Pete Buttigieg ma szansę na prezydenturę
Ujawniony kandydat Demokratów na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych, Pete Buttigieg, nie ukrywa swojej katolickiej wiary tak samo, jak nie ukrywa homoseksualnej orientacji. Grupa Polek i Polaków LGBTQ mieszkających w San Francisco, Rainbow Pierogi, dopatrzyła się na zdjęciu z gabinetu Buttigiega... obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Grupa żartuje: "Tylko nie mówcie polskiej prawicy, bo im głowy eksplodują!".
Ujawniony Pete Buttigieg jest byłym żołnierzem, weteranem wojny w Afganistanie.
Członek Partii Demokratycznej jest burmistrzem South Bend od 2012 roku. Ujawnił się w 2015 roku w lokalnej prasie, dwa lata później ogłosił swoje zaręczyny z Chastenem Glezmanem i panowie wzięli ślub w czerwcu 2018 roku. Jest też kandydatem na prezydenta Stanów Zjednoczonych i chce zostać pierwszym ujawnionym gejem na tym stanowisku.
O Buttigiegu pisaliśmy już kilka razy. Tym razem chodzi o pewien polski i katolicki akcent znajdujący się w jego gabinecie. Kandydat na prezydenta USA nie tylko jest ujawnionym gejem, ale też nie wstydzi się mówić o swojej katolickiej wierze. Grupa polskich osób LGBTQ żyjących w San Francisco, Rainbow Pierogi, dopatrzyła się na zdjęciu z gabinetu Buttigiega... obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.
O obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej jest ostatnio głośno za sprawą afery, w wyniku której doszło już do dwóch zatrzymań - 51-letniej Elżbiety Podleśnej i 27-letniej Anny P. Chodzi o rozwieszenie plakatów przedstawiających Matkę Boską z tęczową aureolą w pobliżu jednego z płockich kościołów, gdzie w czasie świąt wielkanocnych przy grobie Jezusa pojawiły się pudła z wypisanymi na nich grzechami - w tym "LGBT", "gender" czy "popieram LGBT". Proboszcz parafii wyrzucił później z kościoła dwie osoby, które przyniosły tam chorągiewki z tęczową flagą na znak protestu.
Czy polska prawica uznałaby również obecność obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w gabinecie geja katolika za profanację?
(ab)