W czwartek podczas corocznej, czterogodzinnej konferencji prasowej rosyjski prezydent Władimir Putin wszedł w dyskusję na temat tradycyjnego, binarnego podziału płci. Porównał prawa osób transpłciowych do... pandemii koronawirusa.
To jak pandemia koronawirusa
– odpowiedział Putin.
Pojawiają się nowe szczepy, nie możemy przed tym uciec. Konieczne jest znalezienie skutecznych środków zaradczych.
Jeśli ktoś myśli, że kobiety i mężczyźni to to samo, to proszę bardzo... Ale gdzie w tym zdrowy rozsądek? Trzymam się tradycyjnego podejścia, że kobieta to kobieta, mężczyzna to mężczyzna, mama to mama, a tata to tata.
Putin wypowiedział się również na temat transpłciowych sportowców i sportowczyń. Jego zdaniem umożliwienie transpcłciowym sportowczyniom na udział w kobiecych konkurencjach sprawi, że "kobiecy sport zniknie".
Rosyjskie prawo zabrania edukowania młodych osób na temat problemów oraz kultury osób LGBTQ+. Rosyjskie prawo zakazuje rozpowszechniania "propagandy na temat nietradycyjnych stosunków seksualnych" wśród osób poniżej 18 roku życia.
W praktyce oznacza to, że pokazanie na przykład nieheteronormatywnej pary w telewizji może odbyć się tylko w nocy z zaznaczeniem, że jest to treść dla osób powyżej 18 roku życia.
Zakaz "gejowskiej propagandy" w Rosji znacznie utrudnia działania i interwencje osobom zajmującym się queerowym aktywizmem.
Piątek, 02.08.2019 Krasnodębski: nie ma w Polsce krucjaty przeciwko LGBT
Czwartek, 28.01.2016 Clarkson: rodzice wspierający transpłciowe dzieci zatruwają im umysł
Poniedziałek, 25.03.2024 Rosja zrównała ruch LGBT z terroryzmem!
Wtorek, 20.02.2024 Absurdy Rosji: fani serialu „My Little Pony” oskarżeni o propagowanie „ideologii LGBTQ+”
Piątek, 30.09.2022 Jarosław Kaczyński ukarany za transfobiczne wypowiedzi: Komisja Etyki Poselskiej wymierzyła możliwe najwyższą karę
Nie zgadzam się, że ta informacja jest przydatna - w każdym razie nie w każdym kontekście.
Jeśli osoba bi spotka osobę trans na gruncie towarzyskim, albo zawodowym na cholerę jej/mu wiedzieć co ma osoba trans między nogami? To nie jego/jej sprawa.
To ma znaczenie tylko wtedy, kiedy relacja między nimi zacieśniła się w ten sposób i na tyle, że chcą iść razem do łóżka. W innych okolicznościach takie pytania jak najbardziej są transfobiczne, nawet jeśli jest to tylko transfobia wynikająca z niewiedzy/nieuświadomienia.
To akurat faktycznie brzmi jak patologia. Trochę jak homofobia ze strony osoby trans.
Chodziło mi o sytuację gdy ktoś Cię podrywa. Z resztą nagabywanie ze strony 100% pod względem hormonów mężczyzn, którzy od czasu do czasu przebiorą się za kobietę to również coś co przydarzyło się mi. Na szczęście tylko przez neta. Wiesz możesz się czuć kim chcesz ale biologia to biologia i mnie każdego pociągają dane genitalia. To nie jest przyjemne gdy ktoś celowo przeinacza fakty.
No ale to temat tabu bo transfobia. To nic że jednocześnie jak sam zauważyłeś że takie zachowania są homofobiczne. I za poruszenie tego tematu oberwało się kilku osobom za transfobie.
Kolejny temat tabu: przemoc w związkach homoseksualnych. Też temat niechętnie poruszany. Tymczasem statystyki wyglądają dość ponuro. Też spotykam się tu z przekonaniem "lesbijek" że chcą związków z kobietami bo te będą bezpieczniejsze. Co jest strasznie szowinistyczne. Moje preferencje wynikają czysto z biologii a nie ról społecznych. I im dłużej siedzę w środowisku LGBT tym większego nabieram przekonania że młodzi LGBT wierzą w więcej stereotypów niż młodzi heterycy...
Nie zgadzam się, że ta informacja jest przydatna - w każdym razie nie w każdym kontekście.
Jeśli osoba bi spotka osobę trans na gruncie towarzyskim, albo zawodowym na cholerę jej/mu wiedzieć co ma osoba trans między nogami? To nie jego/jej sprawa.
