Letnia Akademia Filmowe jest organizowana w Zwierzyńcu (turystyczne miasteczko w województwie lubelskim) od przeszło 20 lat. Tradycja zapoczątkowana przez Piotra Kotowskiego oprócz atrakcji kulturalnych zapewnia gminie potężny zastrzyk pieniędzy. Teraz wszystko stoi pod znakiem zapytania przez przyjętą deklarację strefy wolnej od LGBT.
Radni i radne odebrali działania części wspólnoty jako osobisty atak na siebie oburzając się, że jeden z ich kolegów - Adam Bartnik - został wymieniony w załączonych dokumentach z imienia i nazwiska. Sam Bartnik wskazywał, że zrobiono z niego "dewianta i dziwaka" i czuje się całą sprawą "zbeszczeszczony".
Na nieszczęście dla radnych mogą oni ponieść oprócz wskazywanych przez siebie "strat moralnych", wywołanych działaniami sprzeciwiających się im mieszkańców i mieszkanek, realne konsekwencje finansowe.
Na terenie Zwierzyńca od przeszło 20 lat organizowana jest Letnia Akademia Filmowa. Wydarzenie oprócz poszerzania oferty kulturalnej regionu zapewnia miastu rokroczny zastrzyk gotówki. Do miasta na LAF, towarzyszące warsztaty i dyskusje zjeżdżają się gwiazdy kina oraz widzowie i widzki z całego kraju. Okazuje się, że w związku z przyjęciem deklaracji strefy wolnej od LGBT, organizacja Akademii w Zwierzyńcu stoi pod znakiem zapytania.
W liście do radnych Joanna Swacha-Trębowicz, dyrektorka Letniej Akademii Filmowej, zaapelowała do radnych o przemyślenie swoich działań i poinformowała, że wielu spodziewanych gości i gościń Akademii już zapowiedziało jej bojkot i podobnych kroków można spodziewać się ze strony zaproszonych twórców i artystek. "Piotr Kotowski przez wiele lat dbał o to, aby Akademia szanowała różnorodność i wielokulturowość w każdym aspekcie, a my zamierzamy tę tradycję kontynuować. (...) Niestety decyzja Rady Miasta i Gminy Zwierzyniec w sprawie powstrzymania ideologii LGBT wpływa negatywnie na nasze działania. Widzowie i przyjaciele Akademii zgłaszają do nas swój sprzeciw wobec zaistniałej sytuacji i zapowiadają rezygnację z uczestnictwa w festiwalu. Spodziewamy się podobnej reakcji ze strony twórców i artystów" - pisze Swacha-Trębowicz i dodaje - "Mamy nadzieję, że przemyślą Państwo swoją decyzję, która może mieć przykre konsekwencje dla nas oraz całej branży turystycznej miasteczka. Chcemy nadal rozwijać Akademię i mieć dogodne - jak do tej pory - warunki do tego. Jesteśmy przekonani, że wspólne działania w tym zakresie zapewnią nam sukces i pozytywnie wpłyną na wizerunek Zwierzyńca".
Głos zabrał również założyciel Akademii, Piotr Kotowski. "Gdyby ode mnie zależała dzisiaj decyzja o organizowaniu festiwalu, zastanawiałbym się, czy zaprzeczając samemu sobie mogę go robić w takim miejscu. Przez lata lansowaliśmy otwieranie się na drugiego człowieka, tolerancję i swobodną dyskusję, a teraz mielibyśmy się od tego odcinać? Skłoniłbym się raczej do szukania nowego miejsca" - mówił Kotowski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" i dodał- "A przecież przebywając w tym miasteczku od dwudziestu lat, nie mogę powiedzieć, że jest to konserwatywne środowisko. Wręcz przeciwnie. Ale oczywiście wśród radnych w każdym mieście zawsze mogą znaleźć się jakieś oszołomy".
Burmistrzyni miasta Urszula Kolman wskazała, że organizacja LAF to największy dorobek Zwierzyńca na przestrzeni ostatnich 30 lat, z którego zysk czerpie cała lokalna branża turystyczna. "Noclegi, restauracje, wypożyczalnie kajaków, rowerów. Ludzie przyjeżdżają do Zwierzyńca na festiwal, a potem polecają go znajomym. To ważne szczególnie teraz, kiedy w związku z epidemią koronawirusa, branża turystyczna cierpi. Mam nadzieję, że u radnych pojawi się refleksja, by naprawić ten krok, który może zaszkodzić wizerunkowi Zwierzyńca jako miasta otwartego i jego gospodarce" - powiedziała Kolman.
Część lokalnych przedsiębiorców i przedsiębiorczyń jak Maciej Kowal czy Aneta Ruszycka wskazywało, że w obliczu pandemii koronawirusa, który realnie przyczyni się do uszczuplenia dochodów z turystyki, dodatkowe odwołanie Letniej Akademii Filmowej oznaczałoby dla wielu zamknięcie biznesów. "Każdy z nas jest równy i każdemu należy się szacunek. Prześladowanie kogoś w XXI w. za orientację seksualną, jest po prostu niedorzeczne" - mówiła "Wyborczej" Ruszycka, właścicielka hotelu Roztocze.
(pk)
Wtorek, 17.03.2020 Zwierzyniec: mieszkańcy nie chcą strefy wolnej od LGBT
Poniedziałek, 27.04.2020 Protest mieszkańców Zwierzyńca
Wtorek, 28.05.2024 Koniec stref "wolnych od LGBT" w województwie lubelskim! Radzyń Podlaski uchyliła Samorządową Kartę Praw Rodzin.
Poniedziałek, 07.08.2023 Queerowy zespół rozpoczął trasę koncertową po „strefach wolnych od LGBT”
Wtorek, 02.05.2023 Powiat świdnicki wciąż jako „strefa wolna od LGBT”. To decyzja... Koalicji Obywatelskiej
Krymianie akurat niezupełnie są sobie winni, Putler po prostu bezczelnie ukradł Krym. Według szacunków Mustafy Dżemilewa, zwolennicy anschlussu owszem mieli przewagę, ale sporo niższą niż w oficjalnych wynikach, natomiast frekwencja po prostu czyniła wynik niewiążącym - podobno w rzeczywistości wynosiła ok. 30%.
I są tam tacy, którzy byli "za Rosją" i teraz żałują. Jako tygrysomance od drugiego roku życia przypomina mi się przykład Olega Zubkowa, dyrektora parku safari (gość zresztą trochę pozuje na takiego ruskiego "zaklinacza lwów" i rzeczywiście potrafi się zakolegować z lwem czy tigrem), który groził, że mitycznych "banderowców" poszczuje lwami - a po zwycięstwie Zełenskiego w Ukrainie pisał, że tam wygrał taki gość - a "my w Rosji" wolnych wyborów już nie mamy...
Trzeba przyznać, że samo napisanie na terenie formalnie zarządzanym przez RoSSję, że W ROSJI NIE MA WOLNYCH WYBORÓW, wymaga pewnej odwagi...
Słabiutką pamięć mam. To nie Ty mnie krytykowałeś, gdy pisałem, że kluczem do emancypacji osób LGBT jest niezależność finansowa?