Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Kino LGBT Marsze 2026 Profile i ogłoszenia Sport LGBT Coming out
Wtorek, 01.06.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Homoseksualność, LGTBQ+, queer - co mówi o nas Google?

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

Wiele znanych przedsiębiorstw podpisuje się pod hasłami tolerancji i równości. Część z nich robi to jednak tylko na czas Miesiąca Dumy. Czy tak samo jest z Google?

Z okazji Pride Month (Miesiąca Dumy) Google, jak przy innych tego typu okazjach, zmieniło swoją szatę graficzną. Na polskiej stronie głównej co prawda widzimy logo Google napisane kredą z okazji Dnia Dziecka, ale już wpisując w wyszukiwarkę "LGBTQ+" lub "queer", ekran zaleją nam flagi. Nie tylko tęczowe, bo różnych społeczności należących do grona LGBTQ+.
ZOBACZ TEŻ Google wycofuje aplikację promującą "terapię" konwersyjną ze Sklepu Play Kolejna firma po Apple, Microsofcie i Amazonie

Ogromne przedsiębiorstwa, zwłaszcza amerykańskie, od kilku lat próbują czynnie uczestniczyć w Miesiącu Dumy, ale nie zawsze spotyka się to z ogólnym zadowoleniem. Marki masowo zmieniają swoje logo na tęczowe, sklepy odzieżowe zaczynają sprzedawać koszulki z tęczą i wydawać by się mogło, że społeczność LGBTQ+ ma całe grono komercyjnych sojuszników - otóż nie. Często angażowanie się w Pride Month to zachowanie typowe dla zjawiska zwanego pink washingiem. Jest to odwrócenie uwagi od problemów firmy, przez pokazanie wsparcia dla osób queerowych. Najczęściej nie idzie za tym realne wsparcie. 

Widząc więc kolejną niezwykle wypływową markę, jaką niewątpliwie jest Google, trudno nie mieć wątpliwości co do ich sojusznictwa. Tym bardziej że zdarzają im się wpadki, jak np. poprawianie hasła "homoseksualność" na "homoseksualizm" ...ale czy to na pewno ich wina?

To miło, że @Google świętuje #PrideMonth2021 kolorowymi animacjami, mniej miło, że w tym kontekście główne tłumaczenie słowa "queer" to nadal "dziwaczny". Marketing na 5+, prawdziwa progresywność na słabą trójkę. pic.twitter.com/1YFonJu6gW

— Queer.pl (@queerpl) June 1, 2021

Google działa jednak na zasadzie popularności haseł. Stąd też wynikać może ich problem z "homoseksualizmem". Ten termin był popularny przez długi czas i dopiero od niedawna następuje przestawienie się na używanie poprawniejszej końcówki tego słowa. Wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy, jaka jest różnica i że w ogóle jakaś jest. Skoro ludzie potrzebują jeszcze czasu na oswojenie się ze zmianą, system też może jej potrzebować. Tym bardziej że ingerencja w wyniki wyszukiwania mogłaby być przejawem cenzury. 


Co z dziwacznym queerem? Tu sprawa ma się podobnie - słowo "queer" w przestarzałej formie to właśnie oznacza. Osoby ze społeczności LGBTQ+ przejęły ten termin, nadając mu pozytywne brzmienie, jednak w literaturze nadal często pozostaje to pierwotne znaczenie. Oczywiście, mogłoby być inaczej. Nie wszystkie translatory podają to tłumaczenie jako pierwsze, jednak widać, że Google kieruje się tym schematem. Tłumaczenie słowa "gay"...? Wesoły! Innego tłumaczenia jakby nie było. Po dopisaniu "I'm" przed słowem "gay" w końcu jednak wyskakuje poprawne tłumaczenie. Nie, nie jest to "jestem wesoły".



