Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Piątek, 19.02.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

USA: trzech mężczyzn żyjących w poliamorycznym związku wpisano do aktu urodzenia dzieci

Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)
W USA, w Kalifornii trzech mężczyzn żyjących w poliamorycznym związku zostało wpisanych do aktu urodzenia ich dziecka. To bezprecedensowy przypadek, który nie miał wcześniej miejsca.

Małżeństwo Iana Jenkinsa i Alana Mayfielda trwa już 17 lat. Na przestrzeni czasu dołączył do nich Jeremy Allen Hodges, a razem stanowią związek już od 8 lat. Partnerzy mają dwójkę dzieci, jednak sprawa stała się głośna dopiero za sprawą publikacji książki przez jednego z ojców "Three Dads and a Baby: Adventures in Modern Parenting" (z ang.: "Trzech ojców i dziecko: wyzwania współczesnego modelu wychowania").
ZOBACZ TEŻ Ezra Miller o swoich poliamorycznych związkach Z grupą innych ludzi tworzy "polikuły, czyli poliamoryczne molekuły"

Starsze dziecko - 3 letnia Piper - przyszła na świat za pomocą metody in-vitro, w czym pomogła mężczyznom przyjaciółka. Po jej urodzeniu, w klinice wciąż zostały zamrożone jej komórki jajowe, które postanowiła ponownie udostępnić ojcom dziecka, aby mogli postarać się o kolejne. Ich młodszy syn Parker urodził się dzięki pomocy innej przyjaciółki, która zgodziła się zostać surogatką.


Żeby wszyscy mężczyźni mogli formalnie zostać ojcami swoich dzieci i zostać wpisani do ich aktu urodzenia, musieli najpierw stoczyć rozprawę w sądzie. W pierwszej instancji przegrali sprawę, jednak sąd drugiej instancji wyraził zgodę.

Ta sprawa będzie stanowić precedens dla wszystkich rodzin, żyjących w związkach poliamorycznych.

They've opened up about their unique family life.https://t.co/d6BGVUdZVd

— LADbible (@ladbible) February 17, 2021

(kb)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (34)
lukasz-black leo21 legolas marek-michalczak bez-emocji barttt bisiek black-kitten kurzajek julia-07
Nie podoba mi się (9)
aqua marluk fillipp ketjow81 pioter123 ewelson vegan76 pokocham
Komentarze (14)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
aemstuz94
27.02.2021 21:41 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
'...bo rezerwuarem wszelkich nietradycyjnych zachowań seksualnych są kler i zakony.'

rezerwuarem? już raczej estuarium

A w ogóle, po kiego licha prezentować ciągle i bezwiednie na forum 'komętarzy' Q tego typu powierzchowne diagnozy i chore porównania; to że się jest (?) z łodzi nie powód by ciągle odpływać; a jak już odpływać - to chociaż nie wracać.

Może i estuarium.

Pewnie że upraszczam, ale to jedna z funkcji (choć nie jedyna) kleru w dawnych czasach.

Jakieś argumenty przeciw tej tezie (nie wyłącznie mojej), czy tylko jak zwykle nie masz nic poza argumenta ad personam i prostackim wywyższaniem się nad innymi?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.02.2021 19:00 czarekz
'...bo rezerwuarem wszelkich nietradycyjnych zachowań seksualnych są kler i zakony.'

rezerwuarem? już raczej estuarium

A w ogóle, po kiego licha prezentować ciągle i bezwiednie na forum 'komętarzy' Q tego typu powierzchowne diagnozy i chore porównania; to że się jest (?) z łodzi nie powód by ciągle odpływać; a jak już odpływać - to chociaż nie wracać.
cytuj zgłoś 0 1
aemstuz94
27.02.2021 17:45 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
Ależ to elementarne, drogi Łotsonie: jeśli ktoś w jednym zdaniu porównuje wykorzystywanie seksualne ze związkiem wynikającym z miłości, to nie wykpiwa pierwsze, ale spotwarza drugie.

