Działająca na rzecz praw osób LGBTQ w mniejszych miejscowościach Fundacja Równość.org.pl złożyła pismo do Starosty Żywieckiego i Rady Powiatu z apelem o niepodejmowanie prac nad projektem Samorządowej Karty Praw Rodzin. "Za tymi słusznie i potrzebnie brzmiącymi hasłami kryje się jednak sugerowanie na przykład, że jedyną słuszną definicją rodziny jest małżeństwo z dziećmi, (...) czy to, że programy współpracy powinny uwzględniać wzmacnianie rodziny i małżeństwa i wykluczać, cytując - 'finansowanie tych projektów, które godzą w te wartości'" - komentuje Magda Dropek.
Fundacja Równość.org.pl złożyła dzisiaj pismo do Starosty i Rady Powiatu Żywieckiego, w którym apeluje o niepodejmowanie prac nad przyjęciem Samorządowej Karty Praw Rodzin. Na miejscu była członkini zarządu fundacji, Magda Dropek.
Informując o apelu na Facebooku fundacja pisała:
#JesteśmyTutaj, czyli przed Radą Powiatu Żywiec, bo niestety musimy przypomnieć, że #JesteśmyUSiebie: Radni i Radne Powiatu będą niedługo debatować nad przyjęciem Samorządowej Karty Praw Rodzin, która, przypomnijmy:
- chce wzmacniać rodzinę, ale zdefiniowaną przede wszystkim, jako małżeństwo z dziećmi, używając np. niejasnego pojęcia “tradycyjnej rodziny”,
- niejasne jest też założenie o wykluczaniu organizacji, które tych wartości wyżej nie dzielą (ale kto ma o tym decydować?),
- enigmatycznie wypowiada się o “moralnej naganności świadomego dążenia do niepełności lub rozbicia” rodzin, co może być niebezpieczne w kontekście braku wspierania ofiar przemocy.
Nasz apel, też osobisty, bo Żywiec to rodzinne miasto Magdy, złożony. Pamiętajcie też, że w regionie działa Tęczowe Podbeskidzie.
Petycja w sprawie przyjęcia karty wpłynęła do Rady Powiatu Żywieckiego 22 listopada, a w połowie lutego tego roku Komisja Skarg Wniosków i Petycji stwierdziła, że "istnieją podstawy prawne do przyjęcia takiego dokumentu", którym Rada ma się niedługo zająć.
Fundacja Równość.org.pl pyta: "Czy aby na pewno chodzi o wzmocnienie rodziny?". Uchwały anty-LGBT, podobne do Samorządowej Karty Praw Rodzin, są w Polsce przyjmowane od zeszłego roku, co monitoruje Atlas Nienawiści. Przyjęcie karty promuje skrajnie prawicowa i katolicka organizacja Ordo Iuris. Jak zauważa fundacja: "Jej celem miałoby być urzeczywistnienie 'zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot' poprzez 'wzmocnienie rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej oraz zapewnienie jej ochrony przed wpływami ideologii podważających jej autonomię i tożsamość'. Przywoływane są m.in. artykuły Konstytucji, dotyczące wartości rodziny, ale - co ciekawe, nie są one przytaczane w całości".
Równość.org.pl zaznacza w piśmie do Starosty: "Przytoczenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej właśnie w taki – wybiórczy i niepełny sposób, ma być środkiem manipulacji do przyjęcia dokumentów i wdrażania rozwiązań, nie tyle chroniących jednostki i rodziny, co implementujących nacechowane ideologicznie rozwiązania, przy kompletnym pominięciu praw dziecka. W pełni szanując prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, należy zauważyć, że prawo to nie ma charakteru absolutnego i może ulegać ograniczeniom, zarówno na gruncie Konstytucji, jak i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności".
Magda Dropek komentuje: "Za tymi słusznie i potrzebnie brzmiącymi hasłami kryje się jednak sugerowanie na przykład, że jedyną słuszną definicją rodziny jest małżeństwo z dziećmi, pomijanie roli edukacji seksualnej i antydyskryminacyjnej, czy to, że programy współpracy powinny uwzględniać wzmacnianie rodziny i małżeństwa i wykluczać, cytując - 'finansowanie tych projektów, które godzą w te wartości'. Kto ma decydować o tym, co i jak godzi? Tego nie wiemy".
Członkini zarządu fundacji dodaje: "Dziwię się radnym w powiatach i gminach, którzy bez chwili refleksji przyjmują dokument, podsyłany i propagowany przez jedną z organizacji, która ostrzega przed innymi organizacjami".
