O swoim zaangażowaniu w poznańską Grupę Stonewall, ostatnich działaniach, planach na przyszłość oraz niedawnym niebinarnym coming oucie opowiadał w rozmowie z Jakubem Wojtaszczykiem aktywista Łukasz Jurewicz.
"Przede wszystkim dużo empatii, bo musi rozumieć potrzeby innych. My, jako aktywiści i aktywistki, nie działamy tylko dla siebie, ale często na rzecz innych osób. Znamy ich problemy, czasem są podobne do naszych, jednak nie zawsze nas bezpośrednio dotyczą. Kolejną cechą jest samozaparcie, ponieważ działanie wymaga dużo energii" - mówił Jurewicz.
Odpowiadając na pytanie czy nie ogarniają go wątpliwości co do słuszności jego działań powiedział: "Codziennie rano wszystkie i wszyscy budzimy się i zadajemy sobie pytanie, czy my naprawdę chcemy iść wykłócać się i walczyć. Nie moglibyśmy zostać w domu, pod kocem, zrobić sobie herbaty i po prostu mieć to gdzieś? Przecież mieszkamy w Poznaniu, w otwartym mieście. Za każdym razem odpowiadamy sobie, że nie! To wszystko, co do tej pory mamy, zawdzięczamy innym, którym kiedyś chciało się wyjść z łóżka, i mnie też musi się chcieć. Nawet jeżeli ogarniają mnie wątpliwości, to za każdym razem je odganiam. Kocham aktywizm, ale jest to toksyczna miłość, nie potrafię z niej zrezygnować, nawet jeżeli mocno bym chciał, bo wiem, że nic samo z siebie się nie zmieni".
W rozmowie poruszono również kwestię niedawnego ujawnienia się Łukasza jako osoby niebinarnej. "O doświadczeniach gejów i lesbijek się słyszy, a osób niebinarnych nie. Mało tego, o niebinarności płciowej nie mówi się zarówno w społeczeństwie, jak i w samym środowisku LGBT+. To był też mój powód wyjścia z szafy" - komentował.
Łukasz ujawnił się w poście opublikowanym na facebookowej stronie Grupy Stonewall. "Nie uznaję granic między płciami. Nie rozumiem ich i uważam za kompletnie zbędne. Nie ograniczam się więc do jednej szatni, do jednej toalety, jednej alejki w drogerii, ani do jednego modelu “normalności” wynikającej z przypisania mnie przez lekarza, do którejś z utartych społecznie form czy jednej, nieznaczącej nic literki w dokumentach" - pisał Jurewicz.
O Łukaszu Jurewiczu zrobiło się głośno w sierpniu 2019 roku kiedy to biorąc udział w Letniej Akademii Równości w niespodziewany sposób zareagował na homofobiczną przyśpiewkę kilku osób, którym nie podobała się akcja poznańskich aktywistów i aktywistek. Filmik, na którym uwieczniono całe zdarzenie stał się hitem.
Cały wywiad znajdziecie na portalu kulturaupodstaw.pl
(pk)
Czwartek, 26.05.2022 Sytuacja młodzieży LGBTQ+ w Polsce jest krytyczna: Grupa Stonewall startuje z nową kampanią społeczną
Czwartek, 28.04.2022 Kontrowersje wokół grafiki Grupy Stonewall - Kinki i fetysze są częścią kultury LGBTQ+
Środa, 23.03.2022 BDSM, fetysz, seks w trakcie okresu, interpłciowość - nadchodzi trzeci sezon Stonewall TV
Poniedziałek, 02.08.2021 Gazeta Wyborcza odpowiada na oskarżenia o transfobię. Maja Heban: "To jest dramat"
Poniedziałek, 14.06.2021 "Doniesienia" powracają! Grupa Stonewall promuje Poznań Pride Week parodią "Wiadomości" TVP