Google rzeczywiście mogłoby podjąć kroki, żeby swoje mechanizmy wyszukiwania usprawnić i sprawić, żeby były bardziej inkluzywne. Czy nie byłoby to jednak w pewien sposób "wymazywaniem" tego, co naprawdę wyszukują ludzie? To, co Google mogłoby zrobić, to zaprojektować np. plansze edukujące, które pojawiałyby się przy wyszukiwaniach związanych z tematami mniejszościowymi.

(wa)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (12)
siltirva szymon-brycki marek-michalczak dariuszuygmailcom kierownik2 ns91 blackwolfie raaasta gabriel_angelfox
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
aemstuz94
03.06.2021 0:46 aemstuz94 (32) Łódź
DarkSideOfSoul:
"prawdziwa progresywność na słabą trójkę." Ocena firmy na podstawie algorytmu użytkowników.

Bardzo dziwne podejście. W branży IT to raczej tak nie działa. Jest wymaganie od klienta, to staramy się, żeby było spełnione. Klienta nie obchodzi, że "no tak ale algorytm taki mamy to niestety, przykro mi, papa". Klient wtedy idzie do konkurencji xD Chyba że mamy dobry powód, żeby tego wymagania nie spełniać, tylko wtedy trzeba się liczyć z tym że klient będzie marudził, może będą z tego powodu jakieś straty... To zawsze jest jakiś kompromis. I jak to kompromis, zawsze coś w nim się komuś nie podoba. No i właśnie tutaj mamy taką sytuację. Nie rozumiem, czemu odmawiać klientowi prawa do bycia niezadowolonym. Jeśli coś nie jest idealne to ja nie udaję, że jest i nie będę wymagał od innych, żeby udawali.

Temat dyskryminacji i inkluzywności w analizie danych (popularnie nazywanej "sztuczną inteligencją") to w ogóle jest osobna kwestia. Uwierz mi: da się tworzyć takie systemy, które uwzględniają takie kwestie. Z reguły takie błędy biorą się stąd, że projektujący rozwiązanie data scientist (w sumie nie wiem, jak to jest po Polsku, a zresztą znasz przecież angielski ;P ) coś sobie założyli, a rzeczywistość te założenia zweryfikowała. Trudno tak się zdarza. Bardzo znany ból w branży IT. I prowadzi właśnie do takich sytuacji, że klient jest niezadowolony. Ale nikt nie odbiera klientowi prawa do niezadowolenia...

Z artykułu zrozumiałem, że autor ma takie podejście: krytyczne wobec Google, ale nie potępia ich w czambuł. Po prostu opisuje jak jest. Myślę, że walczysz z chochołem i przypisujesz autorowi jakieś dziwne intencje, których tutaj nie wyraził.

Wiesz mówienie, że firma zrobiła to tylko i wyłącznie ze względu na chwyt marketingowy, to jest szukanie sobie wroga tam gdzie go nie ma.

Jak? Nie rozumiem. To nie jest szukanie wroga! Tu nie ma żadnych obraźliwych sformułowań. Nie ma tu wypowiedzenia bojkotu. Nikt tu nie napisał, że Google jest przeciw nam. Wytłumacz mi, bo ja nie rozumiem, gdzie Ty tu widzisz szukanie wroga. To jest stwierdzenie prostego, prawdziwego, faktu... Znowu walczysz z chochołem.

Szczerze powiedziawszy tylko raz spotkałam się z użyciem słowa queer i było to w książce wydanej jeszcze w latach 80 (...)

Nie znam się, nie wypowiadam się. Może są jakieś opracowania liczące ile razy słowo queer pojawia się w jakim znaczeniu w jakimś korpusie współczesnego języka angielskiego. Szczerze mówiąc nie chce mi się szukać.

Jestem jak najbardziej za walką o nasze prawa, ale od właściwej strony. Naprawdę tyle lat tłuczenia ludziom żeby mówili gay (gej) zamiast obraźliwych określeń po to tylko żeby się czepiać o jakieś rzadko kiedy używane słowo i brak aktualnej definicji wynikłej ze slangu...

