Wtorek, 27.04.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Badania: Polacy wskazują społeczność LGBT jako grupę zasługującą na krytykę za działania w czasie pandemii
Międzynarodowa grupa badawcza More in Common zbadała wpływ pandemii na życie osobiste i polityczne mieszkańców Polski, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii i USA. Badacze skupili się na osobistych kosztach związanych z wybuchem epidemii, strachu przed utratą pracy oraz poczuciu sprawczości państwa.
W badaniu znalazło się również pytanie o grupę, która zasługuje na szczególną krytykę za swoje działania w ostatnim roku. W Polsce na pierwszym miejscu znalazły się osoby stojące na czele rządu, na drugim przywódcy związków zawodowych, na trzecim zaś społeczność LGBTQ, którą wskazało aż 18% ankietowanych. Polska jest jedynym krajem, w którym padła taka odpowiedź.
Widać tutaj efekty rządowej nagonki na osoby LGBT - mówienie, że "to nie ludzie, tylko ideologia", porównywanie ich do działań komunistów czy też obwinianie za organizowanie protestów, do czego zmusiły właśnie działania władzy.
(jg)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Ja bym raczej powiedział , że jak ja się włączam do dyskusji, to dyskusja nabiera rumieńców.
No. Ze wstydu.
Lesbijka Lempart "ukradła" Twojej partii 10 pkt %. Co prawda procenty te poszły do Hołowni, a nie do lewicy czy zielonych, ale zawsze coś. Za to ją po stopach będę całować, jak ją spotkam.
Dobry komentarz!
Ciekawy jaki gad spłodził twojego ukochanego Rydzyka...
Don Diego jest jaki jest...
Jednak nie zgodzę, że zaniża tu poziom- jest na odwrót!
Zna się na polityce i jest kulturalny.
Mnie tylko zastanawia jedno...
Jak on godzi swoją religijność z tym że jest gejem.
Spowiada się z tego księdzu i w ramach pokuty mówi zdrowaśki, ewentualnie daje mu kurę na rosół?
Z klerem pewnie żyje w wielkiej przyjaźni.
Ja bym raczej powiedział , że jak ja się włączam do dyskusji, to dyskusja nabiera rumieńców.
Jeżeli kogoś wkurzyszysz to rzeczywiście może dostać rumieńców.
Ja bym raczej powiedział , że jak ja się włączam do dyskusji, to dyskusja nabiera rumieńców.
Dla zachęty parę cytatów:
‘Wiele niekorzystnych cech w naszej kulturze umysłowej powstało wskutek oddziaływania ideologii romantycznej; prymat czynu nad myślą, pierwiastków irracjonalnych w ludzkiej osobowości nad racjonalnymi. Inne przyczyny to: rola sarmatyzmu, niskiego poziomu kształcenia warstw szlacheckich, izolacji kulturowej warstwy włościańskiej, rola niektórych nurtów religijności (to ostatnie aktualne do dziś, M.P.). Autor zamieszcza tabelę (United Nations Statistical Yearbook 1948) wskazującą na odsetek analfabetów w Polsce i w innych krajach europejskich przed II wojną światową. Porównajmy tylko 3 kraje należące obecnie do Grupy Wyszehradzkiej: Polska w 1931 roku miała 23,1 proc. analfabetów, Czechosłowacja w 1930 roku – 4,1 proc. analfabetów, Węgry w 1930 roku – 8,8 proc. analfabetów. Wspólną cechą Czechosłowacji i Węgier, w odróżnieniu od Polski, było znaczenie i waga protestantów w życiu umysłowym i działalności publicznej.
(...)
Wielką zasługą Polski Ludowej było pokonanie analfabetyzmu, dziedzictwa Polski przedwojennej i II wojny światowej, podczas której zginęły setki tysięcy przedstawicieli polskiej inteligencji. Lata wojny to dla znakomitej większości młodych ludzi przerwa w nauce.
Po wojnie studia wyższe ukończyło miliony osób. Stanowili oni około 10 proc. społeczeństwa. Tworzenie nowej elity kraju trwało długo i można zaryzykować twierdzenie, że dopiero pod koniec istnienia PRL osiągnęła ona przyzwoity poziom. Przy zmianie systemu na kapitalistyczny okazało się jednak, że 10 proc. to za mało by zarówno elity, jak i społeczeństwo (elektorat) odrzuciło neoliberalne poglądy ekonomiczne, które – jak powiedział to, przy być może innej okazji, znany polityk – „kupił głupi lud”. Nowe, wykształcone w PRL elity, dobierane przecież na studia według kryteriów klasowych, nie obroniły systemu, który je stworzył.
(...)
Według statystyki OECD obecnie odsetek Polaków z wyższym wykształceniem wynosi ok. 50 proc. i stale rośnie. (Dane OECD z 2016 roku – Polska 44,6 proc. , Czechy – 32,8 proc. , Słowacja – 31,5 proc. ,, Węgry – 33 proc. ). Na zjawisko wzrostu poziomu wykształcenie światowej młodzieży zwrócił uwagę Zbigniew Brzeziński, w czym, obok kilku innych czynników dostrzegał zagrożenie dla amerykańskiej supremacji na świecie. (Inne zagrożenia to jego zdaniem: ekspansja demograficzna w wielu regionach globu, błyskawiczne połączenia komunikacyjne, telefon komórkowy, internet, telewizja). Brzeziński obawiał się politycznego przebudzenia; „politycznie niespokojnych studentów oraz społecznie wykluczonych bezrobotnych.” „W dużej części dzisiejszego świata, pisał, miliony studentów uniwersytetów są zatem odpowiednikiem tego, co we wczesnym okresie industrializacji Marks określił mianem proletariatu.”’
Czyli chcesz molestować panią Lempart . Znając jej agresywność, to za coś takiego tak by Cię palnęła że byś wszystkie gwiazdy firmamentu niebieskiego ujrzał. Znając jej szczególną agresywność to ja bym wysnuł śmiałą tezę ,że ona może być córką Godzilli i King Konga.
Lesbijka Lempart "ukradła" Twojej partii 10 pkt %. Co prawda procenty te poszły do Hołowni, a nie do lewicy czy zielonych, ale zawsze coś. Za to ją po stopach będę całować, jak ją spotkam.