Watykan powinien być zadowolony z tego, że niektórzy geje pragną naśladować heteromatrix z ceremoniami, ślubami w obliczu władzy państwowej i powszechną akceptacją społeczną w obliczu boga. Tak jak zadowolonych jest już teraz wiele konfesji protestanckich, błogosławiących związkom jednopłciowym. Przy okazji anektującym je do własnego obrazu świata i życia. Watykan, ze zwykłym sobie poślizgiem dojrzeje do tego za może 30 lat... Nie sądzę jednak by wtedy bajkowe błogosławieństwa kogokolwiek interesowały i by społeczeństwo wyglądało jak teraz.

Zależy do czego potrzebna akceptacja władz - jeśli do kwestii zwyczajnych, w rodzaju opodatkowania, dziedziczenia - rozumiem. Jeśli do potwierdzenia siebie w aktualnym społeczeństwie - to nie bardzo. Hipisowska komuna była w tej mierze wolna i szczera wobec siebie. Stąd porównanie.

Widzisz... Cały dowcip polegał na tym, że to drugie jest dla stereotypowego księdza niezrozumiałym pustosłowiem, którym mami innych. To taka przykra konsekwencja katolickiego podejścia, której katolicy nie dostrzegają.

Mam szczere wątpliwości, czy Watykan tak szybko do tego dojrzeje. Zapominasz, że w Kościele coraz większa rolę odgrywają duchowni wciąż konserwatywnych krajów afrykańskich i azjatyckich. To tylko kwestia czasu zanim wychowani w duchu liberalnej, europejskiej myśli teologowie staną się passé, a zachód już zupełnie porzuci to oderwane od rzeczywistości wyznanie.

Dla wyznań protestanckich, gdzie nie ma celibatu księży, musi istnieć jakieś ujście homoseksualnych odczuć części wiernych. Stąd właśnie równość małżeńska w tych Kościołach. W katolicyzmie taka instytucja jest niepotrzebna, a wręcz szkodliwa, bo rezerwuarem wszelkich nietradycyjnych zachowań seksualnych są kler i zakony.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.02.2021 2:27 czarekz
Ależ to elementarne, drogi Łotsonie: jeśli ktoś w jednym zdaniu porównuje wykorzystywanie seksualne ze związkiem wynikającym z miłości, to nie wykpiwa pierwsze, ale spotwarza drugie.

Watykan powinien być zadowolony z tego, że niektórzy geje pragną naśladować heteromatrix z ceremoniami, ślubami w obliczu władzy państwowej i powszechną akceptacją społeczną w obliczu boga. Tak jak zadowolonych jest już teraz wiele konfesji protestanckich, błogosławiących związkom jednopłciowym. Przy okazji anektującym je do własnego obrazu świata i życia. Watykan, ze zwykłym sobie poślizgiem dojrzeje do tego za może 30 lat... Nie sądzę jednak by wtedy bajkowe błogosławieństwa kogokolwiek interesowały i by społeczeństwo wyglądało jak teraz.

Zależy do czego potrzebna akceptacja władz - jeśli do kwestii zwyczajnych, w rodzaju opodatkowania, dziedziczenia - rozumiem. Jeśli do potwierdzenia siebie w aktualnym społeczeństwie - to nie bardzo. Hipisowska komuna była w tej mierze wolna i szczera wobec siebie. Stąd porównanie.
cytuj zgłoś 0 1
aemstuz94
26.02.2021 23:46 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
'Poliamoria? Eee tam. U nas takie rzeczy są od dawna, np. ksiądz i jego harem ministrantów xD'

poliamoria = ksiądz z ministrantami
ciekawa opinia, jak na ponoć geja

Ale ad rem: wątpię by w istniejącej kulturze takie związki były trwałe i częste. (Tu wyraźna różnica z tradycyjnymi związkami jednopłciowymi, które w istocie najbardziej powinny cieszyć Vatykan.) Nie wydaje mi się też, by hipisowskie komuny żądały legalizacji i formalizacji. Może więc tworzyć coś poza istniejącymi ramami, kulturowymi i prawnymi. Jak będzie dobre/ korzystne/ miłe - to przetrwa.

Nie bardzo rozumiem, co tu ciekawego. Zakpiłem sobie tylko z "moralności" katolickiej. Jak widać nie każdy zrozumiał, że to był dowcip...

Nie bardzo też rozumiem, dlaczego Watykan miałby się cieszyć z legalnych związków jednopłciowych. To zdecydowanie nie wpisuje się w katolickie pojmowanie świata. No ale może to też nie każdy rozumie.

