W lipcu ubiegłego roku deputowany centrolewicowej Partii Demokratycznej
Alessandro Zan, reprezentujący osoby nieheteronormatywne we włoskim parlamencie złożył ustawę, w myśl której
karane będą przejawy homofobii, bifobii i transfobii, a także przemoc wymierzona w osoby LGBT+.
Tzw. prawo Zana przewidywało do 1,5 kary więzienia za przejaw dyskryminacji wobec osób nieheteronormatywnych oraz
do 6 lat więzienia za przemoc wymierzoną na tle homofobicznym. Inne możliwe kary to grzywna w wysokości do 5 tys. euro.
W listopadzie ustawa
została przyjęta przez niższą izbę parlamentu i skierowano ją do Senatu.
Od tej pory jest blokowana przez prawicowych polityków i polityczki. Senacka komisja sprawiedliwości już dwukrotnie wyznaczyła termin głosowania, jednak za każdym razem został on odrzucony.
Przedstawiciele i przedstawicielki prawicy uważają, że prawo Zana "ograniczy wolność słowa" oraz, że "tak poważne decyzje nie powinny zapadać w czasie epidemii koronawirusa".
Prawo Zana podzieliło Włochy. W kraju odbywały się pikiety zarówno zwolenników, jak i przeciwników karania za homofobię. Jak podaje "Gazeta.pl" polityczki i p
olitycy z Ligi Salvaniego oraz Braci Włoskich złożyli niemal tysiąc poprawek do projektu, mających na celu skompromitowanie projektu i postulowano w nich niedyskryminację za "ciężar, sposób mówienia i zachowania, niedobory higieny osobistej czy posiadanie protez", czy siwienie i łysienie.
Prawicowe
partie chciały także, aby z tego prawa zwolnione zostały stowarzyszenia i grupy, które "promują rodzinę" oraz takie, które atakują osoby LGBT z powodów "kulturowych lub religijnych"."
Włochy mają silny pierwiastek chrześcijański i nie sądzę, by społeczeństwo było gotowe na ludzi takich, jak ja. Nadal zastanawiamy się, nazwanie kobiety "dziwką" lub "krową" jest dyskryminacją czy wolnością słowa. Włosi nie rozumieją różnicy między mową nienawiści, a wolnością wypowiedzi. A nienawiść zawsze daje się wymyślić na nowo" - komentował Lorenzo Xiques z Neapolu w rozmowie z "Guardianem".
(kb)
W niczym nie przypominają Polaków, pod butem Vatykanu.
Legalizacja kontaktów homo w Italii to 1890 (61). Co ładnie pokazuje Umberto Saba z Triestem spod Habsburgów. U nas 1932.