To ma znaczenie tylko wtedy, kiedy relacja między nimi zacieśniła się w ten sposób i na tyle, że chcą iść razem do łóżka. W innych okolicznościach takie pytania jak najbardziej są transfobiczne, nawet jeśli jest to tylko transfobia wynikająca z niewiedzy/nieuświadomienia.
To akurat faktycznie brzmi jak patologia. Trochę jak homofobia ze strony osoby trans.
...
Skoro nie wiesz, to może się dowiedz? Sprawa był szeroko komentowana w angielskim Internecie i nie jest ciężko wyszukać. Nie oczekuj także, że TERFka będzie znała rozróżnienie między "sex" i "gender".
...
Sorry, ale właśnie zacytowałem główny powód, by nazywać Rowling TERFką i to, co oburzyło globalną społeczność LGBT, a Twoja reakcja to "no, nie wiem kompletnie o co tu chodzi, ale i tak się wypowiem". Sorka, ale to bardzo słabe. Po prawdzie, nie mam póki co chęci i sił (ani możliwości), by kontynuować (jednostronnie) dyskusję z Tobą.
Call yourself whatever you like.
Sleep with any consenting adult who’ll have you.
Live your best life in peace and security.
But force women out of their jobs for stating that sex is real?
Innymi słowy - "no, macie wielką łaskę ode mnie, geje i lesbijki mogą uprawiać seks! Widzicie, jaka ja cudowna? Wszak potrzebujecie mojej wyrażonej zgody, co nie? Ale usuwanie transfobów z pracy?! No, posrało Was! Biedny transfob, staję za nią murem!".
Mam wrażenie, że to najważniejszy tweet Rowling w temacie dyskusji, a niestety, został tutaj pominięty...
Nie wiem do kogo odnosi się ten tweet ale ona pisze "sex" czyli płeć fizyczna stwierdzana przy urodzeniu, a nie "gender" czyli płeć kulturowa. Ogólnie w dochodzi problem, że niektórzy trans są oburzeni gdy ktoś się ich zapyta na jakim etapie tranzycji są i czy zamierzają ruszać narządy. Dla kogoś kto nie jest bi jest to cholernie ważna informacja, a można za to oberwać oskarżeniami o transfobie. Więc ciężko mi powiedzieć z jakiego kontekstu był tweet. Moje przeklejki były z jakiejś stronki w której jechali po Rowling.
Sytuację typu trans kobieta z penisem nagabuje kogoś na seks, a po usłyszeniu, że nie bo fizycznie nie jest kobietą wyzywa od transfobow niestety się zdarzają. A nie każdy jest bi i myślę że to też może być poniekąd przyczyną napięć na linii les - trans która chyba ostatnio jest dość popularnym tematem w UK.
Call yourself whatever you like.
Sleep with any consenting adult who’ll have you.
Live your best life in peace and security.
But force women out of their jobs for stating that sex is real?
Innymi słowy - "no, macie wielką łaskę ode mnie, geje i lesbijki mogą uprawiać seks! Widzicie, jaka ja cudowna? Wszak potrzebujecie mojej wyrażonej zgody, co nie? Ale usuwanie transfobów z pracy?! No, posrało Was! Biedny transfob, staję za nią murem!".
Mam wrażenie, że to najważniejszy tweet Rowling w temacie dyskusji, a niestety, został tutaj pominięty...
Pochodzę z ultra konserwatywnego środowiska i dawniej szukałxm argumentów które sprawiałyby że lepiej wpasuje się w swoją grupę znajomych. Czyli argumenty typu że skoro przypisano mi taką, a nie inną płeć przy urodzeniu to tak jest. Nigdy nie odczuwałxm stałego przypisania do którejś płci dlatego były mi potrzebne transfobiczne argumenty żeby być na tyle "normalnx" żeby pasować do swojego zamkniętego środowiska. Chociaż nawet jako małe dziecko gdy nikogo nie było w domu przebierałxm się za przeciwną płeć. Obecnie mam normalnych znajomych, jestem sobą i nie muszę się dowartościowywać w przenośni zaglądając komuś w gacie.
Polecam, wyrwij się ze środowiska które Cię ogranicza i zacznij się cieszyć tym kim jesteś i swoim życiem. Masz tylko jedno. Bądź więc szczęśliwy.
Trochę bym polemizował: jeśli ktoś nienawidzi osób takich śmakich i owakich za cechę X, to wcale nie znaczy, że sam wypiera tę cechę X u siebie. Być może nie chce być z tymi ludźmi kojarzony, bo skojarzenie może spowodować (mniej lub bardziej jawną) wrogość otoczenia.
