Za nami druga odsłona wydarzenia!
"Wiele osób stanie z różańcem w ręku, aby ograniczyć rozlanie się marszu równości, który jest współczesnym potopem. Wybranie przez ruchy LGBT na marsz dnia, kiedy na Jasnej Górze gromadzą się dzieci, to diabelskie działanie mające na celu deprawację. Z jednej strony tyle słyszymy o tolerancji, a całkowicie narusza się prawa katolików, uderzając w tym przypadku w dzieci. To zachowanie już nie tylko antyreligijne, antykościelne, ale również antyludzkie" - stwierdził na łamach Radia Maryja abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Za nami drugi Marsz Równości w Częstochowie, który niestety nie odbył się bez incydentów: próbowali zablokować go narodowcy.
Za nami drugi Marsz Równości w Częstochowie. Udział w wydarzeniu wzięło kilkaset osób - niestety nie obyło się bez incydentów: Marsz próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć pałek i gazu pieprzowego, kilka osób zostało ukaranych mandatami karnymi.
Pomimo tego, jak podkreślają uczestniczki i uczestnicy wydarzenia - atmosfera była wspaniała, było kolorowo i głośno.
Przypomnijmy, że przed Marszem Równości pojawiły się głosy, że to... prowokacja, bo odbędzie się w ten sam dzień, kiedy w mieście będzie miała Ogólnopolska Dziecięca Pielgrzymka Podwórkowych Kółek Różańcowych Radia Maryja. Organizatorki i organizatorzy Marszu odpowiadali, że: "Chcemy być obecni w tym mieście, machać jego mieszkańcom i dzielić się naszym szczęściem (...). Pamiętajmy także, że do przebywania na terenach miejskich mamy takie samo prawo jak katoliccy pielgrzymi" - pisali w oświadczeniu. I podkreślali, że... w Częstochowie nie ma weekendu, by nie odbywała się jakaś pielgrzymka, a ich nie ma też w... BIP-ie.
Marsz Równości skomentował też metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Na łamach Radia Maryja, duchowny stwierdził, że:
"Wiele osób stanie z różańcem w ręku, aby ograniczyć rozlanie się marszu równości, który jest współczesnym potopem. Wybranie przez ruchy LGBT na marsz dnia, kiedy na Jasnej Górze gromadzą się dzieci, to diabelskie działanie mające na celu deprawację. Z jednej strony tyle słyszymy o tolerancji, a całkowicie narusza się prawa katolików, uderzając w tym przypadku w dzieci. To zachowanie już nie tylko antyreligijne, antykościelne, ale również antyludzkie. Dlatego trzeba wołać o odnowienie polskiego prawa, bo prawo, które broni tego rodzaju gorszycieli i skandalistów, jest nieludzkie. Takie prawo należy zmienić. Musimy na tym polu podjąć działania, prosząc o pomoc Bożą, aby nie brakło polityków, którzy staną w obronie fundamentalnych wartości wpisanych w naszą kulturę".
Jakie rozwiązanie proponuje Depo? "Marsze, które sieją nienawiść wobec katolików, a takimi stają się ostatnimi czasy rzekome marsze równości, nie powinny być dopuszczone przez prawo. Jeżeli podczas marszu ma miejsce profanacja świętych dla chrześcijan znaków, wizerunków, symboli, taki marsz powinien zostać rozwiązany" - dowiadujemy się.
(md)
PS. W lecie pielgrzymki są tutaj niemal codziennie a na pewno co weekend. Ciężko by termin marszu z jakąś się nie zbiegł. To żaden argument
o rany.. ale macie przegwizdane.. :|
A owszem, zwłaszcza że miasto nic z tego nie ma np. hajsu jakiegoś bo nie mamy czegoś w rodzaju opłaty klimatycznej np. z miejscowości górskich. A do tego nieznośny hałas z głośników po ileś razy jak mieszkasz w dzielnicy, przez którą idą pielgrzymi. W mojej akurat słychać ich z oddali, ale np. mój BFF stamtąd już kilka razy miał ich obok siebie dosłownie.
pamiętam wyjazd szkolny do Częstochowy przed maturą....pamiętam przynajmniej do pewnego momentu bo była to najbardziej pijacka wycieczka szkolna w dziejach :-))
ja nie byłem przed maturą :) ostatni raz tam byłem w czasach gimnazjalnych. Oooooo to grubo :) nieźle.
PS. W lecie pielgrzymki są tutaj niemal codziennie a na pewno co weekend. Ciężko by termin marszu z jakąś się nie zbiegł. To żaden argument
o rany.. ale macie przegwizdane.. :|
A owszem, zwłaszcza że miasto nic z tego nie ma np. hajsu jakiegoś bo nie mamy czegoś w rodzaju opłaty klimatycznej np. z miejscowości górskich. A do tego nieznośny hałas z głośników po ileś razy jak mieszkasz w dzielnicy, przez którą idą pielgrzymi. W mojej akurat słychać ich z oddali, ale np. mój BFF stamtąd już kilka razy miał ich obok siebie dosłownie.
pamiętam wyjazd szkolny do Częstochowy przed maturą....pamiętam przynajmniej do pewnego momentu bo była to najbardziej pijacka wycieczka szkolna w dziejach :-))
PS. W lecie pielgrzymki są tutaj niemal codziennie a na pewno co weekend. Ciężko by termin marszu z jakąś się nie zbiegł. To żaden argument
o rany.. ale macie przegwizdane.. :|
A owszem, zwłaszcza że miasto nic z tego nie ma np. hajsu jakiegoś bo nie mamy czegoś w rodzaju opłaty klimatycznej np. z miejscowości górskich. A do tego nieznośny hałas z głośników po ileś razy jak mieszkasz w dzielnicy, przez którą idą pielgrzymi. W mojej akurat słychać ich z oddali, ale np. mój BFF stamtąd już kilka razy miał ich obok siebie dosłownie.
Żmijowy język, żmijowego plemienia.
Haha
PS. W lecie pielgrzymki są tutaj niemal codziennie a na pewno co weekend. Ciężko by termin marszu z jakąś się nie zbiegł. To żaden argument
o rany.. ale macie przegwizdane.. :|