Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował na Twitterze, że
wystąpi do Prokuratora Generalnego o skierowanie skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Jak twierdzi, jest to "odpowiedź na prośby mieszkańców gminy". Chodzi o wyrok z 14 lipca, kiedy WSA w Gliwicach uwzględnił wszystkie zarzuty skargi Rzecznika Praw Obywatelskich na uchwałę Rady Gminy Istebna z 2 września 2019 r. o powstrzymaniu „ideologii LGBT" i stwierdził jej nieważność.
"Ideologia jest zawsze związana z ludźmi. Wg definicji słownikowej, to system poglądów jednostek lub grupy ludzi. Termin "strefa wolna od ideologii LGBT" de facto odnosi się również do ludzi, a tłumaczenie, że LGBT to ideologia, a nie ludzie, jest przymykaniem oczu na rzeczywistość" - stwierdził w uzasadnieniu wyroku sąd.
Wyrok jest nieprawomocny. Samorząd może złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wójt Istebnej Łucja Michałek przekazała, że rada na ostatniej sesji zdecydowała większością głosów, by jej nie składać. "Wiem, że mieszkańcy chcą wyrazić sprzeciw wobec tego stanowiska i będą zbierane podpisy. Jak to się rozwinie, trudno mi powiedzieć".
Oprócz wyroku z Gliwic dotyczącego Istebnej, jeszcze trzy inne sądy orzekające w sprawie podobnych uchwał w innych gminach zajęły takie stanowisko: 15 lipca WSA w Warszawie (wydział zamiejscowy w Radomiu) uchylił uchwałę Rady Gminy w Klwowie (Prokuratura Krajowa złożyła już skargę kasacyjną do NSA na tę uchwałę), 6 sierpnia WSA w Lublinie unieważniły uchwałę Rady Gminy Serniki, natomiast ostatnio, 11 września WSA w Kielcach uchylił uchwałę Rady Gminy w Osieku.
(jg)
A mieszkańcy gminy pewnie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że taka uchwała została przyjęta xD
Według mnie to trochę za duża generalizacja. Wieś na której mieszkałam miała fajną (złączoną) podstawówkę i gimnazjum. Co do finansowania, problem był kiedy miałam pójść do technikum i nie tylko. Informacja o tym że wójt nie założy klasy dotarła na tydzień przed końcem wakacji i musiałam szukać szkoły na ostatnią chwilę. Dopiero wtedy rodzice stwierdzili że wójt to poświemisko, mimo tego że marudziłam, że lekcje np. informatyki były w zbyt dużych klasach i odbywały się w komiczny sposób, gdzie były dwie osoby na jedno stanowisko.
Chodziło mi właśnie bardziej o poziom szkoły średniej. W podstawówce nie podejmuje się trudnych tematów. Mam rodzinę na wsi w podkarpackim to miałam okazję obserwować jak szkoła na wsi zabija marzenia. Nieco bardziej niż w mieście.
Według mnie to trochę za duża generalizacja. Wieś na której mieszkałam miała fajną (złączoną) podstawówkę i gimnazjum. Co do finansowania, problem był kiedy miałam pójść do technikum i nie tylko. Informacja o tym że wójt nie założy klasy dotarła na tydzień przed końcem wakacji i musiałam szukać szkoły na ostatnią chwilę. Dopiero wtedy rodzice stwierdzili że wójt to poświemisko, mimo tego że marudziłam, że lekcje np. informatyki były w zbyt dużych klasach i odbywały się w komiczny sposób, gdzie były dwie osoby na jedno stanowisko.
Nie wiem dlaczego tak wielu Polaków myśli że naród idiotów to Amerykanie czy inna nacja. Przeciętny Polak ma równie duże braki w podstawowej edukacji. I to później rzutuje na każdy aspekt. Ludzie wierzą w brednie.