Jeden z najlepszych polskich reżyserów młodego pokolenia,
Jan Komasa, zapowiedział produkcję swojego nowego filmu "Słońca blask". Podczas panelu na Campus Polska w Olsztynie zdradził, że będzie on opowiadał
o miłości osób LGBT.
Gdy jedna z uczestniczek zapytała reżysera, czy uważa, że w polskim kinie nadejdzie czas na film dotyczący miłości LGBT, Komasa odpowiedział, że właśnie nad takim filmem pracuje. "
Miłość nie zna płci, dla mnie to jest oczywiste. Postaram się zmierzyć z tym tematem. Zahaczałem trochę o niego w Sali samobójców, (...) ale teraz będzie już tylko o tym" - powiedział.
Komasa wyjaśnił, że obecnie trwają castingi do filmu, w którym główne role zagrają 20-latkowie, otoczeni bardziej doświadczonymi aktorami. Z kolei
realizacja "Słońca blasku" jest zaplanowana na wakacje przyszłego roku. Reżyser nie chciał ujawnić fabuły, powiedział jedynie, że będzie ona dotyczyła "trochę sportu i LGBT".
Zawsze robię filmy z potrzeby, czyli z zapotrzebowania. Mam poczucie, że jest zapotrzebowanie i trzeba o tym porozmawiać. Jako reżyser lubię opowiadać o rzeczach, które ludzi obchodzą. (...) Zrobiłem "Hejtera", bo czułem, że coś się zmienia, "Boże Ciało" zrobiłem z tego samego powodu
- opowiadał Komasa.
Reżyser ujawnił, że scenariusz powstał około 10 lat temu i od tego czasu trochę ewoluował. Początkowo
długo się zastanawiał, czy w ogóle robić ten film.
Komasa przyznał również, że po "Słońca blasku" ma już zaplanowane kolejne projekty.

Z kolei w wywiadzie dla Onetu Komasa powiedział:
Ja tę społeczność znam bardzo dobrze osobiście. W temacie LGBT rosłem, jest mi to bliskie rodzinnie, ze względu na moich przyjaciół jest to dla mnie naturalne środowisko. To są te same problemy, to są te same kłótnie
(jg)
Może dlatego, że takie historie są IMHO ciekawsze? Nie bardzo sobie wyobrażam film o tematyce LGBT (o tematyce, a nie historie, gdzie któryś/aś/eś z bohaterów nie jest/są heteronormatywny/a/i) w którym wszystko jest cudowne, śliczne i pachnące. Miałbyś pomysł na ciekawy scenariusz?
Do póki są ludzie nieświadomi zagrożeń związanych z przygodnym seksem, bez zabezpieczeń lub bez wierności w związku, potrzebne są filmy o HIV...
Póki są prześladowania lub odrzucenie osób LGBT+, są potrzebne filmy o tym co się dzieje z osobami odrzuconymi...
W społeczeństwach bardziej tolerancyjnych zdarzają się romantyczne, szczęśliwe związki, nie lękające się o bezpieczeństwo, więc może tam powstawać więcej filmów z happy endem