Nie bardzo rozumiem, co tu jedno drugiemu szkodzi. Po prostu są dwie możliwości. Albo gay, albo queer. Mówienie, że masz wybór nie zaprzepaszcza możliwości wyboru jedynej opcji, którą dotąd znałaś/eś. Przypomina mi to trochę rozumowanie PiSowców, zdaniem których legalizacja związków partnerski łamałaby art. 18 Konstytucji, bo oto pojawiłaby się jakaś opcja obok małżeństw hetero, więc oni z tego wnioskują, że małżeństwa hetero byłby przez to zagrożone.

(Tutaj pozwól, że pominę sobie końcówkę, bo nie jest do końca ad meritum)
cytuj zgłoś 1 1
andro
02.06.2021 20:47 andro (40) a nie bo wieś
Jake:
Obiecalem sobie nie wchodzic w dyskusje pod artykulami, no ale...
Ogranicze sie za to tylko do stwierdzenia ze podisuje sie pod tym co napisała Ciemna Strona Duszy ;) Mam analogiczne odczucia po przeczytaniu artykulu.
Co by się nie rozpisywać, również się podpisuje pod słowami DarkSideOfSoul, z reszta nie pierwszy raz, bardzo często nie pozostaje mi nic poza przytaknięciem, bo nie mam już nic więcej do dodania :)
cytuj zgłoś 2 1
Ikona
02.06.2021 17:04 OnchybaAs
Wpływowa marka nie wypływowa
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
02.06.2021 0:25 Jake
Obiecalem sobie nie wchodzic w dyskusje pod artykulami, no ale...
Ogranicze sie za to tylko do stwierdzenia ze podisuje sie pod tym co napisała Ciemna Strona Duszy ;) Mam analogiczne odczucia po przeczytaniu artykulu.
cytuj zgłoś 3 2
DarkSideOfSoul
02.06.2021 0:15 DarkSideOfSoul (33)
aemstuz94:
@DarkSideOfSoul
A kto tu szuka sztucznych wrogów?
Tak, uważam że Twój komentarz jest napastliwy i nie na miejscu. Nie, nie używam określenia „karzeł” bo akurat wiem, że jest obraźliwe. I zapewne wiele razy niechcący mogłem kogoś w podobny sposób urazić, ale czy to znaczy, że nie należy uważać i porzucić kulturę osobistą? Nie sądzę.

Nie jesteśmy jedyna mniejszością, ale co z tego? Skoro my akurat - jako zainteresowani - mamy tę wrażliwość w naszym temacie, to czemu się nie odzywać? To tak jakbyś wyszła np. do jakichś pielęgniarek, czy nauczycieli strajkujących o podwyżki i powiedziała „ludzie, dajcie spokój, inni też mało zarabiają”. Nie widzisz w tym absurdu? Bo ja tak.

"prawdziwa progresywność na słabą trójkę." Ocena firmy na podstawie algorytmu użytkowników. Wiesz mówienie, że firma zrobiła to tylko i wyłącznie ze względu na chwyt marketingowy, to jest szukanie sobie wroga tam gdzie go nie ma. Szczerze powiedziawszy tylko raz spotkałam się z użyciem słowa queer i było to w książce wydanej jeszcze w latach 80. Tęczowe użycie tego słowa bardzo nie pasowałoby do kontekstu. Jakby nie dziwi mnie, że najpopularniejszy tłumacz używa akurat tłumaczenia najbardziej powszechnego. Chętnie dowiem się kiedy definicja słownikowa została zmieniona. Chociaż biorąc pod uwagę, że zaczęto używać słowa przez społeczność LGBT w latach 90 to domyślam się, że niedawno. Zaktualizowanie w wielu przypadkach po prostu wprowadzałoby w błąd. W języku chodzi przede wszystkim o wzajemne zrozumienie, a nie to kto sobie rości prawa do jakiego słowa. Jak obraża Cię queer to używaj gay albo homosexual. Mnie nie obraża gdy ktoś powie na mnie wariat, bo lubię odbiegać od normy. Na tym polega żywe kształtowanie języka, a nie na jakiś odgórnych nakazach czy zakazach. To tak jakbyś powiedział pielęgniarkom, że nie mogą strajkować, bo strajk jest kobiet, one mogą tylko protestować. Albo kobietom, że nie mogą wpisać "strajk kobiet" przy rejestrowaniu zgromadzenia, bo to co chcą zorganizować to według definicji protest, a to, że ludzie mówią strajk nie ma nic do rzeczy.

