Maria Peszek od lat jest wierną sojuszniczką osób LGBT+, która nie boi się mówić o prawach osób nieheteronormatywnych i na każdym kroku okazuje wsparcie, chociażby występując na scenie z tęczową flagą.
"
Drodzy przyjaciele LGBT, zawsze byliście blisko. Jesteście moimi wiernymi odbiorcami, dajecie mi siłę i inspirujecie. Podziwiam Was. Znam uczucie wykluczenia. To także moje doświadczenie. Bo moje wybory życiowe odbiegają od społecznie przyjętych za obowiązujące. Dlatego pierwsza piosenka z mojej nowej płyty jest właśnie dla Was. V jak Virunga. V jak Victory. Out Now!" - Peszek zapowiadała swój nowy singiel.
"Virunga" to pierwszy singiel promujący piąty, studyjny album artystki. Jego tytuł odnosi się do
Parku Narodowego Wirunga w Demokratycznej Republice Konga. Obiekt jako jeden z pierwszych trafił w 1979 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a od 1994 r. jest wpisany na listę światowego dziedzictwa w zagrożeniu. W latach 90. w Parku osiedlili się uchodźcy i uchodźczynie z Rwandy, uciekający przed wojną domową. To sprawiło wyniszczenie parku, a przez kłusownictwo wiele gatunków zwierząt uznano za zagrożone wyginięciem, zwłaszcza występujące w tamtym regionie goryle górskie, do których nawiązuje Peszek.
"Zostało nas kilka tysięcy/ górskich goryli we mgle/ pocięli nam twarze, spalili nam serca/ LGBT, LGBT" - śpiewa artystka, porównując sytuację Polek i Polaków LGBT do zagrożonych wyginięciem zwierząt.(kb)