Popularny serwis ocenzurował męską biżuterię
Popularna w Chinach platforma z filmami online, iQiyi, ocenzurowała programy, w których... pojawili się mężczyźni, mający kolczyki w uszach. Nie uszło to uwadze internautom, którzy zalali media społecznościowe komentarzami. Czy mężczyźni z kolczykami są za mało męscy dla chińskiej kultury?
iQiyi to jeden z największych na świecie, popularny w Chinach serwis z filmami online, krajowy odpowiednik Netfliksa.
Internauci zauważyli ostatnio, że w dwóch emitowanych w serwisie programach, Sisters Flower Shop i I, Actor, ocenzurowano... męskie kolczyki w uszach. Zrzuty ekranu z wymazaną biżuterią zalały media społecznościowe, jak i negatywne komentarze, dotyczące takiej decyzji.
Jak sprawę komentuje iQiyi? Przedstawiciel firmy podkreśla, że nie otrzymali żadnych instrukcji na temat ocenzurowania scen i to wszystko co może na ten temat powiedzieć. Milczą rządowe agendy odpowiedzialne za telewizję i rozrywkę.
Okazuje się, że męska biżuteria już od jakiegoś czasu jest wywołującym kontrowersję tematem w Chinach. Stało się tak m.in. dzięki boysbandowi EXO, którego członkowie rozpropagowali taką modę wśród chińskiej młodzieży. W zeszłym roku trend skrytykowała m.in. chińska agencja prasowa, podkreślając, że moda na "dziewczęcych" chłopców to efekt "chorej kultury, która ma wpływ na młodzież".
Na chińskiej platformie społecznościowej, Weibo, zaczął w ostatnich dniach trendować hasztag "męscy celebryci nie mogą nosić kolczyków w programach telewizyjnych". Do chwili obecnej zdobył zasięg... 420 milionów.
Jak podaje "Guardian", na początku stycznia rząd wydał przewodnik, w którym znalazło się 100 typów filmów wideo, które powinny być usuwane. Wśród zaleceń znalazły się i te, dotyczące pokazywania "poza-mainstreamowych wzorców miłości i małżeństwa".
(red)
Co to za kraje trzeciej ścieżki?
Wiesz, komuniści ogólnie są homofobiczni, widać to np: w Chinach, ale i byłych krajach strefy sowieckiej. Dziwię się, że oczekujesz czegoś innego od ludzi, którzy zrobili krwawą, ideologiczną rewolucję.
Chyba pomyliłeś kraje (post)komunistyczne z krajami trzeciej ścieżki? ;-)