W niedzielę na krakowskim rynku odbyła się manifestacja przeciwko homofobicznej Karcie Rodziny i narracji prezydenta Dudy, który dehumanizuje osoby LGBT+ w trakcie swojej kampanii. W tym samym czasie i miejscu pojawił się sam Andrzej Duda, aby spotkać się z krakowskimi wyborcami i wyborczyniami. Wykorzystała to TVP, która usunęła ze swojego materiału tęczowe flagi, przez co wydawać się mogło, że urzędujący prezydent zgromadził na rynku tłumy.
21 czerwca odbył się w Krakowie protest przeciwko Karcie Rodziny - homofobicznym, wykluczającym dokumencie, podpisanym przez Andrzeja Dudę. Manifestacja dotyczyła głównie punktu "o
chrona dzieci przed ideologia LGBT" oraz pełnej nienawiści narracji przyjętej wobec osób nieheteronormatywnych, którą przyjął ubiegający się o reelekcję prezydent.
Wiele i wielu było zaskoczonych, że Duda wybrał na swoją krakowską wizytę dokładnie ten sam czas i miejsce, w którym wcześniej zgłoszony był protest. Były obawy, że między wyborcami i wyborczyniami urzędującego prezydenta, a manifestacją dojdzie do przepychanek, jednak uczestnicy i uczestniczki protestu szybko wyłapali o co tak naprawdę chodziło w połączeniu tych dwóch wydarzeń.
Internauci oraz internautki wykryli, że TVP tworząc materiał o wizycie Dudy w Krakowie usunęła tęczowe flagi i manifestację osób LGBT+, przez co wydawać się mogło, że kandydat PiS zgromadził cały rynek swoich wyborców i wyborczyń.
Jak pisze jedna z uczestniczek manifestacji, Marta Chrobak: "Byłam przekonana, ze pan Andrzej Duda wystąpi po drugiej stronie Rynku, by obie strony nie miały ze sobą styczności. Po dotarciu na miejsce okazało się, ze scena pana prezydenta została rozstawiona po tej samej stronie Rynku co nasz protest, na wysokości kościoła Mariackiego. Po stronie pana Andrzeja tłumów nie było. (...)

A teraz kadr z TVP. Okazało się, ze pan Duda przemawiał w nasza stronę, a TVP nagrywało materiał zza jego pleców w kierunku nas i wymazało tęczowe flagi! Dlatego wydaje się, że pan prezydent zdołał zgromadzić cały rynek. To jest niesamowita skala propagandy, która zapiera mi dech. Ciężko mi dodać jakiś inny komentarz" - komentuje.
Rozbieżność widać na zdjęciach oraz nagraniach uczestników i uczestniczek protestu przeciwko Dudzie i Karcie Rodzin.
Zdjęć: 20
Manifestacja przeciwko Karcie Rodzin, Kraków
21.06.2020
Zobacz zdjęcia
(kb)
Idąc tym tropem hańbą jest mieszkać w Polsce. Hańbą jest mieszkać gdziekolwiek. Generalizowanie widzę weszło bardzo głęboko i może zaskoczę, ale Kraków nie jest homofobiczny tak samo jak cała małopolska. Są w niej miejsca lepsze i gorsze, ale nazywanie ludzi głupich, ponieważ mieszkają tam, gdzie mieszkają jest poniżej wszelkiej krytyki.
Oczywiście, że są. Nie podważam w wypowiedzi piękna innych miast naszego kraju. Ale uważam "..kto mądrzejszy to ucieka, a kto głupi to zostaje" za dość nieprzemyślane słowa, które również ubliżają społeczności LGBT+ zamieszkałej w tym mieście. To tak, jakby podejść do nich wczoraj na proteście i powiedzieć "Nie no.. fajnie, że tworzycie opozycję do tego syfu, ale jesteście głupsi i mniej warci, bo żyjecie w tym, a nie innym mieście." Równie dobrze możemy oznajmić "..tylko głupiec mieszka w tym kraju.."
Nie uznałabym miasta/województwa/ogólnego miejsca zamieszkania za wyznacznik poziomu wstydu, hańby, ilorazu inteligencji. Idąc tym tropem.. najmądrzejsza społeczność LGBT+ zamieszkuje LA. ;) Wiele ludzi wybiera Kraków za możliwości i piękno architektoniczne. Nie za poparcie dla PiS'u i chęć bycia wiecznie uciemiężonym w imię 'katoidiotyckiej zasady'. Może po sondażach i wstępnych statystykach, zwróć uwagę na gęstość zaludnienia. Nie rzucajmy tak pochopnie mięsem.
A to nie ma już innych miejsc które można wybrać za "możliwości i piękno architektoniczne"? Jednocześnie będących przychylnym LGBT? Gęstość zaludnienia, no właśnie. Dlatego zwróciłem na to uwagę, bo przeraża ten fakt jaki z tego procent głosuje na Dudę.
Nie uznałabym miasta/województwa/ogólnego miejsca zamieszkania za wyznacznik poziomu wstydu, hańby, ilorazu inteligencji. Idąc tym tropem.. najmądrzejsza społeczność LGBT+ zamieszkuje LA. ;) Wiele ludzi wybiera Kraków za możliwości i piękno architektoniczne. Nie za poparcie dla PiS'u i chęć bycia wiecznie uciemiężonym w imię 'katoidiotyckiej zasady'. Może po sondażach i wstępnych statystykach, zwróć uwagę na gęstość zaludnienia. Nie rzucajmy tak pochopnie mięsem.