W Krakowie protest odbył się równocześnie z wiecem poparcia dla Dudy
W niedzielę na Rynku Głównym w Krakowie było tłumnie i głośno - w jednym czasie zgromadzili się na nim zwolennicy Andrzeja Dudy oraz protestująca przeciwko jego działaniom społeczność LGBT, a także przedsiębiorcy. W weekend odbyły się również manifestacje w innych większych polskich miastach wyrażające sprzeciw wobec homofobicznym wypowiedziom.
Krakowski rynek w niedzielę popołudniu stał się miejscem "starcia". Zebrali się na nim zwolennicy Andrzeja Dudy, którzy przyszli na wiec poparcia dla niego.
Równocześnie, na Rynku Głównym pojawili się też przedstawiciele społeczności LGBT i ich sojusznicy, protestujący przeciwko homofobicznym słowom i działaniom urzędującego prezydenta. Dodatkowo, obecni byli również przedsiębiorcy, którzy z kolei wyrażali swój sprzeciw wobec niesprzyjającej im polityce. W galerii znajdziecie zdjęcia z wydarzenia.
Podobne protesty odbyły się także w kilku innych większych miastach w Polsce m.in. w , Szczecinie, Poznaniu Katowicach czy Wrocławiu. W Szczecinie aktywistka Monika Tichy wykrzyczała: "Mówię teraz do was, panowie Duda, Kaczyński, Jędraszewski, Czarnek! Potomni powiedzą wam to samo. Jesteście złodziejami praw i zbrodniarzami, którzy mają na rękach krew niewinnych ludzi."
"Prezydent Andrzej Duda, politycy PiS: Brudziński, Żalek od kilku tygodni powtarzają, że LGBT to nie ludzie, a ideologia. Tak mówiono niegdyś o kobietach, które palono na stosie, następnie, gdy zabijano czarnych, czy w końcu mordowano Żydów. Gdy odhumanizuje się ludzi, łatwiej ich katować, zabijać - dodała w Poznaniu działaczka Maja Staśko.
W Katowicach natomiast wypowiadał się jeden z uczestników protestu Mateusz Piotrowski: "Prawa osób nieheteronormatywnych stają się jednym z głównych tematów tegorocznej kampanii wyborczej. To nie w porządku. Bo przez to takie osoby są przez niektórych traktowane jak wróg. W poprzedniej kampanii takim wrogiem byli uchodźcy. Czy naprawdę, żeby podbić własne notowania, politycy muszą tak postępować?"

"Różnica między ciałem a tym, jak się czujemy, często bywa źródłem cierpienia. Osoby często leczą się na depresję i stany lękowe i słyszą, że mają przepracować swoje poczucie niezgodności. To jest bzdura, bo nie da się wyleczyć z bycia trans" - tak we Wrocławiu o sytuacji osób transpłciowych mówiła Łukasz Olszewska.
Z kolei na proteście w Sopocie obecna była posłanka Lewicy Joanna Senyszyn. Zdjęcia z galerii, którą wrzuciła na swój fanpage, znajdziecie poniżej.
(jg)