Nie bardzo też rozumiem, gdzie tu widzisz hipisowską komunę. Wydaje mi się, że tak jak w przypadku Twojej oceny osób aseksualnych, kierujesz się jakimiś stereotypami.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.02.2021 0:13 czarekz
'Poliamoria? Eee tam. U nas takie rzeczy są od dawna, np. ksiądz i jego harem ministrantów xD'

poliamoria = ksiądz z ministrantami
ciekawa opinia, jak na ponoć geja

Ale ad rem: wątpię by w istniejącej kulturze takie związki były trwałe i częste. (Tu wyraźna różnica z tradycyjnymi związkami jednopłciowymi, które w istocie najbardziej powinny cieszyć Vatykan.) Nie wydaje mi się też, by hipisowskie komuny żądały legalizacji i formalizacji. Może więc tworzyć coś poza istniejącymi ramami, kulturowymi i prawnymi. Jak będzie dobre/ korzystne/ miłe - to przetrwa.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
23.02.2021 23:43 a dziecko wyraziło zgode ?
sw:
Jestem gejem i uważam, że ojciec jest tylko jeden. Więcej to może być ewentualnie opiekunów ala wujków, których to biologiczny rodzić upoważnia do pełnienia danych funkcji (odbiór ze szkoły, wizyta u lekarza...). Nie twierdzę, że nie ma sytuacji, gdzie to niebiologiczny opiekun lepiej zajmuje się dzieckiem. Od stwierdzania patologii jest sąd rodzinny. Jeżeli ktoś z poliamorycznego związku też chce mieć dziecko to niech sobie po prostu zrobi jest przecież też tak płodny jak heteroseksualny mężczyzna.

Jeżeli nikomu innemu nie dzieje się żadna krzywda i wszystkie strony wyraziły zgodę na związek poliamoryczny to nic mi do tego. Nie widzę w tym nic złęgo. Nie uważam też, że przez większą liczbę opiekunów jakkolwiek może ucierpieć dziecko. Jednak rodzić biologiczny to rodzic biologiczny i może być tylko jeden.
cytuj zgłoś 0 0
DarkSideOfSoul
21.02.2021 16:24 DarkSideOfSoul (33)
rezzy:
Podziwiam ludzi, którzy potrafią żyć w stabilnym trójkącie. Ja chyba bym nie dał rady, bo ciągle czułbym się jak to piąte koło u wozu XD.

Popracuj nad poczuciem własnej wartości. Pozytywnie odbije się również na klasycznych związkach.
cytuj zgłoś 3 1
rezzy
20.02.2021 21:38 rezzy (39) Kraków
Podziwiam ludzi, którzy potrafią żyć w stabilnym trójkącie. Ja chyba bym nie dał rady, bo ciągle czułbym się jak to piąte koło u wozu XD.
cytuj zgłoś 4 0
aemstuz94
20.02.2021 20:49 aemstuz94 (32) Łódź
MarLuk:
Cóż - chore. Kwestia kilku lat i można będzie z psem, kotem, żółwiem, żelazkiem ;) Do tego dążą instytucje LGBT.

A jesteś chętny na żelazko? Nie krępuj się! Tylko pamiętaj, żeby było dobrze rozgrzane zanim pójdziecie razem do łóżka ;)
cytuj zgłoś 10 1
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
akt urodzenia Alan Mayfield Ian Jenkins Jeremy Allen Hodges Kalifornia poliamoria Poliamoryczny związek w akcie urodzenia Prawo rodzicielstwo Społeczeństwo USA
Powiązane
Obraz Środa, 26.03.2014 Nowy prezes Mozilli wspierał antygejowską kampanię Obraz Wtorek, 30.03.2021 Para kobiet z Cork jako pierwsza w Irlandii została prawnie uznana za współrodziców dzieci Obraz Czwartek, 11.07.2019 Dwie Polki starają się o transkrypcję hiszpańskiego aktu urodzenia dziecka Obraz Środa, 05.06.2019 Dwie kobiety muszą być wpisane w akcie urodzenia jako rodzice Obraz Środa, 06.02.2019 Czy Kalifornia da szansę wyboru osobom interpłciowym?
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się