"Wzruszające!" - komentowało prawicowe medium. Nie wspomniano, że ojciec jest gejem
Prawicowa Telewizja Republika napisała na swoim portalu o historii 41-letniego geja z Włoch, który adoptował dziewczynkę żyjącą z zespołem Downa, którą odrzuciło wcześniej 20 rodzin zastępczych. Nie wspomniano oczywiście o fakcie, że ojciec jest nieheteroseksualny.
Jakiś czas temu zagraniczne media obiegła informacja o Luce Trapanese, 41-letnim geju z Neapolu, który adoptował dziewczynkę żyjącą z zespołem Downa - porzuconą po urodzeniu i odrzuconą przez 20 rodzin zastępczych. We Włoszech do 2017 roku adopcja dzieci była możliwa tylko w przypadku par różnopłciowych po ślubie, ale nawet po zmianie prawa Trapanese usłyszał, że będzie miał możliwość tylko adopcji dziecka "trudnego do ulokowania [w rodzinie zastępczej]".
Trapanese jest singlem, a zawsze chciał być ojcem. W rozmowie z BBC mówił: "Powiedzieli mi, że dadzą mi tylko chore dzieci z poważnymi niepełnosprawnościami albo z zaburzeniami behawioralnymi. Absolutnie mi to nie przeszkadzało". Tym sposobem w jego życiu znalazła się mała Alba.
Mężczyzna od wczesnych lat swojego życia pracował z osobami z niepełnosprawnościami. O Albie mówił: "Jestem dumny z tego, że mogę być jej ojcem. Ona nigdy nie była dla mnie drugim wyborem, bo ma niepełnosprawność. Chciałem, by była moją córką".
Temat dotarł też do Polski i napisano o nim na stronie... Telewizji Republika. Autor tekstu uznał, że historia jest "wzruszająca", jednak nie wspomniano o tym, że Luca jest gejem. Co ciekawe - artykuł zniknął już z portalu. Zrzut ekranu artykułu wrzucił na swój facebookowy profil związany z Wiosną Grzegorz Garboliński:
(ab)
Rodziny są różne
Czemu
Bo czemu nie podali tej informacji, że jest gejem? Taka manipulacja, bo się opłaca.
Czemu
Pozwól, że wyjaśnię. Dla Ciebie to ŻADNA różnica. Dla mnie to ŻADNA różnica. W sumie dla każdego zdroworozsądkowo myślącego człowieka to ŻADNA różnica.
A jednak dla tych naziolskich pseudo-dziennikarzyn to była KOLOSALNA różnica. Tak duża, że kiedy prawda o orientacji bohatera tego artykułu ujrzała światło dzienne sam artykuł po prostu zniknął.
Już nie było o czym pisać i nie było czym się zachwycać!
Bo o osobach LGBT można pisać i mówić tylko jednym językiem. Językiem Kai Godek, Krychy Pawłowicz czy tyle razy tu wspominanego byłego wojewody Czarnka z Lublina.
W punkt.
Pozwól, że wyjaśnię. Dla Ciebie to ŻADNA różnica. Dla mnie to ŻADNA różnica. W sumie dla każdego zdroworozsądkowo myślącego człowieka to ŻADNA różnica.
A jednak dla tych naziolskich pseudo-dziennikarzyn to była KOLOSALNA różnica. Tak duża, że kiedy prawda o orientacji bohatera tego artykułu ujrzała światło dzienne sam artykuł po prostu zniknął.
Już nie było o czym pisać i nie było czym się zachwycać!
Bo o osobach LGBT można pisać i mówić tylko jednym językiem. Językiem Kai Godek, Krychy Pawłowicz czy tyle razy tu wspominanego byłego wojewody Czarnka z Lublina.