W poniedziałek pisaliśmy o próbach zaangażowania przez PiS w walkę z aktywistą Bartem Staszewskim policji. Do tabliczek ilustrujących miasta i gminy, które ogłosiły się strefami "wolnymi od ideologii LGBT",
funkcjonariuszy wezwali między innymi poseł Arkadiusz Mularczyk i Łucja Michałek, wójtka Łososiny Dolnej. We wtorek trend został podtrzymany: na policję wpłynęło kolejne zawiadomienie.
Autorem zgłoszenia jest szef Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS. Jego zdaniem, samowolne umieszczanie tablic informacyjnych w pasach ruchu drogowego jest wykroczeniem. "Sprawca przedmiotowych działań, jak sam twierdzi, działa z pobudek ideologicznych, politycznych, w kontrze do działań organów odnośnych jednostek samorządu terytorialnego", można przeczytać w uzasadnieniu zgłoszenia.
Zdaniem aktywisty, działania te są oznaką desperacji strategów partii rządzącej. "
To strach, to panika, to obawa przed tym, że nikt już nie bierze na poważnie ich walki z „ideologią LGBT”. Maski opadły, wszyscy rozumieją dyskryminacyjny charakter uchwał przyjmowanych przez samorządy. Rozumieją to też sądy. Nikogo już nie nabierzecie na te brednie",
oświadczył Staszewski na Facebooku.
Na próby zaangażowania resortów siłowych w walkę z działalnością Staszewskiego z entuzjazmem zareagowały media prawicowe. "Aktywista odpowie za tablice", ucieszył się portal wPolityce.pl, zaś TVP Info poinformowało o "możliwości popełnienia przestępstwa",
myląc kategorie prawne: zgłoszenie Sobolewskiego dotyczy bowiem potencjalnego wykroczenia. Wpis nie został od wtorku skorygowany. "Czego wymagać od pseudo-dziennikarzy tego syfu?",
pyta Staszewski retorycznie.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL W ostatnim czasie tabliczki Staszewskiego zawisły między innymi w Przemyślu, Lipnikach, Istebnej i Łososinie Dolnej.
Zdaniem polityków PiS są to działania prowokacyjne, stygmatyzujące samorządy oraz wprowadzające w błąd Unię Europejską.JS
No tak!
Bo przecież żaden z tych samorządów nie przyjął uchwały stwierdzającej że podległy teren jest strefą wolna od LGBT.