W tym tygodniu w Elblągu, Fundacja Pro - Prawo do Życia zorganizowała konferencję, która była częścią ogólnopolskiej akcji - "Stop pedofilii". Jak mówił o przedsięwzięciu Marcin Musiał ze wspomnianej fundacji: "To jest akcja prewencyjna". Po tej części na ulice miasta wyjechał samochód obklejony banerami z nieprawdziwymi informacjami na temat osób LGBTQ.
"Dziś rozpoczynamy w Elblągu akcję „Stop pedofilii”. Organizuje ją Fundacja Pro-Prawo do życia. To ogólnopolska akcja, która jest odpowiedzią na sygnały od rodziców, które napływają do naszej Fundacji. Rodzice są zaniepokojeni zjawiskiem tzw. edukacji seksualnej" - powiedział Marcin Musiał ze wspomnianej organizacji.
Dalej Musiał mówił, że organizatorzy i organizatorki dostali informację, że w jednej ze szkół podstawowych w mieście zorganizowano "pokaz filmu o tzw. homoseksualnej miłości dwóch nastolatków. Jest to film nakręcony przez lobby LGBT, którego celem jest oswajaniem dzieci z homoseksualizmem". Krytykował również jedną ze szkół za przyłączenie się do inicjatywy Tęczowego Piątku, który "ma oswajać dzieci z homoseksualizmem". W kolejnym zdaniu powiedział, że "po zapoznaniu się rodziców i nauczycieli z naszymi materiałami do tej sytuacji nie doszło". Musiał dodał również, że "To jest akcja prewencyjna".
W trakcie konferencji, pokazano materiały, które według fundacji były przygotowywane przez norweską telewizję publiczną i są wykorzystywane w tym kraju w zajęciach z edukacji seksualnej. Skomentowała to jedna ze słuchaczek, mówiąc: "Przepraszam, ale ja się z tym nie zgadzam. Ja mieszkam w Norwegii, ja się tam uczę i czegoś takiego nie ma".
Po tej części, na ulice Elbląg wyjechał samochód obklejony homofobicznymi banerami, który kilka tygodni wcześniej można było zobaczyć na ulicach Gdańska... Na plakatach umieszczono informacje takie jak: "70% zachorowań na AIDS dotyczy pederastów", "31% dzieci wychowywanych przez lesbijki i 25% dzieci wychowywanych przez pederastów jest molestowanych", "Czyny pedofilskie zdarzają się wśród homoseksualistów 20 razy częściej". Było tam też zdjęcie nagich mężczyzn z tęczową flagą podpisane: "Tacy idą po twoje dzieci. Powstrzymaj ich!". Całość była podpisana linkiem do strony internetowej stoppedofilii.pl.
Musiał w trakcie konferencji utrzymywał, że dane pochodzą z badań przeprowadzonych w USA. Kilka tygodni wcześniej, kiedy wspomniany samochód można było zobaczyć w Gdańsku, w rozmowie z Onetem członek organizacji Pro - Prawo Do Życia, Marcin Wiewiórka, wyjawił skąd fundacja wzięła dane umieszczone na banerach: "Dane (...) pochodzą z CDC - agencji rządu federalnego Stanów Zjednoczonych wchodząca w skład Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej - oraz badań profesora Marka Regnerusa oraz Paula Camerona".
Paul Cameron został usunięty z Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego już w 1983 roku, a wiele innych organizacji naukowych odcina się od jego teorii i skrajnie homofobicznych poglądów. Mark Regnerus wielokrotnie był krytykowany za wątpliwe metody przeprowadzania swoich badań.
(pk)
Czwartek, 17.10.2019 Ustawa o zakazie edukacji seksualnej przegłosowana, trafi do dalszych prac komisji
Środa, 16.10.2019 Sejm dziś głosuje nad ustawą o zakazie edukacji seksualnej, w całej Polsce protesty
Piątek, 19.07.2019 Czy za edukację seksualną będzie można trafić do więzienia?
Poniedziałek, 24.06.2019 Parafia we Włocławku wspiera obwoźną akcję obrażania LGBT
Czwartek, 08.05.2025 "Weszłam do szafy, gdy dziecko z niej wyszło" - rusza IV Kongres Rodziców Osób LGBTQIA
Fajne określenie... Podoba mi się :D Wyznawcy tzw. religii miłości rozstawiają bilbordy przedstawiające tzw. niewygodną prawdę... Dodajmy jeszcze do tego, że ci sami ludzie często bronią tzw. normalnych rodzin, w których mają miejsce regularne akty przemocy oraz tzw. autorytetów moralnych - pedofilii w sutannach...