Znacie legendarne "Wielkie konflikty"? A może lubicie sobie czasem pośpiewać pod nosem "Orki z Majorki"? Jeśli choć trochę bliska jest Wam twórczość artystów z Grupy Filmowej Darwin to zdecydowanie wiecie, jak bardzo lubią oni poprzez śmiech zmuszać swoich odbiorców do refleksji. Nie inaczej jest tym razem - w stand-upie, mówiącym o miłości bliźniego, pada pytanie "a co, gdyby Jezus był gejem"?
"Odcinek powstał z potrzeby serca, nie ma na celu obrażania niczyich uczuć religijnych.
Jest on wyrazem zaniepokojenia wobec agresji, zaślepienia i braku tolerancji" - widnieje napis na końcowej planszy nowej produkcji
G. F. Darwin. Tym razem panowie Hucz i Jurkowski postanowili zrobić stand-up zaangażowany politycznie.
Grupa jest sławna ze swoich produkcji, takich jak "Wielkie budowle", "Wielkie konflikty", czy "Orki z Majorki", a ich kreacje Boga i Szatana stały się niemal kultowe w polskiej popkulturze. Hucz i Jurkowski znani są z poruszania religijnej tematyki, nierzadko obnażając jej absurdy.
W stand-upie "Miłujcie się" grupa nawiązuje do obecnej ostatnio nagonki na osoby LGBTQ.
"Po co oni się tak z tym obnoszą? Chodzą po ulicach, łapią się za ręce, robią te jakieś parady, a mogliby po prostu tak nie okazywać tej swojej miłości" mówi Jurkowski, wcielając się w postać Andrzeja. "Niech zdechną, niech nie zawracają nikomu gitary. Mogliby sobie podciąć żyły, obciąć genitalia, spuścić je w kiblu, odkroić sobie po jednej nodze, zeżreć tę nogę, oblać sobie ryje kwasem, wbić widelec w nerkę, a na koniec sobie strzelić w łeb, żeby mieć absolutną pewność, że nikt nigdy więcej tego pedalskiego ziarna nie zasieje, bo bóg tak nie chce!
Myślice, że Jezus mógłby powiedzieć coś takiego? (...)
To jakim prawem, powołując się na Jezusa, praktycznie mówiąc w jego imieniu możemy wygadywać takie rzeczy?". Pytanie ostro wybrzmiewa, co pokazuje stosunek artystów do przedstawianego tematu.
Jurkowski kontynuuje. "Gdzie tu doszło do nieporozumienia? "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego".
W imieniu Jezusa krzyczymy, w imieniu Jezusa bijemy, niszczymy i życzymy innym śmierci. Myślicie, że Jezus będzie wam za to wdzięczny? Że pocałuje w czółko na Sądzie Ostatecznym i powie: dziękuje Sebastianie za twoją posługę, dzięki tobie te pedalskie ścierwa wiedzą już, że są pedalskimi ścierwami i nie mogą czuć się bezpiecznie w swoim własnym domu".
Stand-up kończy się słowami: "a co jeśli Jezus też był gejem? Podobno kochał wszystkich ludzi, no przecież nie wiemy tego, wszystko jest domniemane. Ja tylko zadaje pytanie, nie mam odpowiedzi. Wiemy, że mówił o miłości do wszystkich ludzi i podobno nie miał żony.
Wyobrażacie sobie, co by było gdyby Jezus wrócił i powiedział, że jest gejem? Albo wrócił jako kobieta? Świat by eksplodował. Albo... Albo stałoby się to, o czym marzył. Zaakceptowalibyśmy go".
Artyści z Grupy Filmowej Darwin zwrócili uwagę na panujące w społeczeństwie nastroje skierowane wobec osób LGBTQ. I odpowiadają na to "miłujcie się!", a my przyłączamy się do tej prośby.
(kb)
Nie wiem, czy zawsze należy traktować wszystkich z szacunkiem. Konserwatystów to tak. Ale faszystów już bym nie szanował.
Nie był gejem. Nie mógłby być, bo by w tamtych czasach nie przeżył, a nawet gdyby był, to Konsorcjum Kłamstwa (KK) by to ocenzurowało.
Tępmy ludzi, zachowania, ale też w granicach rozsądku... a nie... Kościół.
Wzajemnie wkładamy sobie kije w mrowisko, to potem jest jazgot - jedna strona nadaje na drugą, "jedną skrajnością, odpowiadamy na drugą", bo inaczej nie potrafimy... A wystawianie Maryi (najświętszej ikony dla Katolików) na tle tęczowej flagi, to obraza dla nich... skrajność... a przecież uciskana mniejszość LGBT ma prawo do takich skrajności, bo jest mniejszością...
Ma? Nie sądzę. Więc znajdźmy ten cholerny środek :) albo coś do niego zbliżonego i zacznijmy się zachowywać jak ludzie, a nie jak zwierzęta. A wiadomo co odróżnia ludzi i zwierzęta - rozum.