Na początku roku Ordo Iuris rozesłało newsletter, w którym przedstawia swoje plany działania na najbliższy rok. Organizacja m.in. chce utrudnić osobom transpłciowym metrykalną korektę płci w sądzie.
Jak donosi portal Noizz.pl Ordo Iuris nie zamierza zaprzestać ataków na społeczność LGBTQ. Instytucja postanowiła udzielić prawnej pomocy rodzicom osób transpłciowych, którzy nie zgadzają się na zmianę płci dziecka w sądzie.
Ordo Iuris wspierając takich rodziców, wymierza przede wszystkim ogromny cios w osoby trans. Prawnicy, którzy będą działać z polecenia organizacji, mogą poważnie utrudnić proces sądowy o korektę płci metrykalnej. Między innymi takie deklaracje Ordo Iuris zapowiada w swoim newsletterze:
Zadbamy o to, by pomóc nie tylko cierpiącym rodzicom, ale również ich zaślepionym przez zideologizowane postulaty ruchu LGBT dzieciom, które nie dostrzegają tego, że krzywdzą przede wszystkim same siebie.
W Polsce przepisy prawa nie regulują możliwości metrykalnej korekty płci. W celu skorygowania danych należy wystąpić do sądu i pozwać własnych rodziców, a w przypadku ich braku - kuratora. Podczas rozprawy sąd wydaje wyrok na podstawie diagnostyki, opinii biegłych i relacji świadków, czyli rodziców oraz członków rodziny.
Nawet jeśli Ordo Iuris wprowadzi prawną reprezentację, która będzie przeciwko osobom transpłciowym to nie będzie szans na to, aby proces unieważnić. Może to natomiast znacznie spowolnić całą rozprawę, która i tak zwykle ciągnie się przez co najmniej kilka miesięcy.
(B.K.)
Środa, 07.02.2024 Jak prezydent odniesie się do ustawy o związkach partnerskich? Mamy oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP
Środa, 06.11.2019 Kochanowski: wszczęcie postępowania na wniosek Ordo Iuris to skandal i absurd
Czwartek, 17.10.2019 Ustawa o zakazie edukacji seksualnej przegłosowana, trafi do dalszych prac komisji
Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja
Piątek, 25.04.2025 Cała Polska na zielono! Koniec absurdalnych „stref wolnych od LGBT” w Polsce.
Sam koszt (diagnoza, koszty sądowe, biegły lub biegli, którzy bardzo często zostają wyznaczeni przez sąd) blokują wiele osób przed skorygowaniem dokumentów, nie mówiąc o czasie potrzebnym żeby załatwić papierkową robotę. Sama diagnoza to minimum jakieś 3 miesiące chodzenia do psychologa, a sąd może prosić o więcej rzeczy, typu opinia seksuologa czy psychiatry, albo kosztowny kariotyp (lub czekanie na niego na NFZ miesiącami).
EU mogło by wprowadzić dyrektywę upraszczającą sprawę, zwłaszcza że funkcjonowanie na starych dokumentach kiedy ma się passing jest trudne, zwłaszcza przy odbieraniu Awizo.