Pełny tekst pisma Fundacji Równość.org.pl do Starosty Żywieckiego przeczytacie poniżej:
Szanowny Starosta Żywiecki, Andrzej Kalata
Szanowni Radni i Radne Rady Powiatu
22 listopada 2019 roku do Rady Powiatu Żywieckiego wpłynęła petycja ws. przyjęcia “Samorządowej Karty Praw Rodzin”, której celem miałoby być urzeczywistnienie “zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot” poprzez “wzmocnienie rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej oraz zapewnienie jej ochrony przed wpływami ideologii podważających jej autonomię i tożsamość”. Z pisma z 17 lutego 2020 roku dowiadujemy się, że Komisja Skarg Wniosków i Petycji stwierdziła, iż “istnieją podstawy prawne do przyjęcia takiego dokumentu i skierowała wniosek do Zarządu Powiatu o przygotowanie projektu uchwały w tej sprawie”.
W związku z odbijającą się szerokim echem w mediach dyskusją na temat wyżej wymienionego dokumentu, jako organizacja pozarządowa, która w swoim statucie ma m.in. “inicjowanie i wspieranie działań na rzecz równości oraz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową, płeć, pochodzenie etniczne, niepełnosprawność, wyznawaną religię lub bezwyznaniowość, status społeczny lub polityczny i inne cechy, inicjowanie i wspieranie działań na rzecz społeczeństwa otwartego, różnorodnego i wielokulturowego” oraz “inicjowanie i wspieranie działań na rzecz ochrony praw człowieka i upowszechniania wiedzy o nich” zwracamy się do Państwa z apelem o niepodejmowanie prac nad przyjęciem “Samorządowej Karty Praw Rodzin”.
Na wstępie pragniemy zwrócić uwagę na wybiórczość w przytaczaniu wartości dotyczących rodziny poświadczonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, których ochrona ma być wyrażona w “Samorządowej Karcie Praw Rodzin”:
- art. 18 przytoczony w całości;
- art. 47 przytoczony w części, pomijając że poza prawną ochroną życia rodzinnego, przysługuje każdemu prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym;
- art. 48 ust. 1 przytoczony w części, pomijając że prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z ich przekonaniami ograniczone jest wolnością sumienia i wyznania dziecka oraz jego przekonania;
- art. 48 ust. 2 pominięty, przewidujący możliwość ograniczenia lub pozbawienia praw rodzicielskich;
- art. 72 ust. 1 przytoczony w części, pomijając że poza prawem do ochrony dziecka przed demoralizacją, przysługuje mu prawo do ochrony również przed przemocą, okrucieństwem i wyzyskiem.
Przytoczenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej właśnie w taki – wybiórczy i niepełny sposób, ma być środkiem manipulacji do przyjęcia dokumentów i wdrażania rozwiązań, nie tyle chroniących jednostki i rodziny, co implementujących nacechowane ideologicznie rozwiązania, przy kompletnym pominięciu praw dziecka. W pełni szanując prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, należy zauważyć, że prawo to nie ma charakteru absolutnego i może ulegać ograniczeniom, zarówno na gruncie Konstytucji, jak i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Granice tego prawa, tak jak i pozostałych praw i wolności, wyznaczają inne normy:
- m.in. art. 70 ust. 1 Konstytucji określający prawo do nauki i obowiązek nauki do 18. roku życia,
- przepisy zobowiązujące państwo do realizacji edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej.
Rodzice mają prawo do wychowania i edukacji dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami moralnymi i religijnymi, ale z uwzględnieniem stopnia dojrzałości dziecka, wolności jego sumienia i wyznania, przekonań oraz z poszanowaniem jego godności i praw. Zgodnie z Konwencją o prawach dziecka (art. 29 ust. 1(b)) nauka dziecka ma być ukierunkowana m.in. na rozwijanie szacunku dla praw człowieka i podstawowych swobód oraz dla zasad zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych. Stosownie do Konwencji Rady Europy o ochronie dzieci przed seksualnym wykorzystywaniem i niegodziwym traktowaniem w celach seksualnych (art. 6) konieczne jest doprowadzenie do tego, aby dzieci otrzymywały w szkole informacje o zagrożeniach związanych z seksualnym wykorzystywaniem i niegodziwym traktowaniem w celach seksualnych oraz o środkach ochrony przed tymi zagrożeniami. Ustawa o planowaniu rodziny (art. 4 ust. 1 ustawy z 7 stycznia 1993 r.) wprowadza do programów nauczania szkolnego wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji.
Warto także przywołać w tym miejscu stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z 27 maja 2003 r. stwierdził że Konstytucja nie może gwarantować i nie gwarantuje, że wiedza przekazywana w szkole będzie zgodna z przekonaniami rodziców. Podobną interpretację art. 2 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zobowiązującego państwa do realizacji prawa do nauki przy uwzględnieniu prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, przedstawiał też Europejski Trybunał Praw Człowieka (orzeczenie w skargach na obowiązkowy charakter zajęć edukacji seksualnej Dojan i inni przeciwko Niemcom oraz Kjeldsen Busk Madsen i Pedersen przeciwko Danii).
