, ale chyba nie muszę tłumaczyć, że szanse by lewica przejęła wladze samodzielnie są równe zeru, dlatego jedyne wyjście to pójście do wyborów opozycji razem, bo inaczej pis znów wygra, może stworzy koalicje z częścią konfederacji by miec wiekszosc, a wtedy dopiero zacznie się piekło.
Akurat z wszystkich sondaży biorących pod uwagę start we wspólnym bloku sytuacja przedstawia się inaczej. Owszem razem partie opozycyjne wygrywają z PiSem procentowo, ale w przeliczeniu na mandaty poselskie bardziej korzystny jest start oddzielnie i to o prawie 20 mandatów różnicy. Skupianie się wyłącznie na wyniku procentowym jest po prostu głupotą, bo to mandaty głosują w Sejmie, a nie procenty. Polecam analizę Joanny Sawickiej z Polityki INsight.
No tak, lepiej niech opozycja nie współpracuje ze sobą, wyświadczy wtedy najlepszy prezent pisowi. Ja rozumiem, że KO i P2050 to nie twój świat, ale chyba nie muszę tłumaczyć, że szanse by lewica przejęła wladze samodzielnie są równe zeru, dlatego jedyne wyjście to pójście do wyborów opozycji razem, bo inaczej pis znów wygra, może stworzy koalicje z częścią konfederacji by miec wiekszosc, a wtedy dopiero zacznie się piekło.