"Choć autorzy Ustawy deklarują, że ich celem jest 'ochrona dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją', to skutek ewentualnego zakazu będzie dokładnie przeciwny – wzrośnie zagrożenie przemocą seksualną w Polsce. Stanie się tak, ponieważ edukacja seksualna jest podstawowym działaniem zmniejszającym prawdopodobieństwo stania się zarówno ofiarą, jak i sprawcą przemocy seksualnej" - pisze Polskie Towarzystwo Seksuologiczne w stanowisku dotyczącym projektu ustawy o zakazie edukacji seksualnej, którego pierwsze czytanie nastąpi dzisiaj w Sejmie.
Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy o wprowadzeniu zmian w kodeksie karnym dotyczących karania za edukację seksualną. Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiło Polskie Towarzystwo Seksuologiczne.
Jak pisze PTS: "W ustawie tej zawarta jest penalizacja 'propagowania lub pochwalania podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego' gdy jest ono 'publiczne' a także 'propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej', gdy osoba 'działa w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej'".
Znalazł się tam też zapis mówiący, że kara pozbawienia wolności do 3 lat będzie grozić też za "pochwalanie podejmowania obcowania płciowego przy pomocy środków masowego przekazu". To znaczy, że ustawa obejmie również portale internetowe i publikacje, w których porusza się tematykę seksualności i płciowości.
W uzasadnieniu projektu ustawy jej twórcy napisali: "Proponowana zmiana zapewni prawną ochronę dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją, która rozwija się w niebezpiecznym tempie i dotyka tysięcy najmłodszych Polaków za pośrednictwem tzw. 'edukacji' seksualnej". Pojawiają się tam też nawiązania do "ideologii LGBT".
PTS stwierdza: "Stąd należy wnosić, że Ustawa na równi traktuje normatywną i pozanormatywną ekspresję seksualną dzieci i młodzieży oraz żąda powstrzymania się od ich udzielania informacji o niej pod sankcją kary. (...) Ten sposób myślenia o zjawiskach związanych z seksualnością okresu dzieciństwa i dorastania dowodzi braku wiedzy o jej naturze oraz braku wiedzy o konsekwencjach zakazywania aktywności rozwojowej".
PTS pisze o tym, że na podstawie ustawy seksuolog lub nauczyciel zostałby ukarany za wypowiedzenie zdania: "Masturbacja u dzieci i młodzieży, o ile ma charakter tzw. masturbacji rozwojowej, mieści się w normie". Towarzystwo zauważa, że "ewentualne wejście w życie Ustawy prowadziłoby miedzy innymi do uniemożliwienia podejmowania działań z zakresu edukacji seksualnej wobec dzieci i młodzieży – czyli tych grup, które mają największe potrzeby edukacyjne w tym zakresie".
W stanowisku PTS napisano: "(...) edukacja seksualna jest ważna dla zdrowego rozwoju jednostki, promocji zdrowia seksualnego, zapobiegania różnym formom przemocy seksualnej, przygotowania do funkcjonowania w relacji małżeńskiej i partnerskiej oraz rodzicielskiej. W związku z tym edukacja seksualna powinna być częścią edukacji publicznej".
Dodano: "Ustawa, zmierzając do uniemożliwienia prowadzenia działań z zakresu edukacji seksualnej w Polsce, patologizuje te bardzo potrzebne oddziaływania. Autorzy projektu Ustawy dążą do postawienia na równi edukacji seksualnej z propagowaniem pedofilii (...). Takie działanie nie znajduje żadnego poparcia w świetle obecnej wiedzy naukowej i międzynarodowych standardów prowadzenia edukacji seksualnej. Co więcej, choć autorzy Ustawy deklarują, że ich celem jest 'ochrona dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją', to skutek ewentualnego zakazu będzie dokładnie przeciwny – wzrośnie zagrożenie przemocą seksualną w Polsce. Stanie się tak, ponieważ edukacja seksualna jest podstawowym działaniem zmniejszającym prawdopodobieństwo stania się zarówno ofiarą, jak i sprawcą przemocy seksualnej".
Na koniec PTS zaznacza, że "jest zdecydowanie przeciwne uchwaleniu Ustawy". Piszą: "Wzywamy posłów wszystkich ugrupowań do odrzucenia projektu Ustawy w pierwszym czytaniu, a wszystkich psychologów, lekarzy, nauczycieli i innych profesjonalistów, a także rodziców dzieci i innych zainteresowane osoby do wyrażenia swojego sprzeciwu wobec planowanej penalizacji edukacji seksualnej".
Całe stanowisko Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego przeczytacie tutaj.
(ab)
Środa, 16.10.2019 Zakaz edukacji seksualnej - powrót do średniowiecza?
Czwartek, 17.10.2019 Ustawa o zakazie edukacji seksualnej przegłosowana, trafi do dalszych prac komisji
Czwartek, 29.01.2015 Związki partnerskie przepadły!
Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja
Piątek, 09.07.2021 Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich wybrany? Kim jest Marcin Wiącek?
lepiej nie da się tego ująć
Jeśli większość młodych Polek i Polaków padnie ofiarą gwałtu, złapie jakieś świństwo przenoszone drogą płciową, albo będzie mieć dzieci przed 18-tką, to w przyszłości już nikt nigdy nie zagłosuje na prawice.
Rodzicom pozostaje wziąć sprawy w swoje ręce i uczyć dzieci co jest dobre a co złe.. jak się bronić.. gorzej jeśli rodzice wstydzą się o tym rozmawiać..