Uważamy, że pojawiający się w “Samorządowej Karcie Praw Rodzin” termin “zasada poszanowania integralności rodziny” jest celowo użyty błędnie. Prawo to jest elementem międzynarodowego prawa humanitarnego dotyczącego konfliktów zbrojnych czy uchodźstwa. Stawianie integralności rodziny wyżej od dobra jednostek wchodzących w jej skład jest bezpośrednim zaprzeczeniem praw człowieka, poświadczonych w art. 48 ust. 2 czy art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
W dołączonym “Kodeksie Dobrych Praktyk” czytamy zaś - przy zasadzie “wzmacniania rodziny i małżeństwa”, że “treści przekazywane w szkołach powinny afirmować ideał małżeństwa i rodziny, dostrzegając problematykę rodzin niepełnych lub rozbitych, podkreślając zarazem moralną naganność świadomego dążenia do ich niepełności lub rozbicia, ukazując sposoby ich uniknięcia lub naprawienia”. Stawianie “wzmacniania” rodziny w takim ujęciu wyżej od dobra jednostek wchodzących w jej skład jest bezpośrednim zaprzeczeniem praw człowieka, poświadczonych w art. 48 ust. 2 czy art. 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Na podstawie art. 56 pkt 3. Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej “Ofiara nieletnia lub nieletni świadek przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej otrzymuje, jeśli znajduje to zastosowanie, specjalne środki ochrony, z uwzględnieniem najlepszych interesów dziecka.” Konwencja wprost stwierdza, że dobra dziecka i oddzielnie osoby doświadczającej przemocy od jej sprawy jest priorytetem. Ważną częścią zapisów Konwencji jest stwierdzenie, że w/w środki dawać mają pierwszeństwo bezpieczeństwu ofiar. Oznacza to, że rozważając, czy zastosować środek czy nie, należy przede wszystkim mieć na względzie właśnie ten fakt.
Projektodawcy wielokrotnie nawiązując do “małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa”, poświadczają że posługują się definicją rodziny jako małżeństwa z ich wspólnymi dziećmi, używając pojęcia tzw. “Tradycyjnego modelu rodziny” . Oprócz jednego, wspomnianego wyżej fragmentu, bagatelizowane jest istnienie rodziny faktycznej, występującej w innych konfiguracjach - od samotnego rodzicielstwa, przez rodziny patchworkowe, współrodzicielstwo, czy na dzieciach wychowywanych w parach jednopłciowych kończąc. Przypomnijmy, że art. 32 Konstytucji wyraźnie zaznacza, iż nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Postulat “dobrych praktyk w działaniach organu prowadzącego szkołę” w kontekście wyżej wymienionych wątpliwości jest niejasny. Założyć można, że przyjęcie karty ma mieć efekt mrożący dla współpracy jednostek samorządu terytorialnego z organizacjami kobiecymi, feministycznymi, przeciwdziałającymi przemocy czy też działającymi na rzecz osób LGBTQIA.
Warto także w podsumowaniu zwrócić uwagę, że w “Samorządowej Karcie Praw Rodzin” pojawia się pojęcie “family mainstreaming”. Pojęcie to pojawia się także w manifeście Federacji Katolickich Organizacji Rodzinnych w Europie (FAFCE), przygotowanym w 2014 roku przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i mającym na celu lobbowanie na kandydatach i instytucjach Unii Europejskiej jego realizowanie. Ze strony FAFCE, które promowało też dokument przed wyborami w 2019 roku, dowiadujemy się, że "rodzina powinna być w centrum narodowych polityk". Ważne jest, aby przytoczyć wizję FAFCE dotyczącą życia rodzinnego i prywatnego - organizacja ta działa przeciwko prawom reprodukcyjnym (dąży do zakazu aborcji) czy też prawu do kształtowania życia rodzinnego (jest przeciwna rozwodom i formalizacji związków osób tej samej płci). FAFCE przeciwstawia family mainstreaming polityce równości płci. Przypomnijmy, że gender mainstreaming to pojęcie dotyczące równości płci, włączające taką perspektywę do polityk głównego nurtu. Zostało ono zapisane w dokumentach Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1995 roku, a także jest wiążące dla państw członkowskich Unii Europejskiej na podstawie art. 2 Traktatu z Amsterdamu.
Z poważaniem,
Magdalena Dropek
Fundacja Równość.org.pl
(ab)
Czwartek, 23.07.2020 Wrocław również odrzuca Samorządową Kartę Praw Rodzin! "Wrocław jest dla wszystkich"
Środa, 03.06.2020 Strefy "wolne od LGBT" bez unijnych pieniędzy?
Poniedziałek, 01.06.2020 Siedlecki biskup ubolewa nad odrzuceniem Samorządowej Karty Praw Rodzin
Poniedziałek, 25.05.2020 Pozwy wobec aktywistów LGBT dotyczą nas wszystkich
Środa, 08.04.2020 Telekonferencja samorządowców na temat uchwał anty-LGBT
Masz racje? , ja czekam kiedy na poczcie będzie wóda"Pocztowa", piwo "Polecone" i wino "Avizo patykiem pisane".? O i "małpkomat"