"Amerykański Biedroń" wspierany przez gwiazdy
Ujawniony kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych, Pete Buttigieg, swoją kandydaturą nie tylko przyciągnął uwagę wszystkich, ale i szybko wybił się na prowadzenie w walce o władzę. Ostatnio jego pomysły programowe doceniło Hollywood, a gwiazdy światowego formatu wspierają go, przekazując darowizny na kampanię.
Pete Buttigieg jest byłym żołnierzem, weteranem wojny w Afganistanie. Członek Partii Demokratycznej jest burmistrzem South Bend od 2012 roku. Ujawnił się w 2015 roku w lokalnej prasie. W grudniu 2017 roku ogłosił swoje zaręczyny z Chastenem Glezmanem, panowie wzięli ślub w czerwcu 2018 roku. O tym, że chce powalczyć o prezydencką kandydaturę w Partii Demokratycznej ogłosił pod koniec stycznia. Co ciekawe Buttigieg ma 37 lat, tym samym jest jednym z najmłodszych kandydatów.
Demokratyczny pretendent nie tylko podbija serca swojego elektoratu, również konserwatyści skłaniają się ku jego postulatom. Amerykańskie media podkreślają dążenie do dialogu i umiejętność pozyskiwania sobie tłumu oraz bogatych sponsorów.
Wśród gwiazd, które wspierają finansowo kampanię Buttigiega znalazły się takie głośne nazwiska, jak: Ryan Reynolds (Deadpool), Jane Lynch (Glee), Mandy Moore (This Is Us). Kandydata popierają także Carolyn Strauss (producentka wykonawcza "Gry o Tron") oraz inni producenci telewizyjni.
Jednak gwiazdy telewizji to nie jedyna grupa, w którą trafił tęczowy kandydat. Buttigieg otrzymał także darowizny od Susan Rice, byłej doradczyni Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego oraz Jamesa Murdocha, dyrektora generalnego 21st Century Fox. Celebryci rozsławiają polityka w mediach społecznościowych, budując mu poparcie. Mandy Moore głośno popiera Buttigiego, tweetując "PeteForAmerica".
W kwestii praw dla społeczności LGBT+ kandydat mówi: "Weź mnie i Chastena [męża kandydata; przyp. red.]. Nie jesteś wolny, jeśli urzędnik państwowy, ze względu na swoje przekonania polityczne, mówi ci kogo powinieneś, a kogo nie powinieneś poślubić".
(kb)