Verna i Vida znały się ze szkoły i już wtedy... podkochiwały się w sobie. Musiały czekać 15 lat, aż w końcu spełniło się ich marzenie i stanęły na ślubnym kobiercu! Niestety w Kalifornii, bo na rodzinnych Filipinach nie mogą wziąć ślubu.
Wzruszającą historię Verny, która jest finansistką i Vidy, królowej piękności, opisuje Gay Star News.
Panie poznały się w 2002 roku w filipińskiej szkole. Już wtedy Vida podkochiwała się w o rok starszej koleżance. "Po 15 latach niezapomnianych doświadczeń, przeszłych kochanków, złamanych serc i małych sukcesów, Verna i ja znowu się spotkałyśmy" - mówi Vida, opowiadając, że to wszystko dzięki przyjęciu w New Port Beach w Kalifornii, gdzie Verna się przeprowadziła. Nie zabrakło na nim szkolnych znajomości, w tym najlepszej przyjaciółki Vidy, Eriki, dzięki której panie odnowiły kontakt.
"To było dziwne i ekscytujące, albowiem po tych wszystkich latach... wciąż się w niej podkochiwałam" - mówi Vida.Panie najpierw spotykały się "na odległość", ale po jakimś czasie Verna wróciła na Filipiny, by spotkać się z Vidą. Do zaręczyn doszło w grudniu 2017 roku, rok później kobiety wzięły ślub w Kalifornii.
"I chociaż bardzo byśmy chciały wziąć ślub w miejscu, gdzie to wszystko się zaczęło, na Filipinach nie jest to możliwe" - mówi Vida.
W ślubnej ceremonii udział wzięła najbliższa rodzina i przyjaciele. Jak podkreślają małżonki: najbardziej wzruszający był moment składania przysięgi.
Chociaż Filipiny są jednym z bardziej przyjaznych LGBT azjatyckich krajów, walka o równość małżeńską trwa.
Jaką radę mają Vida i Verna dla ludzi LGBT w kraju, którzy doświadczają homofobii? "Ludzie będą was i tak oceniać, to może być sposób ubierania się, mówienia, cokolwiek. Nie pozwólcie, by te negatywne rzeczy weszły wam w drogę, jeśli jesteście lesbijkami, gejami, osobami transpłciowymi, czy hetero - to nie ma znaczenia, bądźcie ponad to i zawsze bądźcie dobrzy dla innych. Niech te rzeczy nie siedzą wam w głowie bo na koniec dnia, zaufajcie mi, to nie oni płacą wasze rachunki, za czynsz, czy za jedzenie. Głowa do góry i bądźcie dumni z tego, kim jesteście" - reasumuje Verna.
(red)