Jestem jak najbardziej za walką o nasze prawa, ale od właściwej strony. Naprawdę tyle lat tłuczenia ludziom żeby mówili gay (gej) zamiast obraźliwych określeń po to tylko żeby się czepiać o jakieś rzadko kiedy używane słowo i brak aktualnej definicji wynikłej ze slangu... Naprawdę nie moja wina, że akurat taką nazwę strony sobie wybrali. Swoja drogą w którym roku zmienili z "innej strony"? A tak 2012... A funkcjonuje od 96. Hm wcześniej nazwa była zbyt mało kojarzona z LGBT? Po prostu czepianie się firmy, w której zapewne większość pracowników jest hetero o słowo, którego samemu używa się od niecałych 10 lat, trochę mi nie pasuje. Zwłaszcza, że w kwestiach gdzie edukacja przydałaby się nawet w samym środowisku LGBT ten portal wstawia szczątkowe artykuły i nie zawsze całkiem wolne od mitów. W kwestii słownika nic nie zrobią bo nie mogą, ale w kwestiach w których mogliby już też niekoniecznie. Pewnie za słabo się w reklamy klika. Chciałabym zobaczyć porządne artykuły o obalaniu mitów na temat biseksualizmu z podstawą merytoryczną, porządne wyjaśnienie aseksualizmu i aromantyczności, a zamiast tego czytam "otóż nie. Często angażowanie się w Pride Month to zachowanie typowe dla zjawiska zwanego pink washingiem. Jest to odwrócenie uwagi od problemów firmy, przez pokazanie wsparcia dla osób queerowych. Najczęściej nie idzie za tym realne wsparcie." Naturalnym jest, że w takiej sytuacji zalatuje nutka hipokryzji.
cytuj zgłoś 4 1
aemstuz94
01.06.2021 22:02 aemstuz94 (32) Łódź
@DarkSideOfSoul
A kto tu szuka sztucznych wrogów?
Tak, uważam że Twój komentarz jest napastliwy i nie na miejscu. Nie, nie używam określenia „karzeł” bo akurat wiem, że jest obraźliwe. I zapewne wiele razy niechcący mogłem kogoś w podobny sposób urazić, ale czy to znaczy, że nie należy uważać i porzucić kulturę osobistą? Nie sądzę.

Nie jesteśmy jedyna mniejszością, ale co z tego? Skoro my akurat - jako zainteresowani - mamy tę wrażliwość w naszym temacie, to czemu się nie odzywać? To tak jakbyś wyszła np. do jakichś pielęgniarek, czy nauczycieli strajkujących o podwyżki i powiedziała „ludzie, dajcie spokój, inni też mało zarabiają”. Nie widzisz w tym absurdu? Bo ja tak.
cytuj zgłoś 3 2
DarkSideOfSoul
01.06.2021 16:32 DarkSideOfSoul (33)
Tłumaczenie google opiera się na algorytmach. Nie wiem jak jest teraz ale dawniej można było wpisać propozycje swojego tłumaczenia. Jest tyle języków, że nikt nie będzie zmieniał systemu który do tej pory się sprawdzał. W tłumaczeniu z angielskiego na niemiecki w przypadku gay jest tak samo (pod angielskim wyświetla się angielska definicja jako osoby homoseksualnej ale to słowo po prostu znaczy wesoły. W angielskim jest bardzo mało słów które mają jednoznaczną definicje. Nikt nie wykreśli poprzedniego znaczenia, bo i po co? To chyba fajnie, że od razu ktoś może się dowiedzieć, że homoseksualny oznacza wesoły (jest to też powód dla którego bardziej podoba mi się "gay woman" od lesbian).