Nie jest też chyba tak, że da się "wyrwać ze środowiska które Cie ogranicza". Człowiek to (niestety...) istota społeczna i środowisko do pewnego stopnia go determinuje.
Także takie moralizatorstwo to chyba nic nie da...
Skojarzenie spowoduje wrogość otoczenia którego sam jest częścią. To jest ten paradoks. Jesteś agresywny wobec cechy X bo nie chcesz być z nią kojarzony. Nie chcesz być kojarzony bo jesteś wobec niej agresywny. Mi się przez dłuższy czas też wydawało że wszystko wina tych skrajnych i dlatego spokojnie nie można żyć.
Jak się nad tym głębiej zastanowić to jeśli "nie chcesz być kojarzony" może wskazywać, że masz jakąś cechę która jest z tym kojarzona. Więc może gdzieś delikatna niebinarnosc jest.
Żeby wyrwać się z otoczenia trzeba się wyrwać zarówno mentalnie jak i psychicznie. Często to 2 bez 1 nie jest możliwe i tu są ograniczenia dla osób poniżej 18 roku życia i osób ciężko chorych. To jest fakt że środowisko determinuje nasze zachowanie. Przez lata kodujemy wzorce zachowań w pobliżu konkretnych ludzi. Dlatego często bez fizycznej zmiany miejsca zmiana zachowania jest niemożliwa. Wystarczy porównać skuteczność terapii odwykowych w poradniach, a tych w ośrodkach. Powrót do miejsca to często powrót do schematu. Wybierając gdzie żyjesz wybierasz też to jak się zachowujesz.
PS. Nie staram się moralizować tylko wskazać na to, że możemy być sfrustrowani że względu na ludzi jakimi się otaczamy i wyzywać się na innych zamiast szukać rozwiązania problemu. Często to nie jest nasza bezpośrednia wina.
Pochodzę z ultra konserwatywnego środowiska i dawniej szukałxm argumentów które sprawiałyby że lepiej wpasuje się w swoją grupę znajomych. Czyli argumenty typu że skoro przypisano mi taką, a nie inną płeć przy urodzeniu to tak jest. Nigdy nie odczuwałxm stałego przypisania do którejś płci dlatego były mi potrzebne transfobiczne argumenty żeby być na tyle "normalnx" żeby pasować do swojego zamkniętego środowiska. Chociaż nawet jako małe dziecko gdy nikogo nie było w domu przebierałxm się za przeciwną płeć. Obecnie mam normalnych znajomych, jestem sobą i nie muszę się dowartościowywać w przenośni zaglądając komuś w gacie.
Polecam, wyrwij się ze środowiska które Cię ogranicza i zacznij się cieszyć tym kim jesteś i swoim życiem. Masz tylko jedno. Bądź więc szczęśliwy.
Trochę bym polemizował: jeśli ktoś nienawidzi osób takich śmakich i owakich za cechę X, to wcale nie znaczy, że sam wypiera tę cechę X u siebie. Być może nie chce być z tymi ludźmi kojarzony, bo skojarzenie może spowodować (mniej lub bardziej jawną) wrogość otoczenia.
Nie jest też chyba tak, że da się "wyrwać ze środowiska które Cie ogranicza". Człowiek to (niestety...) istota społeczna i środowisko do pewnego stopnia go determinuje.
Także takie moralizatorstwo to chyba nic nie da...
Yyyy... Nie całkiem o to chodzi, ale też o to, że pani Rowling powiedziała kilka głupich rzeczy. Może hejt nie jest dobrą odpowiedzią, ale krytyka jej się należy.
A wszystkie dyskusje o udziale transkobiet w żeńskich konkurencjach powinny być prowadzone z pełnym poszanowaniem transkobiet, ich tożsamości płciowej i opinii (tak jak dyskusje o głupstwach wygadywanych przez panią Rowling powinny zachowywać dla niej szacunek). I rzecz jasna ich opinia powinna być decydująca.
Opinion: Creating a more equal post-COVID-19 world for people who menstruate
Times change. Woman-hate is eternal.
Dla mnie jest zasadnicza różnica między nią, a Putinem. Dla mnie hejt na Rowling jest wyolbrzymiony. Naprawdę żeby kogoś wyzywać za kilka wpisów...
Czy mam tobie pokazywać analizę dla ułomnych, dlaczego jej wypowiedzi nie są ok? Contrapoints ma długie nagranie na ten temat, chociaż osobiście nie czułabym się źle gdyby JK przydarzyło się coś złego…