"Mam długoletnich znajomych z tego środowiska, każdy pewnie ma. I oni mówią mi, że wcale nie popierają takich inicjatyw jak marsze równości. Nie mają potrzeby manifestowania swojej seksualności" - powiedziała w rozmowie z Onetem ministra przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz. Dalej kandydatka PiS w wyborach parlamentarnych dodała, że jest gotowa na rozmowę o problemach prawnych osób w jednopłciowych związkach, ale nie popiera zrównania ich z małżeństwem.
Emilewicz została w pewnym momencie poproszona o odniesienie się do stwierdzenia, że "Poznań nazywany jest tęczowym miastem", co w opinii prowadzącej rozmowę Marty Glanc, może mieć wpływ na wynik PiS w tym okręgu. "W historii ludzkości zawsze były osoby homoseksualne.Mam długoletnich znajomych z tego środowiska, każdy pewnie ma. I oni mówią mi, że wcale nie popierają takich inicjatyw jak marsze równości. Nie mają potrzeby manifestowania swojej seksualności" - odpowiedziała na pytanie dziennikarki polityczka.
W odpowiedzi Glanc powiedziała, że w marszach równości nie chodzi o manifestację seksualności, a zwrócenie uwagi na to, że ludzie LGBTQ nie mają zapewnionych takich samych praw jak osoby heteroseksualne. Emilewicz stwierdziła, że jeśli występują jakieś problemy prawne, takie jak np. kwestia dziedziczenia, to jest gotowa o nich rozmawiać, ale zaznaczyła, że nie widzi możliwości zrównania związków jednopłciowych z małżeństwami.
Zapytana o reakcje swoich znajomych na słowa o "tęczowej zarazie", ministra powiedziała: "Ani jedna, ani druga strona nie powinna się wzajemnie obrażać. Czy osoby, które parodiowały procesję na Boże Ciało lub odprawiały fikcyjną mszę, zostały ukarane za obrażanie uczuć religijnych? Ta granica jest często przekraczana, pytanie, czy tylko po jednej stronie. Porozmawiajmy o realnych problemach osób homoseksualnych, które możemy rozwiązać. Tego nie da się załatwić poprzez manifestacje".
Cały wywiad dostępny na Onet.pl.
(pk)
Piątek, 15.05.2015 Legierski: oddam nieważny głos albo zagłosuję na Dudę
Środa, 15.09.2021 Rezolucja UE: Czy Polska uzna małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie? Zebraliśmy komentarze polityków
Środa, 01.09.2021 Rafał Trzaskowski u Moniki Olejnik obiecuje: związki partnerskie natychmiast
Wtorek, 26.11.2019 Posłanka Lewicy "zdradza tajemnicę" posłowi PiS
Piątek, 11.10.2019 Obejrzeliśmy "Inwazję" w TVP, więc Wy już nie musicie
kolejna typowa żałość, nagle każdy prawak ma takich znajomych i wyciera sobie dupę tym argumentem. że niby ostateczne zaoranie, czyli rzucenie tekstu, zwykle o geju, który pluje na marsze i walkę o własne prawa, byle się podlizać prawakom i być dla nich "tym normalnym"
chociaż w sumie mogą nie kłamać z tymi znajomymi, bo pełno jest dyskryminacji wsrod spolecznosci lgbt. wystarczy wejść na jakiś gejowski portal randkowy i pełno tam fraz typu "spoza środowiska", "bez przegięć", "facet to ma być facet", "nie szukam pizdy w rurkach", "brak złamanego nadgarstka", "pedały/cioty wypierd..." - takie osoby właśnie chyba same siebie nienawidzą za orientację, bo społeczeństwo im wmówiło, że lgbt to coś gorszego, no i na siłę próbują się wpasować w wizję "normalności" i przypodobać prawakom. ale takie osoby to najgorsze co może się przytrafić naszej społeczeności. wystarczy im do szczęścia przysłowiowa miska ryżu, że ich nie zabijają, nie wsadzają do więzień.
O słodko naiwności!
Co kto lubi. W końcu różne są zboczenia.
Moim zdaniem Pani, która marsz równości nazywa "manifestowaniem swojej seksualności" nie wychodzi ani o centymetr poza granice nakreślone przez partyjne przekazy dnia.
Niestety, mentalność naszego społeczeństwa jest jaka jest i wielu parady (jakiekolwiek, nie tylko równości) czy marsze zwyczajnie odstraszają. Tu bardziej do ludzi przemawia np. fakt, że tak samo jak oni chorujemy, płacimy podatki, narzekamy... Pamiętam, że kiedyś w TV była kampania o niepełnosprawnych w codziennym życiu, jak np. niewidomy ojciec czyta dziecku bajkę na dobranoc (w alfabecie Braille'a). Może by tak o nas podobnie, choć na TV nie ma co liczyć, to może na YouTube?
- Odnośnie manifestowania seksualności to Pani Jadwiga, domniemam podobnie jak jej homo-koledzy mylą ekshibicjonizm i transwestytyzm, które są zupełnie czymś oddzielnym od orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Jak sobie ktokolwiek obejrzy film z parad LGBT to jednak znaczna większość jest ubrana normalnie. Proszę pooglądać karnawał w Rio de Janeiro i roznegliżowane heteroseksualistki. Analogicznie czy to oznacza, że wszystkie Brazylijki mają potrzebę manifestowania swojej seksualności?
- Odnośnie braku poparcia w zakresie równości małżeńskiej, Pani minister nie podała powodu. Jeśli chodziło jej o rzekomy brak dzieci LGB to niech małżeństwa heteroseksualne nie mające potomstwa lub po dobrowolnym ubezpłodnieniu stracą możliwość zawarcia małżeństwa.Też niech para hetero, gdzie jedna osoba jest bezpłodna nie ma możliwości do dawstwa gamet - wtedy byłaby równość. Poza tym na zachodzie pary gejów nieco rzadziej się rozwodzą niż pary hetero i argument niektórych o braku stałości homo-związków jest chybiony.
Jej homo-znajomi chyba muszą pochodzić z konserwatywnych, religijnych domów i pewno nie do końca się akceptują (a wynika to zazwyczaj braku wiedzy).
O słodko naiwności!
Jest to trafne spostrzeżenie.
Wypowiedzi polityczki mają bardzo szerokie pole do interpretacji i niedomówień. Manifestacje nie musi być jakimś przyciągającym uwagę zachowaniem. Wystarczy trzymać się za ręce- jest to mała manifestacja uczuć względem danej osoby, a w konsekwencji też manifestacja swoich preferencji w przypadku pary. Znajomi tej pani mogę nie popierać samych marszów i parad, ale mogą wspierać inne działania, na przykład edukacyjne czy festiwalowe.
I tak jak ktoś zauważył... Rozmawiać można o czymkolwiek. A to że się rozmawia nic jeszcze nie świadczy.
Są "źli policjanci" tacy co to i pałą przyleją i "dobre gliny" jak pani Emilewicz, co to pałą nie wymachuje ale na dzielnię dla lepszego sortu też nie wpuści.
PiS to PiS. O czym tu rozmawiać?
O słodko naiwności!