Z kolei jeśli chodzi o queer to Znalazłam tylko w 2 angielskich słownikach inną definicje oprócz dziwny. Tylko w słowniku Collinsa pierwsza definicja była związana z orientacja, w oxfordzkim dopiero na 2 miejscu. Może wyjdźcie ze swojej bańki informacyjnej i nie szukajcie sobie sztucznych wrogów tam gdzie ich nie ma? Dla nas oczywiste, że nasza sprawa jest ważna ale heterycy nie zastanawiają się na co dzień czym mogą nam wleźć w d*pe więc wyjmijcie z niej kij. A jeśli uważacie mój komentarz za obraźliwy i nie na miejscu to powiedzcie mi kiedy (i czy w ogóle) zastanawialiście się nad tym, że dla osób z genetyczną wadą wzrostu słowo "karzeł" jest obraźliwe. Jakoś nie kojarzę na queer planszy informujących o tym żeby tego słowa nie używać. Czemu nie ma tu oburzenia żeby zmienic midget na niskorosły?

Ludzie obudźcie się. Nie jesteśmy jedyną mniejszością. Gdyby teraz przyszło sprawdzać każdy język w poszukiwaniu nie do końca trafnych słów które mogłyby być źle odczytane przez którąś mniejszość to ludzie z google nie zajmowaliby się niczym innym. Jest mnóstwo slangowych określeń na homoseksualizm. Ludzie z różnych rejonów Polski mają totalnie różne określenia (np. przegięty, ciepły, miękki, syndrom złamanego nadgarstka), a co dopiero mówić język angielski którego znaczenie nawet codziennych słów jest inne w zależności czy jesteśmy w UK, USA, Australii czy krajach postkolonialnych. Domyślam się, że sporo ludzi ze swoją wiedzą ogranicza się do stwierdzenia "I'm not straight." (swoją drogą tu również google straight nie tłumaczy jako hetero, a dopiero przy całej frazie gdzie apel do googla żeby dodał tłumaczenie jako hetero? w końcu bez I'm się nie wyświetla). Tych określeń jest tyle, że można się zgubić nawet będąc w tęczy, a co dopiero kiedy się nie przebywa w tym środowisku.

Jeszcze co do pink washing, dlaczego nie czepiliście się, że "pink" nie jest definiowany jako gejowski? (tak to też jest określenie slangowe). Lubujecie się w podwójnych standardach i to widać. Chociażby tym, że ten artykuł jest 2-3 razy dłuższy niż ten o aromantyczności... Bo łatwiej kogoś hejcić w zasadzie za nic niż zająć się czymś merytorycznym.

PS. Na moim googlu (UK) nadal jest reklama szczepień wykupiona przez NHS. I uważam, że słusznie. Śmierć z powodu COVID to realny problem Królestwa, chociaż i tak mniejszy niż w Polsce.
cytuj zgłoś 7 4
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Google Google a społeczność LGBTQ+ homoseksualność LGBTQ+ Media pink washing Polska Pride Month queer Queer.pl Społeczeństwo wyszukiwarka
Powiązane
Obraz Sobota, 17.06.2023 Parada Równości w mediach i w rzeczywistości Obraz Środa, 09.11.2022 „Nie pomyl filmu”: Polscy widzowie zabierają dzieci na „BROS”, myśląc, że idą na przygody „Super Mario”. Dlaczego? Obraz Poniedziałek, 29.11.2021 Jedna z największych ikon społeczności LGBTQ+ w TVP: Freddie Mercury - czy na pewno był gejem? Obraz Czwartek, 29.07.2021 Niekończąca się opowieść (o coming outach), czyli jak Katarzyna Zillmann dała nam do myślenia Obraz Poniedziałek, 10.05.2021 Wychodzimy z ukrycia - Andrzej Piaseczny w doborowym towarzystwie wyoutowanych sław
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się