Jak donosi portal Inverse, w filmie "Black Panther: Wakanda Forever" może pojawić się wątek romantyczny między dwiema czarnymi, queerowymi postaciami — jedna z nich już pojawiła się w MCU.
Florence Kasumba w wywiadach po pierwszej części filmu zdradziła, że scena związana z orientacją seksualną jej bohaterki w "Czarnej Panterze" została nagrana, ale nie pojawiła się w filmie. Według fabuły z komiksów Ayo miała również wątek romantyczny z Okoye graną przez Danai Gurirę.
Nie wiadomo jeszcze, czy tym razem osoby odpowiedzialne za fabułę filmu zdecydują się na prawdziwą reprezentację LGBTQ+. Fani i fanki od początku powstawania MCU radzą sobie sami, tworząc fanowskie teksty, według których znaczna część postaci Marvela wykracza poza heteronormatywne normy.
(wa)
Wtorek, 26.06.2018 Dyrektor Marvel Studios obiecuje ujawnioną postać LGBTQ
Środa, 16.09.2020 Lady Gaga może zagrać Emmę Frost w filmie Marvela według najnowszych doniesień
Środa, 04.05.2016 Czas na superbohaterów LGBT?
Poniedziałek, 23.06.2014 Ethan Hawke: większa widzialność w mediach, mniej samobójstw
Czwartek, 19.04.2007 Jack Gyllenhaal wręcza queerowe nagrody
Odnośnie artykułu, kolejnego. Ciekawe, co by było, gdyby ona i on powoli zamieniać na ona i ona, on i on. Na szczęście takie filmy powstały, ale nadal jest ich kilka procent w skali całości.
I co istotne. Film a serial. Jasne, mamy Netflixy itd., ale. Seriale nadal są najchętniej oglądane, na pewno przez osoby tak stare jak ja :D (i tak, ludzie rzucali kamieniami w dinozaury - byłam, widziałam i bardzo mi było żal tych zwierzaków) i gdyby tak więcej osób było LGBT, gdyby to tak powoli, krok po kroku... Myślę, że można by było w ten sposób pokazać, że to nasz wspólny świat, wspólne myślenie.
Wspólna miłość.
I przyzwyczaić do tego ludzi.