Potępia związki jednopłciowe i Marsze Równości
Lubelski duchowny z parafii Św. Jadwigi Królowej podczas niedzielnej mszy, zdecydowanie potępił homoseksualizm. Duchowny w nawiązaniu do przypowieści o Sodomie i Gomorze skrytykował relacje damsko-damskie i męsko-męskie. Nie spodobało się to jednej z parafianek: "Niech księża zajmą się głoszeniem dobrej nowiny – do tego są powołani… ponoć!". Kobieta dodaje, że część słuchaczy wyszła w trakcie kazania.
W parafii Św. Jadwigi Królowej w Lublinie, ks. Andrzej Głos wygłosił kazanie, które miało dotyczyć osób LGBT. Duchowny w nawiązaniu do przypowieść o Sodomie i Gomorze, która była czytania w trakcie mszy, powiedział, że związki pomiędzy osobami tej samej płci są najcięższym grzechem, jaki można sobie wyobrazić, zaś osoby takich zachowań nie potępiające mają tak samo wielki grzech.
"Ksiądz proboszcz w sposób bardzo kategoryczny mówił o tym, że związki pomiędzy kobietą i kobietą oraz mężczyzną i mężczyzną są grzechem, najcięższym jaki można sobie wyobrazić i zasługują na potępienie, a każdy, kto nie potępia »takich czynów« ma równie wielki grzech" relacjonuje czytelniczka, która zgłosiła się do redakcji Kuriera Lubelskiego.
Kobieta dodaje, że duchowny mówił także o Marszach Równości: "Stwierdził, że są miejscem rozpusty i zgorszenia, a każdy kto uczestniczy i akceptuje te marsze jest jak mieszkaniec Sodomy i Gomory – grzeszny i zasługuje na potępienie" - przytacza parafianka.
Proboszcz przytoczył też fragment Księgi Kapłańskiej ze Starego Testamentu, w którym napisane jest: "Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!". Między innymi tym fragmentem posłużył się także pracownik Ikei, zwolniony za homofobiczne wpisy.
"Uważam, że wiara w Boga opiera się na miłości i miłosierdziu. Z ust żadnego katolika, a szczególnie księdza, nie powinny padać słowa, w których potępiamy drugiego człowieka. Potępianie inności, w tym przypadku homoseksualizmu, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, są moim zdaniem podżeganiem do nienawiści i agresji" - komentuje czytelniczka.
Kurier Lubelski skontaktował się w tej sprawie z przedstawicielem kurii. Ks. dr Adamem Jaszcz, wicekanclerzem kurii i rzecznikiem prasowy archidiecezji. Stwierdził, że "nie będę się odnosił do homilii księdza proboszcza, ponieważ znam ją tylko z jednej relacji, która już na pierwszy rzut oka jest prywatną oceną, do której zresztą każdy z nas ma prawo". Dodaje także, że nikt odnośnie tego incydentu nie skontaktował się z biskupem.
Postawę lubelskiego proboszcza komentuje: "Co do ogólnych zasad, duchowny na ambonie głosi Ewangelię i nauczanie Kościoła. Skłonność nie jest grzechem, są nim czyny homoseksualne. Katechizm podkreśla, że wobec osób homoseksualnych należy unikać jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji".
Jaszcz wskazuje także, iż duchowni powinni zwracać szczególną uwagę na to, czy swój przekaz ubierają w odpowiednie słowa. Zarazem twierdzi, że "w imię sprzeciwu wobec bezsensownej przemocy, o roztropny dobór słów i happeningów apeluję również do aktywistów LGBT".
Kurier Lubelski podaje, że próbował skontaktować się z ks. Głosem, jednak proboszcz wyjechał i w najbliższych tygodniach rozmowa nie będzie możliwa.
(kb)
Przede wszystkim pedofilię. Grzech sodomski polegał na tym, że mieszkańcy Sodomy zgwałcili przybyszów.
O niema nic wspólnego z homoseksualizmem
Przede wszystkim pedofilię. Grzech sodomski polegał na tym, że mieszkańcy Sodomy zgwałcili przybyszów.
Nie są. Księża są przedstawicielami polityczno-finansowej organizacji, próbującej w totalitarny sposób kontrolować życie wszystkich ludzi. Zadaniem księży jest rozszerzanie i utrzymywanie jej władzy, m. in. dla korzyści finansowych.