Janusz Korwin-Mikke w rozmowie z "Rzeczpospolitą" stwierdził, że "Konfederacja" zgłosi projekt ustawy "anty-LGBT". "Zgłosimy - i zobaczymy, co zrobi PiS" - powiedział polityk. Jednak jak zauważa zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, Radosław Fogiel: "chyba brakuje im posłów". Projekt ustawy może zostać zgłoszony przez grupę 15 posłów i posłanek, a Konfederacja w wyborach zdobyła 11 mandatów.
"Jaka „rządowa" koalicja, skoro PiS ma większość? A gdyby PiS chciało wywalić komuchów spod znaku Jego Ekscelencji Zbigniewa Ziobro, toby wzięło koalicję PSL–Kukiz'15. Natomiast ustawę anty-LGBT zgłosimy – i zobaczymy, co zrobi PiS" - odpowiedział polityk.
W dalszej części rozmowy, Korwin-Mikke zaznaczył, że projekt wspomnianej ustawy będzie jednym z pierwszych, które jego ugrupowanie zamierza zgłosić.
Słowa posła skomentował Radosław Fogiel, zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości: "Znając osobę i formację, w ramach której zapewne będzie chciał tę ustawę zgłosić, można domyślać się, że będzie to w większości jakieś ideologiczne bicie piany, nakierowane na to, żeby z kolei sprowokować lewą stronę sceny politycznej" - mówił na antenie Polsat News.
Fogiel wyraził również zainteresowanie tym, jak Konfederacja zamierza zgłaszać swoje projekty skoro ma za mało posłów. Aby móc rozpocząć pracę nad ustawą, potrzebna jest grupa co najmniej 15 posłów i posłanek. Konfederacja w ostatnich wyborach uzyskała 11 mandatów.
(pk)
Piątek, 18.10.2019 Śmiszek: zamierzam założyć zespół parlamentarny do spraw LGBT
Wtorek, 15.10.2019 Korwin powiedział, że w zamian za ustawę "anty-LGBT" poparłby rząd PiS
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Wtorek, 02.10.2018 Ludwik Dorn o... związkach partnerskich
Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5
Ja akurat jestem bardziej ciekawy, jak zareaguje ulica, a nie PiS.